Forum
 

Przewidywalni

36-letni Michał Bemben mógł dokonać w piątek rzeczy niecodziennej. Realne były nawet cztery (!) asysty prawego obrońcy Górnika.
Im starszy tym lepszy? Coś w tym jest. Michał Bemben latem przedłużył o kolejny rok kontrakt z Górnikiem i nie dość, że nie oddał miejsca na prawej obronie, to jeszcze świetnie zaczął sezon. W meczu z Piastem zaliczył dwie kapitalne asysty, a mogło być ich dwa razy tyle. 

Konsekwentnie
W I połowie to po jego centrze Trela kapitalnie obronił strzał głową Bartosza Iwana, a zaraz na początku drugiej uderzenie - też głową - Pawła Olkowskiego. Ten ostatni bił się zresztą w pierś, komentując niewykorzystane sytuacje. - 2-3 były wyborne, a już ta jedna... Bramkarz siedział na tyłku, wystarczyło trafić do bramki.
Górnik zagrał w Gliwicach... przewidywalnie. Już w sparingach czy też końcówce poprzedniego sezonu, zabrzanie lubili - i potrafili - dłużej utrzymywać się przy piłce, spokojnie rozgrywać ją od własnej bramki i przeprowadzać sporo akcji oskrzydlających. - Podobnie było w Świnoujściu, gdzie przewagę w posiadaniu piłki mieliśmy ogromną. Teraz doszły do tego sytuacje i gole - mówi Krzysztof Maj, członek zarządu Górnika. - Praktycznie przez całe spotkanie prowadziliśmy grę, ale to Piast jako pierwszy strzelił bramkę. Czerwona kartka dla piłkarza Piasta i gra z przewagą jednego zawodnika nie miała dla nas większego znaczenia. Od początku mieliśmy więcej klarownych sytuacji i graliśmy bardzo konsekwentnie. Inna sprawa, że rywale opadli już w II połowie z sił - stwierdził Bartosz Iwan, który zagrał jako ofensywny pomocnik w I połowie błysnął kilkoma niekonwencjonalnymi zagraniami. Pytanie, czy zagra w Białymstoku? Aleksander Kwiek był w roli widza na Okrzei i zapytany o gotowość do gry powiedział: - W piątek rano jeszcze czułem ból. Decydujące będą pierwsze dni nowego tygodnia.

Dla córki
Mariusz Przybylski, który strzelił gola na 1:1, zadedykował go córce oraz narzeczonej. To dopiero jego drugi gol w lidze w barwach zabrzan, a klarownych sytuacji miał w piątek trzy, co też świadczy o łatwości z jaką Górnik stwarzał okazje bramkowe. - W końcówce Piast opadł już z sił, Arek zaliczył kolejne trafienie i do Zabrza wracamy z trzema punktami - dodał Przybylski.
Wspomniany na końcu Arkadiusz Milik w tygodniu praktycznie nie trenował. Dlaczego? Piłkarz dostał powołanie na mecz kadry do lat 19. Jako że spotkanie ligowe było wyznaczone na piątek, Górnikowi zależało na tym, by Milik w środę nie grał. I faktycznie nie grał, ale ze zgrupowania go nie zwolniono. Musiał siedzieć na ławce rezerwowych, jako dobry duch drużyny. W środę więc nie trenował, a w czwartek wracał do Zabrza. - To był dla mnie trudny tydzień. Miało to wpływ na moją postawę na boisku w meczu z Piastem, bo mimo strzelonej bramki nie jestem zadowolony ze swojej gry. Miałem zbyt wiele strat. Do ostatniej chwili miałem nadzieję, że kibice jednak nas wesprą na stadionie - przyznał Milik. Praktycznie wszyscy zabrzanie wygraną dedykowali kibicom, których grupa czekała na nich w nocy na Roosevelta.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online