Forum
 

Warzycha: Zmian w składzie będzie więcej

Górnik Zabrze dobrze rozpoczął mecz z Legią Warszawa. Po golu Pawła Olkowskiego "Trójkolorowi" zostali jednak zepchnięci do defensywy. - Można powiedzieć, że wtedy zaczęła grać Legia, ale jeżeli mamy być lepsi, to nie możemy sobie tego w tak prosty sposób tłumaczyć. Po pierwszej poprzeczce wkradła się w naszą grę panika, straciliśmy pewność siebie, popełniliśmy sporo prostych błędów - tłumaczy trener Górnika, Robert Warzycha. - W tym okresie brakowało nam też dynamiki w naszej grze, która z kolei wróciła w końcówce. Mam swoje przemyślenia na ten temat, w Krakowie chcemy tego uniknąć - dodaje.

W drugiej połowie warszawianie znowu mieli okres dobrej gry, co udokumentowali dwoma trafieniami. Później skutecznie bronili się przed atakami gospodarzy. - Proszę zauważyć, że kiedy Legia miła już przewagę, to zamieniała ją na gole. I przetrwała kryzys, kiedy miała go w końcówce. Dlatego jest już praktycznie mistrzem Polski - mówi szkoleniowiec.

Końcówka była emocjonująca, bo wcześniej drugiego gola zanotował Olkowski. - To piłkarz, który Górnikowi już wiele radości nie da, ale to kandydat do gry w reprezentacji Polski. Rozwija się, nabiera pewności siebie, ma naprawdę duże umiejętności piłkarskie. Mnie cieszy, że słucha i realizuje nasze ustalenia. Wymagałem od niego "zbierania" piłek przed polem karnym i kończenia akcji strzałami, a nie tylko gry na obieg. Im większe spektrum zagrań, tym lepiej poradzi sobie w Bundeslidze, a więc też w kadrze. On jeszcze długo będzie się uczył, ale może być naprawdę klasowym obrońcą - przyznaje Warzycha.

Warzychę w niedzielnym meczu najbardziej zabolał gol na 2:1 dla gości, którego strzelcem był Żyro. A to dlatego, ze najpierw Ivica Vrdoljak przez 35 metrów bezkarnie prowadził piłkę, a w pobliżu było czterech zabrzan. Gdy piłkę dostał Michał Żyro, było oczywiste, że będzie szukał strzału lewą nogą i znowu nikt z dwóch stojących w pobliżu "górników" do niego nie doskoczył. Czyli sześciu piłkarzy Górnika nie poradziło sobie z dwoma legionistami. - Takie gole "bolą" - mówi Warzycha i nie wyklucza, że w ostatnich trzech meczach sezonu zmian w składzie będzie więcej. - Kilku zawodników może dostać szansę pokazania, czy mogą Górnikowi pomóc - mówi trener. Podkreśla jednak, że nie wstawi zawodnika do gry kosztem tego, który odejdzie z klubu, tylko dlatego, że jest w kadrze.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online