Lista życzeń Adama Nawałki

Adam Nawałka na początku czerwca zostawił działaczom listę zawodników, z którymi trzeba i warto rozmawiać.Trener stawia sprawę jasno i mówi działaczom, że jeśli chcą wyników i dobrej jakości gry, to muszą zainwestować w konkretnych piłkarzy.
Łukasz Madej i Rafał Kosznik z GKS-u Bełchatów oraz Szymon Skrzypczak z KS Polkowice już są zawodnikami Górnika. Choć w przypadku Kosznika brakuje podpisu gracza na już uzgodnionej umowie. To ciągle za mało, żeby zespół odgrywał istotną rolę w nadchodzących rozgrywkach.

Bez Maków
Problem w tym, że Zabrze nie może sobie pozwolić na gotówkowe zakupy piłkarzy mających ważne kontrakty. PZPN nałożył na Górnika zakaz transferów. Właśnie dlatego z listy życzeń już zostali skreśleni bracia Michał i Mateusz Makowie z PGE GKS Bełchatów. W ich przypadku wyjściowa cena do negocjacji wynosi blisko 500 tysięcy euro.
Nie ma też szans na pozyskanie Michala Papadopulosa, który przedłużył kontrakt z Zagłębiem Lubin do 2015 roku, a w jego umowie pojawiła się klauzula odstępnego w wysokości 750 tysięcy euro.

Przybecki za drogi
Z listy Nawałki zniknęli również zawodnicy, którzy chcą zarabiać więcej niż 25 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Z kolejnego zakazu PZPN dla Górnika wynika bowiem, że klub nie może płacić więcej. Właśnie dlatego upadła opcja z zatrudnieniem Kamila Wacławczyka z PGE GKS i Miłosza Przybeckiego z Polonii Warszawa. Przy Roosevelta żałują tego ostatniego, ale i też tłumaczą, że nie są w stanie konkurować z Zagłębiem Lubin o tego piłkarza.
Ciągle jednak otwarty jest temat pozyskania czterech innych piłkarzy z listy. Tomasz Hołota rozwiązał umowę z Polonią Warszawa i bardzo chce iść do Górnika, gdzie mógłby współpracować ze swoim ulubionym trenerem. Prowadzone są również rozmowy z Łukaszem Hanzelem i Maciejem Małkowskim, bo ich kontrakty z Zagłębiem wygasły i obaj są do wzięcia za darmo. Otwarta jest też sprawa środkowego obrońcy z Bełchatowa Macieja Wilusza.

Jeleń zostanie?
Propozycja Nawałki dotyczyła nie tylko nowych piłkarzy, ale również tych, którym wygasają umowy. Trener chce zatrzymać Ireneusza Jelenia, Seweryna Gancarczyka i Grzegorza Bonina. W przypadku dwóch ostatnich jest kłopot, bo chcieliby oni dostać podwyżkę. Dotąd obaj zarabiali po 8 tysięcy złotych. Gancarczyk ma opcję awaryjną, interesuje się nim Lechia Gdańsk. W przypadku Jelenia kilka tygodni temu wydawało się, że odejdzie z Górnika. Napastnikiem z reprezentacyjnym doświadczeniem miała być zainteresowana Legia Warszawa. W końcu jednak menedżer Jelenia przystał na propozycję wiceprezesa Krzysztofa Maja, bo Górnik przedstawił ofertę nowego 2-letniego kontraktu. Jeleń chce grać blisko rodzinnego Cieszyna, bo znowu ciężko chory jest jego ojciec.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online