Forum
 

Gabriel Nowak: Wypożyczenie to dobre rozwiązanie, bo bycie w Górniku dla samego bycia nie ma sensu

- Miałem długą przerwę w graniu, a Rozwój może okazać się dla mnie bardzo fajnym miejscem na odbudowanie formy - mówi Gabriel Nowak. 26-letni pomocnik Górnika Zabrze w sobotę zagrał pierwszy mecz w barwach drużyny ze Zgody.
Gabriel Nowak zagrał 90 minut w sobotnim sparingu Rozwoju z BKS-em Stal Bielsko-Biała. Trener Mirosław Smyła pozytywnie wypowiadał się o 26-letnim pomocniku. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych dniach zostanie wypożyczony z Górnika Zabrze do katowickiego klubu i spędzi tam rundę wiosenną. W drugiej lidze ma odbudować się po długiej przerwie, spowodowanej dwukrotnym zerwaniem więzadeł krzyżowych.

- Jak ocenisz swój pierwszy występ w barwach Rozwoju?
- Odbieram go bardzo pozytywnie - mówi Nowak. - Jak na tak długą przerwę, którą miałem, fajnie wytrzymałem te 90 minut. A to był dopiero drugi mój taki sparing w okresie przygotowawczym. Wcześniej cały mecz zagrałem w Górniku, jeszcze na zgrupowaniu w Grodzisku.

- Jak czujesz się pod względem fizycznym?
- Na pewno jeszcze trochę mi brakuje. Myślę jednak, że z czasem, gdy będę rozgrywał kolejne mecze w pełnym wymiarze czasowym, to moja wytrzymałość będzie się zwiększać i pójdę do przodu.

- Ile czasu dajesz sobie na dojście do pełni formy?
- Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Tak naprawdę więc nie wiem, jak mój organizm będzie reagował. Mam nadzieję, że będzie to jak najkrótszy okres…

- Czemu Rozwój?
- Akurat to klub załatwił mi możliwość wypożyczenia tutaj. Górnik współpracuje z Rozwojem dość blisko, dlatego wyszło tak, a nie inaczej.

- Skoro druga liga, to nie myślałeś o ROW-ie Rybnik, którego jesteś wychowankiem? Sondowałeś taki temat?
- Nie próbowałem. Zdałem się na to, co mi klub załatwił. Jestem jeszcze w kontakcie ze swoim menedżerem. Jeśli uda się znaleźć coś wyżej, to na pewno spróbuję, ale będzie ciężko. Jest już późny okres, wszystkie zespoły mają pozamykane kadry. Miałem długą przerwę w graniu, a Rozwój może okazać się dla mnie bardzo fajnym miejscem na odbudowanie formy. To nie jest zła opcja.

- Łudziłeś się tej zimy, że uda ci się załapać w Górniku? Dość późno zacząłeś szukać klubu - okno transferowe będzie otwarte jeszcze raptem kilka dni…
- Nie wiedziałem, jak będę reagował po tak długiej przerwie. Jestem profesjonalnym zawodnikiem i zawsze widzę dla siebie szansę, że się uda. Realia były jednak takie, że brakuje mi i obycia z piłką na boisku, i trochę w sferze fizycznej, dlatego trener Nawałka zdecydował, że potrzebna mi jest gra. Uważam, że wypożyczenie to dobre rozwiązanie, bo bycie w Górniku dla samego bycia nie ma sensu. Wiadomo też, jaka tam teraz jest kadra. To bardzo mocny zespół, więc ciężko byłoby się załapać. W mojej sytuacji nie chodzi o siedzenie na ławie czy trybunach, bo potrzebna mi jest gra, dlatego wypożyczenie to dobry pomysł.

- Druga liga jest w tej chwili dla ciebie lepszą opcją niż pierwsza?
- Z pewnością lepiej jest grać jak najwyżej, ale - jak mówiłem - kadry w I lidze i ekstraklasie są już pozamykane i bardzo ciężko coś znaleźć.

- Stawiasz sobie taki cel, by do ekstraklasy wrócić?
- Z Górnikiem kontrakt wiąże mnie jeszcze przez półtora roku. Na razie chcę jakoś pomóc Rozwojowi - o ile tu zostanę, bo decyzja należy do trenera - na przykład w spokojnym utrzymaniu. A potem… wrócić do Górnika i walczyć o swoje!

- Niepewność jeszcze towarzyszy podczas wychodzenia na boisko?
- Nie. Już praktycznie o tej nodze nie myślę. Jedyny problem jest taki, że ta zdrowa, lewa noga, jest bardziej zmęczona po sparingu. Tę, która była kontuzjowana, ciężej mi na razie zaktywować do jakiegoś mocniejszego wysiłku.

- Jak odbudować się psychicznie po dwukrotnie zerwanych więzadłach?
- Trzeba mieć mocną psychikę (uśmiech). I nie oglądać się za siebie. Cóż, stało się, trudno. A co będzie, to będzie. W przyszłość trzeba patrzeć z optymizmem. Taki jest zawód sportowca, że kontuzja może cię spotkać w każdym momencie. Cały czas starałem się podchodzić do sprawy pozytywnie. Nie było żadnej „załamki”.

- Czyli liczysz, że nawiążesz do przeszłości i do ekstraklasy wrócisz.
- Jasne. Tylko tak myślę i wierzę, że się uda. A jak będzie - życie pokaże…

- Trochę ci te najlepsze dla piłkarza lata uciekły.
- Na pewno. Ale - tak jak mówię - nie mogę na tego w ten sposób postrzegać, bo bym się załamał. Nie mogę rozmyślać o tym, co się stało. To nie ma sensu. Trzeba patrzeć na to, co przede mną.

- Co robi piłkarz przez półtora roku leczący kontuzję?
- To ciężki okres dla piłkarza. Operacja, żmudna rehabilitacja… Dołowanie się i rozmyślanie, co będzie dalej, nie ma sensu. Trzeba myśleć pozytywnie - bez tego jest „kaplica”. Mam za sobą bardzo trudne chwile. Nie życzę tego nikomu.

- Miałeś czas, by skończyć jakieś studia?
- Uczyniłem to już wcześniej - trzy lata studiowałem wychowanie fizyczne i mam licencjat. Zrobiłem go jeszcze wtedy, gdy grałem w Rybniku.

źródło: rozwoj.info.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online