Forum
 

Błażej Augustyn nie zagra w co najmniej dwóch meczach

Sztab szkoleniowy z Roosevelta ponownie stracił Błażeja Augustyna. Co najmniej na dwa mecze.
Najpierw kolejna kontuzja, teraz czerwona kartka. Górnik kolejny raz tej jesieni traci Błażeja Augustyna. W 72 minucie filar defensywy Górnika stracił piłkę, a następnie ratował się faulem na Rafale Murawskim. Prowadzący mecz Bartosz Frankowski nie miał wątpliwości i usunął obrońcę zabrzan z boiska. 
Bardzo surowo zachowanie defensora ocenia Grzegorz Mielcarski, były napastnik... Górnika, choć sam grał ostro. - To była bardzo niebezpieczna gra. Na szczęście nie trafił Murawskiego, bo inaczej mogłoby to oznaczać wiele miesięcy przerwy dla piłkarza Pogoni. Błażej absolutnie powinien dostać wyższą karę niż tylko dwa mecze. Choćby dlatego, by inni nie robili tak w przyszłości – to głos Mielcarskiego.
Kara dla zabrzanina jest oczywiście nieunikniona. Ostateczną decyzję podejmie Komisja Ligi. - Sędzia opisał tę sytuację jako rażący faul, a to praktycznie przesądza, że piłkarz Górnika zostanie odsunięty co najmniej od dwóch spotkań ligowych – tłumaczy Waldemar Gojtowski z biura prasowego "Ekstraklasy" SA. - Gdyby był to faul taktyczny, mogłoby się skończyć na jednym meczu pauzy. Więcej niż dwa mecze? Jest taka możliwość, ale tę decyzję podejmie komisja. Piłkarza poproszono o wyjaśnienia, ale nie ma konieczności, by w środę pojawił się w Warszawie – dodaje nasz rozmówca.
Sam Błażej Augustyn też wydaje się pogodzony z faktem, że nie powalczy z Zawiszą i Cracovią. - Mam nadzieję, że nie zagram najwyżej w dwóch meczach. Był to mój pierwszy poważniejszy faul, wcześniej nie dostawałem w Górniku czerwonych kartek i nie jestem typem boiskowego brutala. Popełniłem błąd, piłka odskoczyła mi za daleko i chciałem to naprawić. Była to akcja ratunkowa, na pewno nie chciałem Rafałowi Murawskiemu zrobić krzywdy. Zgadzam się jednak, że w taki sposób nie można grać... – mówi.
Trener Józef Dankowski nie broni piłkarza, ale też nie traktuje jego zachowania jako wybitnie brutalnego. - Kartka zasłużona, ale Błażej nie trafił Murawskiego i wypada to wziąć pod uwagę. Paradoks polega na tym, że już raz miał elektryczne zagranie w pierwszej połowie i uczulaliśmy go na to w przerwie. Dostał trudne podanie od Sadzawickiego, ale w takich wypadkach od doświadczonego obrońcy wymagamy rzeczy najprostszej: wybicia piłki na aut. Więcej niż dwa mecze? Bylibyśmy bardzo zaskoczeni – mówi szkoleniowiec zabrzan.
- Nie trafiłem Rafała. Murawski to doświadczony zawodnik. Widział, że zaatakowałem go wślizgiem i wykorzystał sytuację, a sędzia uznał, że zagrałem zbyt gwałtownie i w sposób niebezpieczny dla rywala.... - to jeszcze raz Augustyn, który - grając w Górniku - ujrzał drugą czerwoną kartkę. Pierwszą dostał w... meczu rezerw z Ruchem.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online