Forum
 

Szeweluchin: Grać, nie gadać

- Jestem nauczony, że dopóki trwa sezon, nie wypowiadam żadnych kategorycznych sądów na temat gry zespołu. Mam swoje przemyślenia, ale one są tylko dla mnie. Siebie mogę oceniać, ale z drużyną dajmy spokój - mówi Oleksandr Szeweluchin, obrońca Górnika Zabrze, w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". 

Nie zatrzymał pan Roberta Demjana w meczu z Podbeskidziem (0:1), teraz musi pan myśleć o Macieju Korzymie z Korony, który będzie próbował w piątek rozbić obronę Górnika.

Oleksandr Szeweluchin: - I trzeba się będzie przestawić na inne granie, bo Demjan i Korzym prezentują dwa różne style. Piłkarz z Kielc jest mniejszy i sprytniejszy od Demjana. I dobrze gra lewą nogą.

Trener Adam Nawałka rozgrzeszył pana za to, że nie upilnował pan Demjana?

- Szkoleniowiec nic nie musiał mi mówić, bo od razu wiedziałem, że to był mój błąd. Miałem stać bliżej Demjana, a ja trzymałem go na dystans i dałem mu miejsce, więc mógł obrócić się z piłką i strzelić na bramkę. Na nasze nieszczęście trafił do siatki. Jestem bardzo zły na siebie, bo wcześniej napastnik Podbeskidzia nic wielkiego nie zrobił. W sumie, to łatwo się go pilnowało. Jednak dałem mu jedną jedyną szansę i on ją wykorzystał

Dlaczego Górnik wiosną gra gorzej niż jesienią?

- Od tych spraw jest trener. Jestem nauczony, że dopóki trwa sezon, nie wypowiadam żadnych kategorycznych sądów na temat gry zespołu. Mam swoje przemyślenia, ale one są tylko dla mnie. Siebie mogę oceniać, ale z drużyną dajmy spokój. Zresztą jest coś takiego, jak tajemnica szatni. A w ogóle, to co nam da rozwodzenie się nad tym, dlaczego teraz jest gorzej. Mamy przed sobą ważny mecz i na nim musimy się skupić. Teraz absolutnie nie możemy oglądać się za siebie, bo to nie wyjdzie nam na dobre. Wiadomo, porażki nie są przyjemne, ale taka jest piłka, takie jest życie. My też jesteśmy mocno zaskoczeni tym, że obecna runda wygląda inaczej niż poprzednia.

I co zamierzacie z tym zrobić?

- Niczego niezwykłego tutaj nie wymyślę. Trener powtarza, że mamy pracować, głowy trzymać wysoko i szukać wyjścia z sytuacji. I staramy się to robić. Jeszcze liga się nie skończyła, więc nie wszystko stracone.

Przed rozpoczęciem rundy wiosennej kilku pańskich kolegów zapowiadało walkę o puchary, a nawet o tytuł mistrza Polski.

- Jestem bardzo konkretny. Wolę najpierw coś zrobić, a dopiero potem mówić. Ja na pewno nie obiecywałem pucharów. Wiem, że to jest wdzięczny temat, ale nasza sytuacja po rundzie jesiennej uprawniała do takich marzeń. Teraz jesteśmy w troszeczkę innym miejscu niż na początku wiosny i musimy się skupić na graniu, a nie gadaniu. Bo, jak będziemy tylko mówili i obiecywali, to liga się skończy, drużyna będzie nisko i co wtedy powiemy?

Trener Nawałka twierdzi, że mimo złej passy ciągle macie szansę na podium.

- To prawda, że jest szansa, dlatego musimy pozbyć się złych myśli i skupić się na spotkaniach, które nam zostały. Musimy odzyskać to, co straciliśmy. A może niczego nie straciliśmy, tylko gdzieś jakiś trybik nie działa jak należy i całość przez to nie funkcjonuje. Trzeba jednak myśleć pozytywnie, walczyć. Może los będzie nam sprzyjał. Wróżką jednak nie jestem, więc nie wiem, czy nasze starania skończą się pucharami.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online