Forum
 

Podolski: W Górniku mogę zagrać za trzy lata

- Sport uczy życia i jest sprawiedliwy. Jak chłopaki wychodzą na boisko i rzuci się im piłkę, to wszyscy są równi. Nie ma wtedy biednego i bogatego. Są tylko uśmiechnięci - mówi Łukasz Podolski, napastnik Arsenalu. 

Dzisiaj wokół twojej wizyty na stadionie Górnika panuje ogromny szum. Za pierwszym razem było zdecydowanie spokojniej...
Lukas Podolski: - To prawda. Grałem chyba jeszcze w Kolonii, kiedy pojawiłem się tutaj pierwszy raz w czasie wakacji. Bez zapowiedzi, nikogo w klubie wtedy nie znałem. Jeżeli coś mnie przez te lata martwiło, to najbardziej brak nowego stadionu. Inni budowali, a tutaj nie działo się nic. Na szczęście to już przeszłość, bo obecny widok jest super. Także z góry... Dobrze że miasto zdecydowało się na budowę, bo bez porządnego stadionu nie da się dziś zbudować silnej piłki.

Śledziłeś poprzedni sezon Górnika?
- Tak. W internecie, a mam też w Londynie dekoder. Jesień świetna; wiosna - nie ma co ukrywać - słaba. Dziesięć przegranych meczów to za dużo. Szkoda, bo trzecie miejsce było na wyciągnięcie ręki. Może nawet drugie... Dawno pucharów w Zabrzu nie było, ale to już przeszłość. Najgorzej w sporcie to cały czas rozpamiętywać i gdybać. Było-minęło, teraz znowu wszystko zacznie się od zera. Jak w naszym wypadku - mówię o Arsenalu. Wracając do Górnika: na pewno nie jest łatwo grać, jak budują stadion, a przecież tutaj dzieje się tak od dwóch lat. Przecież kiedyś na mecze przychodziło po 15-20 tysięcy ludzi. Trzeba to jakoś przetrwać, dlatego dobrze, że tak dużo już zbudowano.

Kiedyś na łamach "PS" po raz pierwszy powiedziałeś, że nie wykluczasz gry w Zabrzu na zakończenie kariery. Wtedy traktowano to trochę jako żart, ale dziś powtarzasz to praktycznie w każdej rozmowie.
- Bo wszyscy o to pytają! Czemu nie?! Kibicuję temu klubowi. Sośnica, z której pochodzę, jest pięć minut jazdy od stadionu Górnika, cała moja rodzina jest fanami tego klubu. Nie wiem, kiedy to się stanie, ale zapewniam, że jak już do tego dojdzie, to nie będę tego traktował jak emerytury czy kaprysu. Zagram, jak będę wiedział, że jestem jeszcze w stanie dać drużynie jakość. Czyli na 100 procent. Mniej nie ma sensu. Skoro już kibice kiedyś mieliby mnie tutaj oglądać, to muszą zapamiętać tylko z dobrej strony. W Arsenalu mam kontrakt jeszcze trzy lata... Może więc po jego wygaśnięciu? Moim marzeniem jest gra w ekstraklasie, a staram się marzenia spełniać.

Ostatnio sporo słyszy się o twoich akcjach charytatywnych. Mistrzostwa świata zespołów z domów dziecka, ośrodek pomocy dla dzieciaków, teraz współpraca z akademią piłkarską Górnika...
- Naprawdę kocham dzieci. Im człowiek starszy, tym bardziej dostrzega, ile wokół jeszcze biedy i ludzi, którzy potrzebują pomocy. Skoro mogę coś zrobić, żeby byli bardziej szczęśliwi i było im łatwiej, to zawsze pomogę. A sport uczy życia i jest sprawiedliwy. Jak chłopaki wychodzą na boisko i rzuci się im piłkę, to wszyscy są równi. Nie ma wtedy biednego i bogatego. Są tylko uśmiechnięci.

Wspomniałeś o kolejnym ośrodku w Sośnicy.
- Na razie skupiam się na tych pomysłach, które już są, ale po głowie coś takiego mi chodzi. Wiem, że w Sośnicy też jest sporo biednych ludzi, także dzieci. Przecież wciąż mam tam rodzinę, w kopalni pracowali moi bliscy. Wierzę, że do tego też dojdziemy.

Wróćmy jeszcze do Górnika. Zimą odszedł z Zabrza Arkadiusz Milik. To był dobry pomysł?
- Dla Górnika chyba dobry, bo zarobił, ale piłkarz musi grać. Jak się wybiera klub, to trzeba tak myśleć, żeby nie skazywać się na ławkę, bo to dla każdego piłkarza jest złe. I w każdym wieku. To sprawa Milika oraz menedżera i nie chcę ich oceniać, ale kiedy nie grałem regularnie w Bayernie, to zdecydowałem się wrócić do FC Koeln, żeby grać i wciąż być w reprezentacji. Bayer to świetny klub, ma bardzo dobrych napastników, których znam z kadry. Przecież Kiessling to król strzelców. Było oczywiste, że 19-latek z polskiej ligi będzie miał trudno. Oby teraz częściej grał.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online