Forum
 

Prezes w "dołku"

Rok temu czarował swoją grą i był objawieniem ekstraklasy. Dziś Prejuce Nakoulma na razie formą nie imponuje.
Prejuce Nakoulma nie strzelił do tej pory żadnej bramki. W meczu z Legią, a wcześniej z Jagiellonią, wypadł więcej niż przeciętnie i w niedzielę został zmieniony przez trenera Adama Nawałkę. Przemysław Oziębała, który pojawił się za niego na boisku, strzelił gola na 1:1. Nie trzeba przypominać, że cale lato to niekończąca się i ostatecznie nieudana próba sprzedania "Prezesa", na którym Górnik chciał zarobić około 4 milionów złotych.

W samolotach, na lotniskach

- Reagujemy spokojnie, nie będziemy na nikim wywierać większej presji, bo nic to nie da - mówi prezes Górnika, Artur Jankowski. - Sam Prejuce bardzo przeżywa ostatnie mecze, bo wie, że stać go na lepszą grę. Trener na pewno ma pomysł, jak sprawić, by wrócił Nakoulma z poprzedniego sezonu.
Krzysztof Maj, członek zarządu Górnika, zwraca uwagę na inny problem. - Doświadczenie pokazuje, że "Prezes" po powrocie z meczów reprezentacji potrzebuje trochę czasu. Tym razem poza klubem był wyjątkowo długo, taka podróż to kilkanaście godzin w samolotach i na lotniskach. Wrócił dopiero w środę wieczorem, trenował z zespołem tylko raz - mówi Krzysztof Maj. - Z drugiej strony jego potencjał jest tak duży, że w każdej chwili może "odpalić". Do spotkania z Widzewem przejdzie cały mikrocykl treningowy, więc jesteśmy spokojni. Inna rzecz, że rywalizacja nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Wszedł na boisko Przemek Oziębała i zdobył gola.

Wsparcie drużyny

W niedzielę co bardziej niecierpliwi kibice - chyba pierwszy raz od roku - domagali się wcześniejszej zmiany Nakoulmy, widząc, że to wyraźnie nie jest jego dzień. Z drugiej strony nie był to także dzień Arkadiusza Milika i Łukasza Skorupskiego, którzy z kolei byli na meczach "młodzieżówki". Na dobrym poziomie zagrał tylko Paweł Olkowski. - Pierwszy mecz po "kadrze" najlepszy w ich wykonaniu zwykle nie jest - dodaje Krzysztof Maj. Rzecz w tym, że Nakoulma i Skorupski mieli latem "załatać" budżet Górnika. Na razie nie zrobili wiele, by podtrzymać zainteresowanie zachodnich menedżerów. Skorupski przed tygodniem nie popisał się w meczu reprezentacji z Rosją. Po meczu z Legią dostał potężne wsparcie ze strony kolegów i trenera Adama Nawałki, ale w klubie każdy zdaje sobie sprawę, że najbliższe tygodnie będą dla niego bardzo ważne. - Wszyscy jesteśmy z Łukaszem, ma nasze stuprocentowe poparcie. Najwięcej zależy oczywiście od niego. Musi sobie spokojnie te ostatnie mecze poukładać w głowie. Nie miał dobrego dnia, ale umówmy się, w ostatnich sekundach obronił piłkę, po której moglibyśmy ten mecz przegrać. Mnie cieszy, że doczekaliśmy meczu z Legią, na który zabrakło biletów, który trzymał w napięciu do ostatniej sekundy i o którym wciąż się mówi - kończy Krzysztof Maj.

"Przeczytany"

Andrzej Pałasz, który był na meczu, do słabszej gry Skorupskiego i Nakoulmy podchodzi spokojnie. - Bramkarz "swoje" głupie gole też musi wpuścić, o czym wie choćby Manuel Neuer. Dla niego to sygnał, że nie jest nieomylny i ma jeszcze nad czym pracować. W tym wypadku chyba głównie nad koncentracją - mówi Pałasz. Artur Płatek, trener znający rynek niemiecki, na temat Nakoulmy mówi w ten sposób. - Chyba mentalnie był już latem poza Polską, a nie jest łatwo w takiej sytuacji "wrócić" do gry. Ale jest też inny problem. Wiosną oglądali go w 5-6 meczach ludzie z Hanoweru, Kaiserslautern i kilku innych klubów. Był "pod grą" średnio po 25 minut na mecz. Dla nich to za mało. Rok temu Nakoulma to była nowość i miał "dynamit" w nogach. Dziś jest wolniejszy a rywale go "przeczytali", jak choćby Michał Żewłakow - dodaje Płatek.
Nakoulma latem nie grał w większości sparingów, był przez tydzień we Francji, stracił jedno zgrupowanie, co dziś widać na boisku. - Zespół robi postępy, jakość gry jest coraz lepsza, więc bramki i dobra gra Nakoulmy to raczej kwestia czasu. 2-3 najbliższe mecze dla niego i Skorupskiego będą bardzo ważne. Po nich też będzie można określić, jaka faktycznie jest wartość Górnika na tle ligi - kończy prezes Jankowski.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online