Danch: Spadło o połowę

- Wyniki są zdecydowanie lepsze niż kilka tygodni temu. Poprawiły się o połowę. To dużo - przyznaje walczący z zapaleniem wątroby kapitan Górnika, Adam Danch.
» Zaczniemy od gratulacji z okazji ślubu. Do której trwała zabawa?
- Goście nas przetrzymali. My bawiliśmy się do czwartej. Ślub był na diecie, bo wielu rzeczy nie mogę teraz jeść, ale w sumie to niezapomniane przeżycie. 

» Nie można jeść, nie można pić, nie można grać... Co można?
- Na kroplówce nie jestem, więc aż tak czarno bym tego nie widział. W moim wypadku najważniejsze, bym mógł zacząć trenować. Szansa jest bardzo duża.

» Do Turcji pan poleci?
- Chciałbym. Wyniki są zdecydowanie lepsze niż kilka tygodni temu. Poprawiły się o połowę. To dużo. Na szczęście nie musiałem brać interferonu, bo to byłoby równoznaczne z rocznym "odpoczynkiem" od gry w piłkę. Nie wchodząc w szczegóły, biorę coś innego. Jedną tabletkę dziennie i pomaga.

» Wróćmy do Turcji. Od kogo zależy teraz decyzja?
- Lekarka, która mnie prowadzi powiedziała, że trening na absolutnie 100 procent jeszcze odradza, ale też kategorycznie nie zabrania. Nie byłem na pierwszym zgrupowaniu, więc i tak ćwiczyłbym nieco inaczej. Decyzja zależy ode mnie, a ja chcę wracać do zajęć i lecieć do Turcji. Teraz czekam jeszcze na zdanie klubowego lekarza.

» To koniec leczenia?
- Jeszcze nie. Kolejną wizytę u lekarza mam 15 lutego, ale jeżeli wyniki będą się tak poprawiały jak w ciągu ostatnich trzech tygodni, to powinno być bardzo dobrze.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online