Forum
 

Bonin blisko Górnika

Grzegorz Bonin wraca do Górnika Zabrze. - Trener Nawałka wyciągnie ze mnie to, co najlepsze - przekonuje Bonin.
Zostanie czy skusi się na lepszy kontrakt? - na takich dywagacjach, w kontekście osoby Grzegorza Bonina, upłynęła zabrzańskim kibicom druga część wiosny 2011 roku. A było nad czym - a raczej: nad kim - dywagować, bo rzecz tyczyła się najlepszego wówczas zawodnika zespołu. Ostatecznie Bonin rozbrat z Zabrzem wziął, decydując się przyjąć ofertę Polonii Warszawa, cieszącej się jeszcze wówczas hojnością Józefa Wojciechowskiego. Stracił Górnik, ale - jak się później okazało - przede wszystkim stracił (pod względem sportowym) sam zainteresowany. Nie dość bowiem, że przy Konwiktorskiej furory nie zrobił, to drugą część sezonu rozpoczął już w będącym w katastrofalnej sytuacji organizacyjnej ŁKS-ie Łódź. W efekcie po ostatniej kolejce tychże rozgrywek skrzydłowy musiał wpisać sobie w CV drugi (po tym zabrzańskim) spadek z ekstraklasy. Choć poza nią długo się nie znajdował - w lecie zgłosiła się po niego Pogoń Szczecin. Tyle że i tu 30-latek zakotwiczył ledwie na pół rundy, bo wygasającej z końcem 2012 roku umowy "Portowcy" przedłużyć nie chcieli. A skoro jeszcze niedawno Boninowi tak dobrze szło w Górniku, w poszukiwaniu nowego pracodawcy skierował się właśnie w stronę tego... starego.

- Zobaczymy pana na piątkowym treningu Górnika?
- Najprawdopodobniej.

- Czego brakuje do tego, by miał pan taka pewność?
- Podpisów, które powinniśmy złożyć dzisiaj. Wszystko jest już dogadane. Mamy związać się umową do końca obecnego sezonu z opcją jej przedłużenia.

- Wszędzie dobrze, ale w Zabrzu najlepiej?
- Można tak powiedzieć. Pojawiła się jeszcze inna oferta z ekstraklasy, ale kiedy otrzymałem od mojego menedżera sygnał, że jest temat Górnika Zabrze, nawet nie chciałem się w tamtą propozycję zagłębiać. Wolałem od razu porozmawiać z trenerem Nawałką.

- Nie ma żalu, że półtora roku temu zdecydował się pan zespół zostawić? - Nie. Tak po prostu wyszło, a życie musiało toczyć się dalej. Już wtedy mówiłem jednak, że chętnie jeszcze do Zabrza wrócę. Chociaż nie spodziewałem się, że nastąpi to tak szybko.

- Odchodził pan jako lider, teraz będzie zaczynał od zera...
- To prawda. Kiedy żegnałem się z Górnikiem, byłem na topie. Ten miniony rok był już w moim wykonaniu słabszy, ale wierzę, że po dobrych przygotowaniach trener Nawałka wyciągnie ze mnie to, co najlepsze.

- Dlaczego nie udało się to Arturowi Skowronkowi, trenerowi Pogoni?
- Przeszkodziła mi kontuzja. W trzech pierwszych kolejkach grałem po 90 minut, nieźle to wyglądało, ale później te problemy ze zdrowiem wszystko przekreśliły...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online