Forum
 

Przedsionek do wielkiej kariery

Nadspodziewanie dobrze spisują się w grupie I czwartej ligi śląskiej piłkarze drugiej drużyny Górnika Zabrze. Po 23. kolejkach zajmują oni trzecie miejsce. Wprawdzie do lidera Walki Zabrze mają sześć punktów straty, ale trzeba pamiętać o tym, że w zespole Górnika występują w większości chłopcy urodzeni w 1984 roku. Na dobrą sprawę mogliby jeszcze z powodzeniem grać w Śląskiej Lidze Juniorów. Chodzi jednak o to, aby ci najzdolniejsi już nabierali futbolowych szlifów wśród seniorów. Trener pierwszej drużyny Górnika Waldemar Fornalik ma już w swoim notesie zapisanych czterech młodych zawodników. Są to: napastnik Kamil Kopański, obrońca Dawid Buchalik, pomocnik Przemysław Ekiert oraz pomocnik Dawid Sala. Ten ostatni ma ogromne zacięcie do gry. Poruszając się na boisku przypomina Davida Beckhama. Może kiedyś dorówna słynnemu zawodnikowi Manchesteru United?

Trenerem drugiego zespołu czternastokrotnego mistrza Polski jest Andrzej Kobiałka. Jako piłkarz grał w Stali Poniatowa i Sygnale Lublin. Potem trafił na Śląsk, gdzie ukończył Akademię Wychowania Fizycznego w Katowicach. Tam studiował pod czujnym okiem trenera Antoniego Piechniczka, któremu jak twierdzi wiele zawdzięcza.

- To nie tylko wspaniały trener, ale także doskonały wykładowca. Potrafi w kapitalny sposób przekazać swoją bogatą wiedzę teoretyczną i wielkie doświadczenie boiskowe - mówi Kobiałka.

Warto wspomnieć, że pan Andrzej przez kilka lat pracował w Holandii. Tam miał okazję podpatrzeć, jak trenuje młodzież w znanych klubach i te metody stara się między innymi stosować w pracy ze swoimi obecnymi podopiecznymi.

- W drużynie panuje świetna atmosfera. Chłopcy zdają sobie sprawę, że tylko od nich zależy, czy w przyszłości trafią do pierwszego zespołu i będą mogli grać w ekstraklasie. Nie trzeba ich do niczego poganiać - twierdzi Kobiałka.

Sporo młodych piłkarzy chodzi jeszcze do szkoły. Kształcą się w większości w Centrum Edukacji w Zabrzu. Po południu spotykają się na treningach. Zajęcia odbywają na bocznym trocinowym boisku przy ulicy Rossevelta. W okresie zimowym nadaje się ono świetnie do trenowania, natomiast na wiosnę i w lecie bardzo z niego się kurzy. Ligowe mecze chłopcy Kobiałki rozgrywają na boisku na tak zwanych "łąkach hippicznych". Czasami udaje się im wystąpić na głównej płycie stadionu Górnika i wtedy są bardzo szczęśliwi, bo mają namiastkę wielkiego futbolu.

Są autentycznymi amatorami. Nie znają jeszcze smaku wielkich pieniędzy, jakie można zarobić w futbolu. Może to i dobrze. Mają na to czas. Na razie cieszą się z tego, jak mając mecz ligowy u siebie, mogą zjeść za 10 złotych obiad ufundowany im przez klub w kawiarni pani Iwony Gorgosz na stadionie Górnika. Wszystko jednak przed nimi.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online