Forum
 

Bemben już gra

Jak do tej pory, zabrzanie najkorzystniejszy wynik podczas zgrupowania w Turcji uzyskali w meczu ze zdecydowanie najtrudniejszym przeciwnikiem.
Mowa o czwartkowym 0:1 z mistrzem Rosji, Zenitem St. Petersburg. Pozostałe mecze Górnik też przegrywał - 0:5 z Tomem Tomsk i 0:2 z Interem Zapresić. Ten ostatni mecz, z dziewiątym zespołem ligi chorwackiej, zabrzanie rozegrali w sobotnie popołudnie. Bilans Górnika po tygodniu pobytu w Turcji jest więc mało korzystny. Stracił osiem goli i nie strzelili żadnego.

Bez dwóch
Patrząc na skład zabrzan w spotkaniu z Chorwatami, można dojść do wniosku, że trener Adam Nawałka potraktował ten mecz typowo szkoleniowo. Sporo zmian, szukanie różnych wariantów ustawienia i konstruowanie formacji w składach, w jakich pewnie nigdy nie zagrają w lidze. W sumie na boisko weszło 27 piłkarzy, było też kilka zmian powrotnych. - Dzisiejsze spotkanie to bardzo dobry materiał dla sztabu szkoleniowego. Testowaliśmy kilka wariantów różnego ustawienia, obserwowaliśmy współpracę zawodników na poszczególnych pozycjach. Każdy z piłkarzy pracuje na swój wizerunek, a my poddajemy to analizie - przyznał drugi trener Górnika, Bogdan Zając.
Na boisko nie wyszedł Norbert Witkowski, który bronił 90 minut z Zenitem. Z kolei Konrad Nowak w tym samym meczu, w starciu z Bruno Alvesem doznał niegroźnej kontuzji. W tym tygodniu powinien już trenować, ale o grze w sobotę nie było mowy. Zabrzanie wciąż sprawdzają Markicia i Goranowa.

Kto ma strzelać?
Największy plus meczu z Interem to bez wątpienia powrót na boisko doświadczonych piłkarzy, którzy z powodu kontuzji do tej pory nie grali. Michał Bemben zagrał nieco ponad trzydzieści minut w drugiej połowie, a Mariusz Przybylski wszedł na plac gry na ostatnich dziesięć minut meczu. Dla Nawałki to na pewno bardzo dobra wiadomość, bowiem obaj piłkarze wiosną powinni być ważnymi punktami pierwszej jedenastki. - Michał i Mariusz potwierdzili, że są już w pełni gotowi do podjęcia rywalizacji o miejsce w składzie - dodaje trener Zając, co nie zmienia faktu, że zabrzanie mają na razie spory problem przede wszystkim ze zdobywaniem goli. Po sprzedaniu Arkadiusza Milika, pod nieobecność Prejuce Nakoulmy oraz przy braku Mateusza Zachary, który rehabilituje się w kraju, nie bardzo ma kto strzelać dla zabrzan gole.

Skorupski doleciał
W sobotę jako wysunięci napastnicy grali Przemysław Oziębała i Tomasz Zahorski. Inna rzecz, że trener Nawałka - zdając sobie sprawę, jak wiele stracił Górnik na odejściu Milika - głośno mówił, że teraz akcenty w grze ofensywnej muszą zostać inaczej rozłożone. Inaczej, czyli na większą liczbę piłkarzy. Zabrzanie mieli swoje sytuacje, ale żadnej nie zamienili na gola. Strzał Marcina Wodeckiego trafił w poprzeczkę, a Wojciech Łuczak dwa razy był sam na sam z bramkarzem Interu. I oba te pojedynki przegrał. Jak Górnik stracił gole? Pierwszego po strzale rywala z 20 metrów, a drugiego po rzucie rożnym i strzale z bliskiej odległości.
Niedzielę zabrzanie mieli luźniejszą. Najpierw pojechali do Antalyi, a po południu spędzili czas w siłowni oraz na basenie. W dzisiejszych zajęciach powinien już wziąć udział Łukasz Skorupski, który wczoraj wieczorem doleciał do Turcji ze zgrupowania kadry w Hiszpanii.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online