Forum
 

Jeż: Nie boję się wrócić do Lubina

Pobity przez kibiców Robert Jeż miał dość i odszedł z Zagłębia Lubin do Górnika Zabrze. Już w sobotę, w pierwszej tegorocznej kolejce Ekstraklasy koszmar słowackiego piłkarza może powrócić, bo Ślązacy zagrają na wyjeździe właśnie z Zagłębiem. 

- Kibice "miedziowych" raczej nie przywitają Cię kwiatami.

Robert Jeż: - Na pewno będą gwizdy i wyzwiska. Jestem na to przygotowany. Nie boję się jednak wrócić do Lubina i zrobię wszystko, by pokazać, że Jeż to wciąż dobry zawodnik. Idealnie byłoby gdyby to mój gol przesądził o zwycięstwie Górnika.

- Kiedy rozmawialiśmy po bandyckim ataku na ciebie, zastanawiałeś się czy nie wyjechać z polskiej ligi. O powrocie do Górnika zdecydował fakt, że mimo iż występowałeś też w Polonii Warszawa i Zagłębiu, tylko w Zabrzu grałeś na miarę oczekiwań?

- Górnik to mój pierwszy klub, więc nic dziwnego, że mam do niego duży sentyment. Kiedy po rozwiązaniu umowy z Zagłębiem zabrzanie zadzwonili z propozycją, od razu się zgodziłem. Mam świadomość, że w Polonii i Lubinie nie pokazałem wszystkiego na co mnie stać. To wciąż we mnie siedzi. Ale z drugiej strony jest tak wiele przyczyn mojej słabszej postawy, że można by o tym napisać książkę. Po odejściu z Zagłębia długo rozmawiałem z żoną o tym, czy grać dalej w waszym kraju. Małżonka po tym co mnie spotkało w Lubinie była ostrożna. Ale ja naprawdę świetnie się czuje w Polsce i mojej opinii nie zmieni dwóch idiotów, którzy mnie zaatakowali.

- W Zagłębiu zarabiałeś 60 tysięcy złotych miesięcznie. W Zabrzu masz otrzymywać 25 tysięcy. To drastyczna obniżka.

- Zapewniam, że w moich rozmowach z Górnikiem pieniądze były na ostatnim miejscu. Naprawdę nie liczyły się w negocjacjach! Zabrzanie mnie chcieli, ja chciałem wrócić, więc szczegóły dwuletniego kontraktu dopięliśmy w pięć minut.

- Górnika w jakim występowałeś przed dwoma laty już nie ma. Odszedł trener Nawałka i spora grupa piłkarzy.

- Ale nie wszyscy. Są jeszcze Mariusz Magiera, Mateusz Zachara, Mariusz Przybylski i Adaś Danch. Treningi u Ryszarda Wieczorka też specjalnie nie różnią się od tych u Adama Nawałki. I najważniejsze - ciągle jest tu świetna atmosfera! Wchodząc do szatni czułem się jakbym w ogóle z niej nie wychodził. Górnik mimo zmian kadrowych wciąż jest mocny. Jestem pewien, że i ja i drużyna wiosną pokażemy, że wciąż trzeba się z nami liczyć.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online