Danch: Może stanie się cud i więzadła nie będą zerwane

- Może stanie się cud i więzadła nie będą zerwane, ale powoli godzę się z myślą, że na boisko wrócę w trakcie rundy wiosennej - mówi kapitan Górnika, Adam Danch, który dzisiaj przejdzie szczegółowe badania.
- Noga jeszcze jest spuchnięta, dlatego w sobotę nie miałem przeprowadzonych dokładnych badań. Przejdę je w poniedziałek, ale trudno być optymistą. Już na boisku wiedziałem, że stało się coś złego, a po powrocie do domu zobaczyłem to w telewizji. Żona zakrywała oczy - dodaje Danch. 
- Buzała nieszczęśliwie się poślizgnął i wpadł na moją nogę całym ciałem. Gdyby jeszcze stało się to po faulu, ostrym starciu... Łatwiej byłoby się pogodzić. Ale w tak pechowych okolicznościach? Tak naprawdę nigdy nie miałem poważnej kontuzji. Raz dłużej nie grałem, ale to z powodu pamiętnej choroby. Może stanie się cud i więzadła nie będą zerwane, ale powoli godzę się z myślą, że na boisko wrócę w trakcie rundy wiosennej. Noga wygięła się w taki sposób, że jest chyba niemożliwe, by więzadła to wytrzymały - kończy kapitan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online