Forum
 

Łukasiewicz: Trzeba wygrać, żeby święta spędzić w dobrych nastrojach

- Dla mnie, jako rodowitego warszawiaka, ten mecz będzie wyjątkowy - podkreśla Antoni Łukasiewicz, obrońca Górnika. Zabrzanie zamykają dziś piłkarski rok 2013 starciem u siebie z Legią Warszawa.
Choć dla wszystkich drużyn ekstraklasy rok 2013 już się zakończył, Górnik i Legia jeszcze wybiegną na boisko. Starcie pucharowe musiało być przełożone ze względu na to, że warszawianie nie mogli znaleźć wcześniej żadnego dogodnego terminu. Zabrzanom, jeszcze za czasów Adama Nawałki się to nie podobało, ale teraz nie narzekają. - Termin jest jaki jest i na to nie mamy wpływu. Trzeba się dostosować - powiedział Marcin Prasoł, asystent Ryszarda Wieczorka, na przedmeczowej konferencji prasowej.
Traf chciał, że obie drużyny zajmują póki co dwa czołowe miejsca w ekstraklasie. Przy Roosevelta dojdzie więc do prawdziwego hitu. - Mecz z Legią jest bardzo prestiżowy, ale przygotowujemy się do niego jak do każdego innego spotkania. Chcemy stworzyć dobre widowisko na zakończenie sezonu - zaznaczył Prasoł. Podobnie sądzi Łukasiewicz, dla którego spotkanie ma jeszcze dodatkowy smaczek. - Jestem rodowitym warszawiakiem, więc wiem, co to są mecze z Legią. Wprawdzie w derbach z Polonią nigdy nie udało mi się wygrać, ale już w barwach Śląska pokonywałem Legię. Niezależnie od tego, co mówią media i kibice, nasza wygrana nie byłaby niespodzianką. Jesteśmy mocni - stwierdził stoper.
Nikt w Górniku nie traktuje jednak starcia z Legią jako okazji do rehabilitacji za przegrane derby z Ruchem. - Czasu już nie cofniemy i tego nie naprawimy. Mecz z Ruchem przegraliśmy i nadrobić to w oczach kibiców możemy dopiero ewentualnie, jeśli spotykamy się z chorzowianami w trzecim meczu - uznał Prasoł. Podobnie sądzi Łukasiewicz. - Ale i tak chcielibyśmy podziękować kibicom dobrym rezultatem za wsparcie przez całą rundę. No i dla siebie wygrać, żeby święta spędzić w dobrych nastrojach - dodał stoper.
W ostatnim czasie Legia wygrała z Cracovią, a Górnik tylko zremisował z Lechią 0-0. - W Warszawie błysnął Michał Kucharczyk. Miejmy nadzieję, że się wystrzelał... A poważnie mówiąc, widać, że razem z Henrikiem Ojamąą ostatnią ciągnie Legię do przodu - zauważył asystent trenera Wieczorka, który przebywał wczoraj na kursokonferencji w Warszawie.
Przypomnijmy, że ćwierćfinalistę Pucharu Polski wyłoni jeden mecz. Możliwa jest więc w Zabrzu dogrywka, a nawet rzuty karne. - Ćwiczymy je właściwie podczas każdego treningu, więc jesteśmy na ten wariant przygotowani - kończy Marcin Prasoł.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online