Forum
 

Potrójna osiemnastka

Michał Zieliński strzelił pierwszą bramkę dla zabrzan. Dziś do ekipy powinien dołączyć Marcin Wodecki. Rozstrzyga się też przyszłość Tomasza Zahorskiego.
Oczywiście gier przed Górnikiem jest jeszcze sporo i niczego nie można przesądzać, ale zdecydowanie "bardziej ligowa" jedenastka zagrała przeciwko Gruzinom w drugim sobotnich spotkań, które zabrzanie wygrali 2:1. 

Zieliński trafił głową
Pierwszego gola dla zabrzan strzelił w tym meczu Michał Zieliński. Była to jego pierwsza bramka od czasu odejścia z Korony Kielce do Górnika. Zieliński zagrał oczywiście w ataku, a za jego plecami pojawił się na boisku jeden z trzech testowanych piłkarzy - Ukrainiec Roman Romanczuk. Z kolei Bułgar Walentin Weselinow - też ofensywny pomocnik - zagrał w pierwszy meczu z azerskim klubem FK Gandża. W tym meczu wyszedł na boisko również Mołdawianin Mihai Turcan (napastnik). Górnik przegrał z Gandżą 1:3, jedyną bramkę strzelił Weselinow.
- Cała trójka zostaje jeszcze z nami. Zobaczymy ich w treningu, może dostaną szansę w kolejnym sparingu, który gramy w środę - Bogdan Zając, drugi trener Górnika.
- W pierwszym meczu było sporo fajnej gry, ale w drugiej połowie było widać wyższość rywala. Grali w tym spotkaniu w większości piłkarze rezerwowi i testowani - dodał trener Zając. Jak padały bramki w drugim meczu? Zieliński trafił do siatki strzałem głową, a w drugiej sytuacji wyręczyli zabrzan rywale. Padł bowiem samobójczy gol po dośrodkowaniu piłki w pole karne przez Michała Bembna. - "Setki" dla nas zmarnowali w tym meczu Romanczuk i Zieliński - mówi Bogdan Zając.

Oferują 50 tysięcy
Tylko pięć minut w meczu z Gagrą zagrał Adam Marciniak. Być może także dlatego, że wciąż nie wiadomo, czy zostanie wiosną na Roosevelta. Z naszych informacji wynika, że Cracovia, z którą Marciniak podpisał już obowiązujący od 1 lipca kontrakt, chce zapłacić Górnikowi 50 tysięcy złotych. W Zabrzu o takiej kwocie nie chcą nawet słyszeć, więc albo "Pasy" podniosą kwotę - mniej więcej do 200 tysięcy - albo Marciniak jednak będzie wiosną piłkarzem Górnika. Grali cały mecz Aleksander Kwiek i Michał Pazdan, więc temat ich odejścia jest coraz mniej realny. Zwraca uwagę gra w pierwszej jedenastce ukraińskiego obrońcy, Oleksandra Szeweluchina. Górnik zasięgał informacji na jego temat u Mariusza Lewandowskiego, z którym Szeweluchin grał w Sewastopolu. Były reprezentant Polski chwalił wysokiego (192 cm) Ukraińca i był nieco zaskoczony, że wybrał ofertę z Zabrza.

Zahorski poczeka do wtorku
Poza grą byli w sobotę Mariusz Przybylski, który być może zagra już w środę, oraz Adam Danch. Kapitan Górnika ma nieco inny tryb przygotowania do rundy wiosennej, co jest podyktowane jego problemami z wątrobą. Na dziś nie ma mowy, by Danch mógł zacząć już grać w sparingach.
Dziś do Turcji powinien dolecieć Marcin Wodecki, który na kilka dni musiał wrócić do Polski na pogrzeb brata. Z kolei do wtorku ma się rozstrzygnąć przyszłość Tomasza Zahorskiego. - Jest nim zainteresowany jeden z rosyjskich klubów. Czekamy do 31 stycznia. Jeżeli nic z tego nie wyjdzie, to Tomek w środę poleci do Turcji i zostanie w Zabrzu do końca sezonu - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika.
Niedzielę zabrzanie mieli wolną. Poza rozruchem pozwiedzali Antalyę. Z kolei jeszcze w sobotę rozkrojono dwa torty. Michał Bemben, dziś najbardziej doświadczony piłkarz Górnika, skończył 36 lat, a Wojciech Król dwa razy mniej, czyli 18. Zabrzanie żartowali, że mieli tego dnia trzy... osiemnastki.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online