Synowie marnotrawni

Czterech, ewentualnie pięciu, piłkarzy wypożyczonych z Zabrza do innych klubów ma się pojawić na Roosevelta po wakacyjnej przerwie.
Rok temu z wypożyczenia do Radzionkowa wrócił na Roosevelta Łukasz Skorupski, który w minionym sezonie wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie Górnika i był jednym z lepszych bramkarzy ekstraklasy. Wychowanek MSPN Górnik Zabrze dziś jest wyceniany na milion euro i ma propozycje z Anglii, Niemiec, Włoch, a ostatnio także z Rosji. Czy jego śladem pójdą inni?

Wiele Chałasu o nic?
Zabrzanie pod względem liczby piłkarzy wypożyczonych do innych klubów są w absolutnej czołówce ligi. Formalnie kilkunastu zawodników powinno wrócić po urlopowej przerwie na Roosevelta. Z informacji "Sportu" wynika, że na pierwszym treningu, czyli 19 czerwca, w klubie ma być ich najwyżej pięciu. Będą to Mateusz Zachara, Rafał Pietrzak, Bartosz Kopacz i - to pewna niespodzianka - Sebastian Leszczak. Nie wiadomo jeszcze, czy trener Adam Nawałka - o ile oczywiście wciąż będzie trenerem Górnika - będzie chciał jeszcze raz dać szansę Tomaszowi Chałasowi, który miał bardzo udaną rundę wiosenną, strzelając dla słabej Olimpii Elbląg dziesięć goli w czternastu meczach. Daje mu to najlepszą średnią z wszystkich czołowych snajperów pierwszej ligi. Warto przypomnieć, że Chałas swego czasu grał w Zniczu Pruszków z Robertem Lewandowskim i kiedy trafił do Zabrza, wiązano z jego osobą duże nadzieje. Piłkarz jednak nie pasował do koncepcji trenera i skończyło się na czterech występach w ekstraklasie.

Awansował, ale nie grał
Kopacz ma dostać szansę po bardzo udanym roku spędzonym w Radzionkowie. Poza jednym meczem, kiedy pauzował za kartki, zagrał we wszystkich pozostałych od pierwszej do ostatniej minuty. 20-latek, wychowanek MOSiR Jastrzębie teraz ma przekonać trenera zabrzan, że jest już gotowy do tego, by dostać szansę w ekstraklasie. Zachara - podobnie jak Chałas - bardzo dobrze grał wiosną, strzelając sporo goli dla GKS Katowice. Swego czasu piłkarza zachwalali Jerzy Brzęczek i Krzysztof Kołaczyk, pracujący z Zacharą w Rakowie, ale w Zabrzu były gracz Częstochowy nie wywalczył sobie miejsca w kadrze pierwszego zespołu.
O ile ci piłkarze w pierwszej lidze regularnie grali, to nie ma powodów do zadowolenia Rafał Pietrzak. Co prawda ma na koncie wywalczony z Piastem awans do ekstraklasy, ale grał niewiele, tylko trzy razy 90 minut. Pietrzak ma jednak 20 lat i Górnik wciąż wiąże z nim pewne nadzieje.

Wydoroślał?
Ta czwórka grała na zapleczu ekstraklasy. Piąty, Sebastian Leszczak, ostatni rok spędził w Garbarni Kraków, czyli w drugiej lidze. Wielki talent, który nigdy nie spełniał pokładanych w nim nadziei. Głównie dlatego, że grę w piłkę traktował jak zabawę, a nie sposób na życie. Ponoć dorósł i pod okiem trenera Krzysztofa Bukalskiego poprawił grę i zachowanie. Z Górnikiem Leszczak ma ważny jeszcze przez dwa lata kontrakt, więc na Roosevelta chcą zobaczyć, czy zasłużył na kolejną szansę. Pozostali piłkarze grający na wypożyczeniach raczej swojej szansy nie dostaną, choć dla kilku z nich Górnik planuje 1 czerwca zorganizować mecz, w którym będą mogli przypomnieć się trenerom. Czy pojawią się w klubie w okresie przygotowawczym? Dziś zbyt wcześnie, by na to pytanie odpowiedzieć.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online