Forum
 

Jak Górnik gra z Legią, to wraca temat sędziego Redzińskiego

Spotkania Górnika Zabrze z Legią Warszawa zawsze budzą wielkie emocje. Na wspomnienie meczu z 1994 roku kibice w Zabrzu wciąż jeszcze zaciskają szczęki.
W "Sporcie" ukazała się rozmowa z Markiem Jóźwiakiem, dawnym piłkarzem Legii Warszawa. Pretekstem do rozmowy jest oczywiście sobotni mecz Górnika z legionistami. Rozmowa dotyczy słynnego starcia tych drużyn sprzed prawie 20 lat. W czerwcu 1994 roku, na koniec sezonu, Legia zremisowała wtedy w Warszawie z Górnikiem 1:1 i w ten sposób zapewniła sobie - kosztem rywala - mistrzostwo  boiska trzech graczy z Zabrza. Do dziś w Zabrzu i okolicach panuje przekonanie, że tytuł należał się wtedy Górnikowi, który został w ordynarny sposób wyrolowany.

Jóźwiak, który w 13. min tamtego meczu, wszedł na boisko (zmienił Jacka Zielińskiego) patrzy na to jednak zupełnie inaczej.

- Nie zdobyliśmy wtedy mistrzostwa Polski jednym meczem, ale całym sezonem. Legia nigdy meczów nie kupowała i nie sprzedawała - podkreśla Jóźwiak i twierdzi, że brutalną grę rozpoczęli wtedy zabrzanie, którzy chcieli legionistom zrobić krzywdę. Jego zdaniem sędzia Redziński nie miał żadnego powodu do wstydu czy wyrzutów sumienia.

Do dziś to się za mną ciągnie

W 2004 roku "Gazeta Wyborcza" przeprowadziła rozmowę ze Sławomirem Redzińskim. Tamtym spotkaniem zakończył on karierę sędziowską i na kilka lat jakby zapadł się pod ziemię. Oto fragmenty tej rozmowy:

Dlaczego po meczu Legia - Górnik, tak nagle zakończył pan karierę sędziowską?

Sławomir Redziński: Ja przez trzy lata przedłużałem swoje sędziowanie o kolejny sezon. Dokuczała mi przewlekła kontuzja prawej nogi. Opuchlizna pojawiała się nawet, jak sobie biegałem po lesie. Męczyłem się, a ten mecz, a raczej cała atmosfera wokół niego, tylko przyspieszył moją decyzję. Potem jeszcze brałem udział w wakacyjnym zgrupowaniu sędziów, ale tylko w części teoretycznej. Do kondycyjnej już nie przystąpiłem.

Ten mecz panu zaszkodził?

- Tak. Żałuję, że to ja go sędziowałem. Do dziś to się za mną ciągnie. Kupuję gazetę i znowu czytam o Redzińskim, co "drukował" zawody. Było bardzo wielu chętnych do prowadzenia tego spotkania. Oba kluby wytypowały po trzech swoich kandydatów, ja jako jedyny znalazłem się na obu listach. Byłem wtedy wśród sześciu-siedmiu najlepszych arbitrów ligi. Wiem, że bardzo chciał sędziować Romek Kostrzewski z Bydgoszczy, który akurat kończył karierę, ale jeden z klubów się na niego nie zgadzał.

Co pan z tego meczu najbardziej zapamiętał?

- Zestresowały mnie nie wydarzenia na boisku, ale sytuacja przedmeczowa. Nieco wcześniej oba zespoły grały ze sobą w Pucharze Polski. W drugim meczu w Zabrzu doszło do ciężkich kontuzji zawodników, prowadzący zawody Ryszard Wójcik został zawieszony na miesiąc. Wiedziałem, że jeśli ponownie dopuszczę do tak ostrej gry, to prasa mnie wykończy. Z piłkarzami Górnika już przed meczem nie było żadnego kontaktu. Apelowałem o grę fair, a oni nic. Tacy byli strasznie nabuzowani, jakby nieobecni. W ogóle nie reagowali na moje słowa. Ja apelowałem o grę bez fauli, a oni już w pierwszych minutach złapali kartkę.

Co pan po latach ma sobie do zarzucenia?

- Nic. Poprowadziłbym mecz tak samo. Mam go nagrany na wideo, czasem oglądam. Nie widziałem błędów merytorycznych. Wszystkie kartki były za ostrą grę. 11 żółtych, z trzech zrobiły się czerwone. Tak, dziś w ten sam sposób bym zareagował.

Zna pan oskarżenia, że dostał pan od Legii za ten mecz tyle kasy, że nie musi pan nic robić do końca życia?

- Tak, słyszałem też, że w Szwajcarii mam konto bankowe, które mi Legia założyła. Czytałem takie opinie w prasie, jeden czy drugi sędzia też się w ten sposób wypowiedział. Poszedłem nawet do adwokata, bo chciałem skierować sprawę do sądu. Ale jak zobaczyłem jego minę, to dałem sobie spokój. Wyczułem, że on chciał na moim nazwisku i tej sprawie zrobić karierę. Zamierzał pozwać połowę polskich gazet.

źródło: Sport / Gazeta Wyborcza



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online