Przerwa wskazana

Kiedy ostatni raz zabrzanie przegrali trzy kolejne mecze w ekstraklasie? W sierpniu 2008 roku.
Chyba nikt z takim oddechem ulgi nie przyjął przerwy w lidze, jak piłkarze Górnika. Jagiellonia, Lech, Legia... Zabrzanie wszystkie te mecze przegrali, strzelając zaledwie jedną bramkę w ciągu 270 minut gry. I co dla Górnika jest pewnie jeszcze bardziej stresujące, załamała się najlepsza jesienią defensywa w lidze. Łukasz Skorupski, i tak zdecydowanie najlepszy piłkarz zabrzan w rundzie wiosennej, sześć razy wyciągał w tym czasie piłkę z siatki.

Wtedy Legia, teraz Legia
Kiedy zabranie mieli ostatni raz taką passę w ekstraklasie? Okazuje się, że w sierpniu 2008 roku, kiedy mieli walczyć o mistrzostwo Polski, a ostatecznie spadli z ligi. Między drugą a czwartą kolejką przegrywali z Arką, a potem... z Lechem i Legią. Z tą ostatnią 0:3. I jak tu nie wierzyć, że historia lubi się powtarzać.
Dobra wiadomość dla Górnika jest taka, że spadek na pewno mu nie grozi. Co więcej, wciąż nic stracił szansy na podium, bowiem generalnie cała czołówka ma problem ze zdobywaniem punktów. Co nie znaczy, że zabrzanie nie mają kłopotu. W każdym z tych meczów byli słabsi od rywali, tylko fragmentami grając piłkę zbliżoną do tej, którą pokazywali jesienią. I w każdym z nich na palcach jednej ręki można policzyć sytuacje bramkowe stwarzane przez podopiecznych Adama Nawałki. - Trzecia porażka z rzędu martwi. Tracimy sporo bramek i niestety nic nie strzelamy. Teraz czeka nas dwutygodniowa przerwa. Musimy poprawić naszą grę - mówił po meczu Seweryn Gancarczyk, któremu dwa dni przed meczem anulowano kartkę i dlatego mógł na Łazienkowskiej zagrać. Z kolei Tomasz Zahorski dodał: - Czy byśmy przegrali 0:1 czy 0:3, to nie ma znaczenia. Po pierwszym golu odsłoniliśmy się i daliśmy Legii sporo miejsca do przeprowadzania kontrataków, które dwukrotnie udało im się zamienić na bramkę.

Pochwalił drugą połowę
Adam Nawałka ponoć w szatni powiedział piłkarzom kilka mocnych słów, doskonale zdając sobie sprawę, że w ciągu dwóch tygodni zrobili oni wiele, by zamazać świetny wizerunek wypracowany w 2012 roku. Na konferencji był już bardziej stonowany i nawet pochwalił piłkarzy: - Wynik bardzo wysoki, chociaż, przebieg meczu nie wskazywał na to, że będzie to łatwe i przyjemne zwycięstwo gospodarzy. Muszę pochwalić mój zespół za drugą połowę. Przegraliśmy ją 0:2, ale zawodnicy musieli zaryzykować, otworzyć się kiedy przegrywaliśmy 0:1. Stąd pewne niedociągnięcia w grze obronnej, które Legia skwapliwie wykorzystała. Porównując sumę umiejętności i sumę indywidualności, to Legia nie ma w naszej lidze konkurencji i ten fakt zdecydował o tym, że przegraliśmy mecz.
Tradycyjnie też padły słowa o mobilizacji przed kolejnym meczem. - Zapału nam nie zabraknie - przyznał trener, pewnie zdający sobie sprawę, że świetnie poukładane puzzle coraz bardziej się sypią na zasadzie działania naczyń połączonych.

Bez siły ognia
Poniżej oczekiwań gra druga linia, zdarzają się proste błędy w obronie i problem największy - Górnik wciąż nie ma siły ognia. Nakoulma i Jeleń ponownie weszli z ławki i niewiele zmienili w grze zespołu. Tomasz Zahorski męczy się jako boczny pomocnik, a Wojciech Łuczak jako "9" nie miał w czterech meczach chyba żadnej okazji bramkowej. - Potencjał Górnika jest spory, ale teraz nie miał nic do powiedzenia - ocenił Bartosz Bereszyński. Marek Saganowski też nie miał złudzeń, kto był na boisku lepszy. - Wynik mógłby być jeszcze wyższy. Na pewno nie było spalonego w moim wykonaniu w pierwszej połowie. Górnik jest dobrym zespołem, ale to my mieliśmy więcej atutów w ofensywie.
Legia dała sygnał, że wstała z kolan i już do końca ligi może być poza zasięgiem rywali. Górnik ma dziesięć dni do meczu z Widzewem, czyli trener Nawałka ma dziesięć dni na sprawienie, by Nakoulma, Jeleń, może też Mariusz Magiera, dodali drużynie jakości.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online