Forum
 

Mączyński: Nawałka wbił do głowy

- Sami - jako rada drużyny - prosiliśmy prezesa Jankowskiego, by do meczu z Wisłą Kraków w sztabie szkoleniowym nie zaszły żadne zmiany. Trener Zając po prostu doskonale wie, jak funkcjonować w tym zespole - przekonuje Krzysztof Mączyński, kapitan Górnika Zabrze.
Który z zawodników Górnika odejścia Adama Nawałki może żałować szczególnie? Kandydatów jest kilku, a w ich gronie Krzysztof Mączyński. Człowiek, któremu były już szkoleniowiec zabrzan dał duży kredyt zaufania, a niedawno zrobił go nawet kapitanem zespołu.

Nie liczył pan po cichu na powołanie do kadry? Skoro otrzymał je Rafał Kosznik, czyli człowiek, który rok temu o tej porze grywał jeszcze w I-ligowej Warcie Poznań.

Krzysztof Mączyński: - Jeśli chodzi o Rafała, to jest to najlepszy kandydat na lewą obronę, jakiego trener Nawałka mógł powołać. Proszę mi wierzyć, mówimy o odpowiednim człowieku na odpowiednim miejscu. Gołym okiem widać, że on nie chce tylko piłki kopać, ale nią grać.

Uciekł pan od odpowiedzi.

- Bo zadał pan trudne pytanie (śmiech). Wiadomo, że reprezentacja jest marzeniem każdego piłkarza i gra się po to, by to marzenie spełnić, ale. Żeby dostać się do kadry, trzeba prezentować odpowiednią, stabilną formę. Owszem, Górnik jest dziś na topie, bo gra fajną piłkę, ale można znaleźć wielu zawodników, którzy na ten zaszczyt występów w reprezentacji zasługują bardziej niż ja.

Skupmy się więc na sprawach Górnika. Pan odejściem Adama Nawałki rozczarowany jest pewnie szczególnie - zdecydowanie na pana postawił, choć początkowo był za to krytykowany.

- To prawda, ale proszę pamiętać, że do Górnika przychodziłem jako zawodnik ofensywny. To trener Nawałka zaczął mi wbijać do głowy, że chcąc być dobrym piłkarzem, trzeba pracować również w defensywie. Ludzie tymczasem zazwyczaj zwracają uwagę na to, jak grasz pod polem karnym rywala, ile zagrożenia tam stwarzasz. Tej czarnej roboty zaś nie dostrzegają. Ale teraz wykonuje ją Radek Sobolewski, a ja mam okazję zrobić coś kreatywnego z przodu. I kilka meczów pokazało, że potrafię sobie z tym radzić. Reasumując, na współpracy z trenerem Nawałką na pewno nie straciłem. Wręcz przeciwnie.

Od chwili jego pożegnania z Zabrzem tematem przewodnim w szatni musi być osoba nowego szkoleniowca.

- Sami - jako rada drużyny - prosiliśmy prezesa Jankowskiego, by do meczu z Wisłą Kraków w sztabie nie zaszły żadne zmiany. Trener Zając po prostu doskonale wie, jak funkcjonować w tym zespole. A później przyjdzie przerwa na mecze reprezentacji, w klubie pojawi się nowy szkoleniowiec i wspólnie pociągniemy ten wózek dalej.

Niewiele brakowało, by wybór nowego trenera Górnika traktował pan jedynie w kategoriach ciekawostki. Latem był przecież temat powrotu do Wisły.

- Był, ale - tak jak już kiedyś podkreślałem - cały czas priorytet stanowił dla mnie Górnik. Tu dano mi szansę gry, tu tak naprawdę zacząłem się rozwijać.

Do Wisły chciałby pan jednak jeszcze wrócić?

Krzysztof Mączyński: Jestem jej wychowankiem, więc jeśli będzie ku temu okazja, to jak najbardziej. Ale w tym momencie to odległy temat. Dzisiaj myślę tylko o Górniku.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online