Forum
 

Górnik liczy na korzystny terminarz

Górnik Zabrze jesienią chciałby zagrać dziesięć razy na boiskach rywali i pięć w roli gospodarza.
W Zabrzu poważnie biorą pod uwagę wariant "gliwicki", polegający na tym, że klub jesienią rozegra zdecydowanie więcej meczów na wyjazdach niż przed własną publicznością. Przypomnijmy, że w związku z oddaniem do użytku nowego obiektu w Gliwicach, beniaminek ekstraklasy miał taki ułożony kalendarz gier, że w rundzie rewanżowej zagrał dziesięć meczów z rzędu na Okrzei. 

Ekstraklasa zdecyduje

- Aż tak skrajny scenariusz nie wchodzi oczywiście w rachubę, ale prowadziliśmy już wstępne rozmowy z Ekstraklasą SA. Na szczęście spółka zarządzająca ligą idzie na rękę tym klubom, które budują nowe stadionu. Podobnie było rok temu choćby ze Śląskiem, a wcześniej z Lechem - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. - Trudno w tej chwili mówić o dokładnych proporcjach, ale może być tak, że na piętnaście meczów około dziesięciu zagralibyśmy w roli gości.
Zgodnie z poniedziałkową decyzją komisji odwoławczej ds. licencji, zabrzanie dostali "glejt" na grę w ekstraklasie, ale na stadionie w Sosnowcu. Mogą jednak jeszcze czynić starania o powrót do Zabrza. Stadion w Zabrzu odwiedzą eksperci z PZPN, a ostateczna decyzja zostanie podjęta krótko przed inauguracją ligi. - Zrobimy wszystko, by jesienią grać na własnym stadionie. Jaki mamy plan? Nie wchodząc w szczegóły, chcielibyśmy częściej grać na wyjazdach na początku sezonu, by mieć czas na przygotowanie obiektu do spełnienia wszystkich wymogów licencyjnych. Podobnie byłoby w ostatnich 4-5 kolejkach - dodaje Krzysztof Maj.

Czy wykonawca zdąży?

Zgodnie z harmonogramem prac, w kwietniu 2013 roku stadion w Zabrzu powinien zostać otwarty dla kibiców i Górnikowi zależy, by w końcówce sezonu grać jak najczęściej na Roosevelta. Co prawda na dziś prace na obiekcie mają około dwóch tygodni opóźnienia, ale spółka "Stadion" przekonuje, że nie powinno to wpłynąć na końcowy termin oddania obiektu do użytku. W umowie jest zapisane, że wykonawca ma 20 miesięcy na przygotowanie trzech krytych trybun"pod klucz". - Byłoby idealnie tak ułożyć kalendarz, by w kwietniu i maju przyszłego roku Górnik w roli gospodarza rozegrał kilka spotkań z najbardziej atrakcyjnymi rywalami. Dla kibiców byłaby to kapitalna nagroda za dwa lata wyrzeczeń i oglądania meczów w warunkach budowy. Pomijam już fakt, że przez ten czas kilkanaście tysięcy fanów, którzy wcześniej chodzili na mecze, w ogóle nie ogląda Górnika "na żywo". Mam nadzieję, że spółka, która będzie układała kalendarz rozgrywek weźmie to pod uwagę. Na szczęście w przyszłym roku nie ma żadnych wielkich imprez i wiosną liga nie będzie grała w tak ekspresowym tempie, jak obecnie - kończy Krzysztof Maj. Można w ciemno przypuszczać, że Górnik najchętniej zagrałby w roli gospodarza wiosną przyszłego roku z takimi klubami, jak Ruch, Legia czy Wisła, gwarantującymi pełny stadion. Jeżeli stadion faktycznie zostanie oddany w planowanym terminie, mecze te będzie mogło obejrzeć na trzech nowych i jednej starej trybunie, ponad 25000 kibiców.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online