Forum
 

Rok plus rok

Adam Nawałka będzie prowadził zespół w nowym sezonie. I może w kolejnym.
Decyzja została oficjalnie zgłoszona w środę późnym wieczorem. Najpierw w zabrzańskim Urzędzie Miasta doszło do spotkania prezydent Małgorzaty Mańki-Szulik z trenerem Adamem Nawałką. Gmina to w końcu właściciel Górnika. Zaraz potem trener siadł do rozmów z klubowymi działaczami i ustalono to, co wydawało się przesądzone od kilku dni, czyli podpisanie z trenerem nowego kontraktu. 

Za rok zobaczą
- Nie wiem, czy trener miał propozycje z innych klubów. Tego lata nic na ten temat nie słyszałem. Cieszę się, że nasza wizja budowy Górnika w niewątpliwie trudnym dla klubu okresie jest podobna. To było decydujące dla popisania nowego kontraktu - twierdzi Artur Jankowski, prezes zabrzańskiego klubu. - Dlaczego roczna umowa z opcją przedłużenia? Taka konstrukcja wyszła ze strony trenera i jest bardzo rozsądna. Po roku zobaczymy, co dalej. Od razu dodam, że nie stawialiśmy sobie żadnych warunków uzależniających na przykład przedłużenie umowy od osiągniętego za rok wyniku - dodaje prezes zabrzan. Warto przypomnieć, że Adam Nawałka pracuje w Zabrzu od 2,5 roku.
Z trenerem zostaje oczywiście cały sztab szkoleniowy. Klub zobowiązał się też do tego, na czym szkoleniowcowi zależało najbardziej. Latem nie odejdzie z Górnika żaden inny piłkarz, poza Prejuce Nakoulmą i Łukaszem Skorupskim, o ile oczywiście obaj dostaną ciekawe propozycje. Spełnione też mają być wymagania dotyczące okresu przygotowawczego do sezonu, czego konsekwencją są choćby trzy letnie zgrupowania. W Zakopanem, w Słowenii oraz we Wronkach.

"Zagraniczni" nie wrócą
Górnik treningi zaczyna 19 czerwca, ale trener być może pojawi się w Zabrzu jeszcze w sobotę, kiedy juniorzy starsi grają ćwierćfinałowy mecz mistrzostw Polski z krakowską Wisłą, której Nawałka jest wychowankiem. Mecz odbędzie się o 12:00 na boisku Walki Makoszowy. Szansa, że ktoś z młodzieży zostanie latem włączony do kadry pierwszej drużyny jest niewielka, choć pojawiają się głosy, że jest w tej grupie piłkarzy co najmniej dwóch, którzy być może szansę na jednym ze zgrupowań dostaną.
Kiedy już wznowione zostaną zajęcia, raczej nie pojawi się na nich żaden nowy zawodnik. Może przyjdzie kilku graczy, którzy byli wypożyczeni do innych klubów. Z tym, że szansa ich pozostania na Roosevelta jest niewielka, a w większości przypadków żadna. Trener Nawałka raczej nie jest zainteresowany Tomaszem Chałasem, który był wypożyczony do Olimpii Elbląg, czy Rafałem Pietrzakiem, wypożyczonym do Piasta Gliwice. Piłkarze ci najpewniej zostaną po raz kolejny wypożyczeni do innych klubów, chyba że ktoś zdecyduje się na transfer definitywny. Pozyskaniem Chałasa jest zainteresowanych kilka klubów. Nie ma opcji powrotu do Zabrza piłkarzy wypożyczonych do zagranicznych klubów, czyli Adama Stachowiaka, Michala Gasparika i Idana Shrikiego.

Łuczak na celowniku
Nowi zawodnicy? - Mogę zdradzić, że rozmawiamy mniej więcej z dziesięcioma piłkarzami. Być może 4-5 trafi do nas latem, ale niczego nie przesądzamy - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. - Wiele zależy od tego, kto odejdzie i za jakie kwoty. Na pewno potrzebujemy napastnika, kogoś do drugiej linii i oczywiście bramkarza, jeżeli odszedłby Skorupski. Na finalizację rozmów dajemy sobie kilkanaście dni - dodaje dyrektor Górnika.
Na liście życzeń zabrzan byli Marek Saganowski i Sylwester Patejuk, ale obaj wybrali inne kluby, co pokazuje, że trudno będzie zabrzanom pozyskać zawodników, którzy zaistnieli już w ekstraklasie. Nie ma na dziś opcji, by wrócił do Zabrza Daniel Sikorski z Polonii Warszawa, raczej nie przyjedzie na kolejne testy Dragan Jelić, który dobrze wypadł w sparingach w zimie. Napastnik to jednak priorytet. Po odejściu Michała Zielińskiego i wielce prawdopodobnym pożegnaniu Nakoulmy - o nim trwają rozmowy z Terekiem Grozny - w klubie zostałby tylko Arkadiusz Milik.
Z piłkarzy grających na innych pozycjach, Górnik myśli o Antonim Łukasiewiczu i przede wszystkim Wojciechu Łuczaku, który miał świetną rundę wiosenną w Bogdance Łęczna, gdzie strzelił dziesięć goli i zaliczył czternaście asyst. Piłkarz ten swego czasu nie przekonał do siebie trenerów Cracovii. Dziś jednak klubów, które chcą sprowadzić 23-letniego pomocnika, jest kilka i zabrzan czeka niełatwe zadanie, by przekonać piłkarza, że wybór Zabrza to najlepsza opcja. Z drugiej strony - przykład Nakoulmy, który też przebył tę drogę, oraz osoba trenera Piotra Rzepki, kiedyś piłkarza Górnika, a dziś pracującego w Łęcznej, na pewno działają na korzyść Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online