Forum
 

Przegląd Sportowy: W derbach rządzili piłkarze z Afryki

Po dwunastu kolejnych meczach bez wygranej Górnik Zabrze znowu wygrywa w ekstraklasie.
Ekipa Roberta Warzychy rozpoczęła mecz z ogromnym impetem. Brylowała zwłaszcza dwójka czarnoskórych zawodników Górnika: Prejuce Nakoulma - Dzikamai Gwaze. Najpierw do siatki trafił "Prezes". Reprezentant Burkina Faso rozegrał popisową akcję z Pawłem Olkowskim na prawej stronie i po długiej przerwie zdobył swojego dziesiątego gola w tym sezonie. Na to trafienie Nakoulma czekał od początku grudnia, od ostatniej wygranej zabrzan w lidze z Widzewem. Zaraz potem błysnął Gwaze. Ofensywnie grający pomocnik z Zimbabwe spokojnie przyjął sobie piłkę na 25 metrze i tak celnie uderzył pod poprzeczkę, że Michał Buchalik musiał ją wyciągać z bramki.
Popisowa gra duetu zawodników z Czarnego Lądu z pewnością nie uszła uwagi zagranicznych skautów. Na trybunach stadionu im. Ernesta Pohla nie brakowało wczoraj zagranicznych przedstawicieli. Byli obserwatorzy z kilku zagranicznych klubów, w tym z Borussii Dortmund, Hannover 96, SC Freiburg, Parmy, Bordeaux, Nantes czy angielskiego West Bromwich Albion. Szybko, z pomysłem i efektownie grający Górnik jeszcze do przerwy mógł zdobyć kolejne bramki. Po kolejnej świetnej akcji Gwaze w bardzo dobrej sytuacji przestrzelił jednak Przemysław Oziębała, a z kolei po strzale Szymona Drewniak z wolnego piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką. Gwaze nie dotrwał jednak do końca. Po niewiele ponad dwóch kwadransach został staranowany przez Piotra Stawarczyka i musiał opuścić boisko.
- Dostałem w biodro i nie bylem w stanie dalej grać. Uraz nie jest chyba groźny i liczę, że zagram w kolejnym spotkaniu. Co do bramki, to zauważyłem, że bramkarz Ruchu wyszedł z bramki i postanowiłem uderzyć. Cieszę się, że piłka wpadła do siatki, bo to mój pierwszy mecz w ekstraklasie. Ta wygrana jest dla nas bardzo ważna. Od początku chcieliśmy zagrać ofensywnie i zaskoczyć rywala i to się udało - cieszył się po derbach Gwaze.
- To była jedna z naszych lepszych połówek w tym roku. Zagraliśmy tak jak zakładaliśmy. Szybko zdobyte bramki ustawiły mecz. Nie baliśmy się, że stracimy prowadzenie, bo wyciągnęliśmy wnioski z wcześniejszych spotkań - przyznał Bartosz Iwan.
Ruch zagrał w Zabrzu bez ikry. Składne akcje Niebieskich można było policzyć na palcach jednej ręki. Na dodatek zawodnicy popełniali indywidualne błędy.
Zespół Jana Kociana dopiero po godzinie dał o sobie znać. Najpierw po strzale z wolnego w wykonaniu Filipa Starzyńskiego piłka wylądował jednak na poprzeczce, a w chwilę potem nie wykorzystał karnego. Świetnym refleksem popisał się Pavels Steinbors, który zdołał wybronić futbolówkę.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online