Forum
 

Niezastąpiony?

W siedmiu wyjazdowych meczach Górnika zagrał w tym sezonie Prejuce Nakoulma. Miał duży wpływ na wyniki trzech z nich.
Wciąż nie ma żadnej gwarancji, że Prejuce Nakoulma zagra w poniedziałek przeciwko PGE GKS Bełchatów. Decyzja, czy pojedzie z Górnikiem, czy też wyleci na zgrupowanie reprezentacji Burkina Faso przed meczem z Marokiem zapadnie w najbliższych godzinach. Gdyby jednak "Prezesa" na boisku zabrakło? 

Każdy by chciał
Od kiedy pojawił się na Roosevelta, zagrał w siedmiu spotkaniach wyjazdowych. I miał decydujący wpływ na wyniki trzech z nich. - Nakoulma więcej goli strzelił na razie w Zabrzu, ale to piłkarz, jakiego na wyjazdach chciałby mieć pewnie każdy trener. Idealny do szybkiego ataku, jedną akcją może rozstrzygnąć losy meczu - twierdzi Henryk Bałuszyński, były napastnik klubu z Roosevelta. - To oczywiste, że lepiej, by grał. Choćby dlatego, że z nim pozostali piłkarze nabierają większej pewności. I jeszcze jedna ważna rzecz. Nie ma już w lidze rywala, który nie poświęci na boisku Nakoulmie więcej uwagi. To zawsze jest szansa dla innych.
Nakoulma debiutował w barwach Górnika w Gdańsku. Nie wszedł jednak wówczas na boisko od pierwszej minuty. Zagrał od 65. minuty, zabrzanie przegrali, ale "Prezes" miał dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem gospodarzy.

Bramki i podania
Dzięki jego grze Górnik zdobywał punkty w Bełchatowie, Warszawie i Krakowie. Na stadionie GKS-u, gdzie swoje mecze rozgrywał ŁKS, zdobył gola na 1:0. Była to jego pierwsza bramka dla zabrzan. Na Konwiktorskiej trafił do siatki w doliczonym czasie gry. Przy okazji zagrał piłkę ręką, czego sędzia nie zauważył. W każdym razie Górnik wracał ze stadionu Polonii z punktem. Trzeci mecz? W Krakowie z Wisłą. Co prawda bramkę, która dała zabrzanom jedyną w tym sezonie wygraną na wyjeździe strzelił Michał Jonczyk (87. minuta), ale poprzedzającą ją akcję, zakończoną kapitalnym podaniem przeprowadził Nakoulma. Licząc punkty, na pewno na zdobycie pięciu z nich "Prezes" wpływ miał decydujący.

Muszą grać wszyscy
Z drugiej strony zdarzały się też wyjazdy, w których nie błyszczał. 0:2 z Koroną w Kielcach, 1:1 na Podbeskidziu, 0:2 na stadionie Widzewa, gdzie jeszcze nie tak dawno próbował swoich sił. - To tylko dowód na to, że nie ma piłkarzy niezastąpionych i nie co tydzień dokonuje się na boisku rzeczy niesamowitych - dodaje Bałuszyński. - Akurat w tych meczach cały Górnik grał słabiej. W Krakowie, kiedy pokonali Wisłę, gol był uwieńczeniem świetnej gry całej drużyny. W Bełchatowie Górnik, czy z Nakoulmą, czy bez niego musi zagrać dobrze, by myśleć o punktach. Taka akcja, jaką zrobił z Legią zdarza się raz na kilkadziesiąt spotkań.
Gdyby jednak Nakoulma w poniedziałek nie zagrał, to najprawdopodobniej na boisko wyjdzie Marcin Wodecki. - To dobry piłkarz, na pewno może Górnikowi pomóc. I chciałbym przypomnieć, że jesienią zabrzanie byli od Bełchatowa lepsi o dwie klasy. Wygrali zasłużenie. Potrafili też zremisować na Śląsku. Bez Nakoulmy...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online