Forum
 

Danch: Bogatsi o wiosnę

Rozmowa z Adamem Danchem, obrońcą Górnika.
» Runda dobra, ale... rok temu było podobnie.
- W grudniu, ale nie po 21 kolejkach. Nie mam pojęcia, jak to się skończy, skoro dzielimy po 30 meczach punkty przez dwa, ale nie będę teraz martwił się tym, co wydarzy się w maju. Nie wyobrażam sobie, byśmy wypadli poza ósemkę i to jest dziś najważniejsze. Do tego dochodzi ćwierćfinał Pucharu Polski. Nawet nie fakt, że jesteśmy w tej fazie rozgrywek się liczy, ale to że po bardzo dobrym meczu Górnik pokonał mistrza i lidera. Jeżeli ktoś uważał, że nasze miejsce jest przypadkowe, to chyba zmienił w środę zdanie. Oglądałem kolegów z trybun i wyglądało to świetnie. Wracając do pytania: jesień pokazała, że wyciągnęliśmy po wiośnie wnioski. Może trochę "zagotowały" się wtedy głowy? Teraz nam to nie grozi.

» Sporą część rundy oglądał pan tylko z trybun. Kogo wypada wyróżnić?
- To rola trenerów i dziennikarzy, ale... chyba wszystkich! Świetną rundę miał Paweł Olkowski, kapitalnie do drużyny wszedł Radek Sobolewski. "Prezes" nigdy nie strzelił tylko goli, nie mówiąc już o Mateuszu Zacharze. Doskonale na Krzysia Mączyńskiego podziałało przejęcie... opaski kapitana. Tak dobrze, jak tej jesieni, jeszcze w Górniku nie grał. Można żałować, że kontuzji doznali Seweryn Gancarczyk i Rafał Kosznik, ale wszedł na lewą obronę Maciek Małkowski i też było dobrze. Mamy rezerwy, co pokazały gole Wojtka Łuczaka. Poza tym Górnik ma wypracowany styl i każdy wie, co ma na boisku robić. To ogromny kapitał.

» Rzadko traci się w rundzie trenera, grając... dobrze.
- Chyba tylko wtedy, kiedy wzywa go kadra, a tak stało się w Górniku. Pracowałem przed laty z trenerem Wieczorkiem. Stawiał na mnie, kiedy byłem młody, więc teraz jestem przekonany, że to dobry strzał. Bardzo żałowaliśmy przegranych derbów. Szczególnie tych w Chorzowie, bo prowadziliśmy i - moim zdaniem - byliśmy lepsi. Dobrze, że na koniec był ten mecz z Legią. To dla trenera też ważne, bo każdy potrzebuje spektakularnego sukcesu.

» Najlepszy mecz?
- Kilka było niezapomnianych. Zawisza, Śląsk, Wisła... Kto oglądał, ten na pewno się nie nudził. Zgodzę się, że najlepsze 45 minut zagraliśmy na Lechu, czego kompletnie nie oddaje końcowy wynik. Niby suma szczęścia i pecha wychodzi na zero i nam też kilka razy dopisało, ale gdyby wszystko przeanalizować, to powinno być 4-5 punktów więcej.

» Wiele było głosów, że gdyby nie obrona...
- Gdyby Bayern Monachium co tydzień musiał grać inną czwórką defensorów, pewnie też traciłby gole po stałych fragmentach gry i fachowcy narzekaliby na ich zgranie. To nieuniknione, kiedy z powodu kontuzji wypada 5-6 defensorów, a niektórzy wracają do gry po wielomiesięcznej przerwie. Trzeba ich wspierać, dlatego podkreślę, jak Antek Łukasiewicz i Boris Pandża świetnie zagrali z Legią. Wiosną wróci 3-4 kolegów i będzie jeszcze lepiej.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online