Forum
 

Olkowski: Miło, że selekcjoner mnie dostrzegł, ale już wróciłem na ziemię

- Powołanie do reprezentacji niczego w mojej pozycji w szatni nie zmieniło. Robienie klimatu nadal zostawiam innym, a sam wolę gdzieś w kącie pogadać z Adasiem Danchem - śmieje się obrońca zabrzańskiej drużyny.
Pawła Olkowskiego jeszcze niedawno postrzegaliśmy jako duży talent, choć z... równie dużymi wahaniami formy. Początkiem sezonu obrońca Górnika z tą łatką jednak zrywa. Do tego stopnia, że przed Wielkimi Derbami Śląska upatrywać w nim należy poważną broń w talii Adama Nawałki. 

Zeszły tydzień był najbardziej zwariowanym w pana karierze?
- Trochę zwariowany rzeczywiście był. Pojechałem na kadrę, wróciłem, zagrałem spotkanie w Pucharze Polski. I łajnie, że z Bełchatowem trener mnie wystawił, bo zachowałem meczowy rytm.

Po dobrej grze przeciwko Widzewowi Łódź powołania do reprezentacji mógł się pan spodziewać.
- Czy ja wiem... Zagrałem aż tak dobrze? Były natomiast dwie asysty. Miło, że selekcjoner to dostrzegł, ale... już wróciłem na ziemię. Trzeba po prostu pracować dalej.

I notować kolejne asysty, o które wcześniej było panu trudno.
- To prawda. Poprawiłem się, bo podchodzę już do tego na większym spokoju. W tych kluczowych momentach podnoszę głowę, rozglądam się i staram wybrać najlepsze rozwiązanie. Trener zwracał mi na to uwagę, pokazywał i dobre, i złe rzeczy. Pomogło. Do tego cały czas zostaję po treningach i ćwiczę.

Pewnie ma pan też coraz więcej do powiedzenia w szatni. W końcu reprezentant Polski.
- Pod tym względem to powołanie niczego nie zmieniło, bo w szatni dalej siedzę cicho (śmiech). Nigdy w niej nie wojowałem, nie odpowiadałem za robienie klimatu, ale raczej za wprowadzanie spokoju. Od atmosfery są inni i to zostawiam im. Wolę gdzieś w kącie pogadać z Adasiem Danchem.

Tak czy siak, w rodzinnych stronach o panu głośno. W duecie zresztą z Waldemarem Sobotą, kolejnym człowiekiem z Ozimka.
- Mówi się o nas dużo, pochodzimy z małej miejscowości, a - co więcej - na Opolszczyźnie piłka na wysokim poziomie nie stoi. Odra Opole i MKS Kluczbork, ale grają tylko na poziomie II ligi. Tym bardziej cieszę się, że gazety o nas piszą, bo to dobra motywacja dla młodych chłopaków. Widzą, że z Ozimka też można się wybić i grać na dobrym poziomie.

Sobota może trafić do Bundesligi - tej samej, o której od dawna mówi się w pana kontekście. Nie wybiera się pan?
- Na razie to ja wybieram się na derby. Jakieś spekulacje co prawda są, ale skupiam się wyłącznie na grze. Te sprawy transferowe zostawiam z kolei mojemu menedżerowi. Mam do niego pełne zaufanie, bo on wie, co dla mnie najlepsze.

Udany występ w derbach pana szansę na dobry transfer by zwiększył...
- Przed każdym meczem koncentruję się równie mocno, czyli na maksa, choć oczywiście mecz z Ruchem Chorzów to ważna rzecz dla każdego kibica na Górnym Śląsku. Jesteśmy w dobrej dyspozycji, gramy u siebie, więc oczywiście cel może być tylko jeden - zwycięstwo.

Mobilizacji szukacie przede wszystkim w tabeli? Aż miło na nią zerknąć...
- Powiem tak: cieszymy się, że tak wystartowaliśmy, bo po słabej rundzie wiosennej mamy coś do udowodnienia. Zwłaszcza tym, którzy nas skreślali i chcieli wymiany połowy drużyny. A ta jest naprawdę fajna. Do tego w klubie wszystko zaczyna wychodzić na prostą. Mam nadzieję, że taki stan się utrzyma i powalczymy o wysokie cele.

Dla Górnika fotel lidera - nawet na starcie sezonu - to duża sprawa, ale nie ma pan wrażenia, że... właśnie nadarza się szansa, by Legii Warszawa wręcz odskoczyć. Mistrzowie Polski koncentrują się przecież na rywalizacji o Ligę Mistrzów.
- Nie patrzymy na to w ten sposób. Chodzi po prostu o to, by wygrywać wszystkie mecze, a tym bardziej te u siebie. W tabelę natomiast nie spoglądamy. Za wcześnie jeszcze na to. Sezon dopiero ruszył i dosłownie wszystko może się zdarzyć.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online