Forum
 

Przegląd Sportowy: Górnik wydarł zwycięstwo

Nadzieje gliwiczan na wygraną prysły w trzy minuty. Najpierw sędzia wyrzucił ich gracza, potem stracili gola.
Przed inauguracyjnym spotkaniem gliwiczanie na wszystkie sposoby odmieniali słowo ofensywa. - Nie możemy jednak za bardzo się napinać, bo wyjdzie nam to na złe - komentował napastnik Wojciech Kędziora, który nie musiał zbyt wiele tłumaczyć kolegom z Hiszpanii, co oznaczają derby. Pomocnik Alvaro Jurado i napastnik Ruben Jurado (nie są spokrewnieni) w swoim kraju chodzili na mecze Sevilli z Betisem i trzymali kciuki za ten pierwszy zespół. W derbach Sewilli raczej już nigdy w karierze nie zagrają, ale wczoraj mieli możliwość pokazania się w starciu dwóch drużyn z Górnego Śląska.

Zwinny Nakoulma

Ruben nie błyszczał tak jak w I lidze, ale pokazał kilka ciekawych akcji. Dobrze współpracował z wysuniętym Kędziorą, którym jeszcze niedawno interesował się... Górnik. Trener Marcin Brosz liczył na jego szybkość oraz skuteczność. W poprzednim sezonie I ligi z 18 bramkami był królem strzelców. W ostatnim meczu Pucharu Polski z Widzewem z łatwością dochodził do sytuacji podbramkowych, ale seryjnie pudłował. Wczoraj sporo biegał, walczył, ale rzadko stwarzał zagrożenie pod bramką.
Zabrzanie przewyższali rywali pod względem piłkarskim. Zwinny Prejuce Nakoulma pokazał kilka widowiskowych zagrań. Gracze ofensywni Górnika łatwo przedostawali się w pole karne, ale ich strzały albo wyłapywał będący w dobrej dyspozycji Dariusz Trela, albo uderzali niecelnie. Paweł Olkowski długo nie mógł przeboleć akcji z 27. minuty, kiedy to w sytuacji sam na sam strzelił tuż obok bramki. W drugiej połowie najbardziej uniwersalny zawodnik gości nie trafił z bliska głową, a przy innej akcji uderzył w słupek.
Przed spotkaniem trener Adam Nawałka ubolewał nad brakiem Aleksandra Kwieka i Mariusza Magiery. Ta dwójka w ubiegłym sezonie najlepiej w zespole rozgrywała stałe fragmenty gry. Magiera zaliczył aż dziewięć asyst. - To znakomity bilans, zwłaszcza jeśli dotyczy obrońcy- zaznaczał Nawałka.

Wstrząs zmobilizował

Wczoraj przy rzutach wolnych i rożnych nie kotłowało się pod bramką gospodarzy. Goście pierwszego gola zdobyli tuż po tym, jak sędzia wyrzucił z boiska Mateusza Matrasa za atak wślizgiem na nogi Seweryna Gancarczyka. - To był faul na żółtą kartkę - krzyczeli kibice Piasta w stronę sędziego Szymona Marciniaka. Przez 25 minut gliwiczanie grali w dziesiątkę.
Po porażce w Pucharze Polski z Flotą Świnoujście Adam Nawałka wcale nie rozpaczał. - Wierzę, że ten wstrząs zmobilizuje moich piłkarzy do lepszej gry - mówił. Ale piłkarze z Zabrza zaczęli grać skutecznie dopiero, kiedy grali w przewadze. Gości dobił Arkadiusz Milik, który głową trafił do siatki.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online