Forum
 

Milik odejdzie z Górnika? To kwestia ceny

Dla Arkadiusza Milika runda ligowa dobiegła już końca, co nie znaczy, że wokół jego osoby jest cicho i spokojnie.
Arkadiusz Milik w sobotę strzelił siódmą bramkę tej jesieni i... zakończył swoje występy. Czerwona kartka oznacza dwa mecze pauzy, więc już dziś wiadomo, że Arkadiusz Milik nie zagra w sobotnim meczu z Lechią Gdańsk oraz inauguracyjnym spotkaniu rundy rewanżowej z Piastem Gliwice. O ile oczywiście będzie jeszcze wtedy piłkarzem Górnika Zabrze. 

Trener na "nie"
Czy istnieje realna szansa, że Arkadiusz Milik zimą zmieni pracodawcę? Pewnie jest niewielka, bo na Roosevelta wiele razy dało się słyszeć opinie, że 18-latek jest ostatni "na sprzedaż". Na pewno zwolennikiem pozostania 18-latka na Roosevelta jest trener Adam Nawałka, który wręcz oczekiwał, że klub jednoznacznie "urwie" spekulacje na temat odejścia piłkarza z Górnika Zabrze. - Byłoby dobrze, gdyby zakończyć te dyskusje. Arkadiusz Milik powinien dostać sygnał, że klub nie bierze pod uwagę jego transferu. Najlepiej jeszcze co najmniej przez rok - mówił swego czasu trener Adam Nawałka, a wczoraj jeszcze raz wypowiedział się na ten temat w "Rzeczpospolitej". - Już postanowiono, że Arek zostanie w Górniku Zabrze i zrobimy to z myślą o nim. Życie pokazało, że to nie jest dobry moment na wyjazd – powiedział trener Górnika Zabrze.

Właściciel i zarząd
Czy faktycznie takie postanowienie w Zabrzu zapadło? O tym, że szkoleniowiec nie chce odejścia Arkadiusza Milika, pisano już wielokrotnie. Zdaniem trenera najlepszy scenariusz to zatrzymanie całej obecnej kadry Górnika Zabrze przynajmniej do czerwca, choć – gdyby były konkretne oferty – to odejść mógłby w pierwszej kolejności Prejuce Nakoulma. Akurat w wypadku "Prezesa" Górnik Zabrze może mieć niewiele do powiedzenia, bo Nakoluma ma wpisaną kwotę odstępnego, która wynosi 1,25 miliona euro. Dwa razy mniejsze pieniądze trzeba zapłacić za Pawła Olkowskiego i w Zabrzu nie wykluczają, że on również dostanie ofertę, przy której klub będzie miał "związane" ręce. Odejście dwóch graczy to już spory ubytek kadrowy, a nie można wykluczyć, że na stole – mimo ostatnich słabszych meczów – pojawi się oferta transferu Arkadiusza Milika, która będzie bardzo trudna do odrzucenia. Pewnie dlatego prezes Górnika Zabrze, Artur Jankowski, pytany, czy faktycznie już przesądzono o pozostaniu Milika na Roosevelta, mówi "nie". - Nie chcemy go na siłę sprzedawać, ale nie jest prawdą, że taka ewentualność nie wchodzi w rachubę. Decyzję w tej sprawie podejmie właściciel klubu oraz zarząd, oczywiście po konsultacjach z trenerem Adamem Nawałką. Istotna będzie dla nas też opinia samego piłkarza, ale to wszystko tylko w wypadku odpowiedniej propozycji finansowej. Ta ostatnia będzie kluczowa przy podjęciu ostatecznej decyzji. Dziś nie mogę jednak powiedzieć, że wykluczamy sprzedaż Arkadiusza Milika w zimowym "okienku" transferowym – mówi prezes Jankowski.

Rozbieżność interesów
Wszystkie decyzje zapadną pewnie w styczniu, kiedy kluby oficjalnie będą mogły zgłaszać się po piłkarzy. Nakoulma jest na liście życzeń Freiburga, ostatnie bardzo dobre występy na pewno zwróciły uwagę na Łukasza Skorupskiego, a Milika od kilku miesięcy ogląda kilka innych klubów. Słowa prezesa to odpowiedź na propozycje, jakie mogą pojawić się choćby ze wschodu. Ponoć jeden z rosyjskich klubów wstępnie oferował Górnikowi Zabrze bardzo wysoką sumę za Arkadiusza Milika, przekraczającą 3 miliony euro. - W takich wypadkach zawsze jest "rozdwojenie jaźni" i niekoniecznie interes klubu musi być zbieżny z dobrem samego piłkarza – uważa Grzegorz Mielcarski. - Ostatnie mecze pokazały, że na transfer Arkadiusza Milika jest zbyt wcześnie. Arkadiusz Milik jest zmęczony, rozkojarzony i dobrze, że zaczął ostatni mecz z ławki. Na zachodzie to będzie norma – zagra dwa słabsze mecze i w kolejce będzie czekało trzech innych napastników. Nawet czerwona kartka niech będzie dla niego nauką, bo cała sztuka to poradzić sobie, kiedy nie idzie. Z drugiej strony można zrozumieć klub, który ma swoje problemy finansowe. Co zrobić, jeżeli faktycznie ktoś wyłoży 3-4 miliony euro, a taka kwota uratuje budżet klubu na rok? Inna rzecz, że trochę dzielimy skórę na niedźwiedziu. Latem też miało odejść z Górnika Zabrze trzech piłkarzy, a nie było żadnej oferty. Zimą sprzedawać będą pewnie wszyscy, którzy dostaną oferty. Nawet prowadząca Legia Warszawa. Rzecz w tym, by nie wyprzedawać na siłę – kończy Mielcarski.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online