Skuteczny Zahorski

Wczoraj odbył się pierwszy tej zimy sparing klubu ekstraklasy. W Dzierżoniowie na boisko wyszli piłkarze Górnika Zabrze.
Tomasz Zahorski ma wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Kontrakt napastnika Górnika kończy się w czerwcu, ale klub najchętniej rozstałby się z piłkarzem już teraz. Nowej umowy Zahorskiemu na razie nie zaproponowano. 

Trafił dwa razy

Co więcej, piłkarz może tej zimy odejść bez konieczności płacenia przez nowego pracodawcę kwoty odstępnego. Zahorski ma dziś najwyższy kontrakt w Górniku, a klub wszędzie szuka oszczędności. Rozstając się teraz, nie musiałby wydawać kilkuset tysięcy złotych. Musiałby "tylko" na odchodne zapłacić Zahorskiemu zaległości, które małe nie są.
Tymczasem to właśnie Zahorski błysnął podczas wczorajszego sparingu z Górnikiem Wałbrzych. Może nie grał wielkiej piłki, co można powiedzieć o każdym zawodniku, który wyszedł w Dzierżoniowie na boisko, ale dwa razy znalazł się w odpowiednim miejscu, z najbliższej odległości dobijając piłkę do siatki. Były to bramki na 2:0 i 3:1 dla Górnika. Dodajmy, że był to pierwszy sparing rozegrany tej zimy przez klub ekstraklasy. W sumie czeka nas takich gier sporo ponad dwieście.

Grali sto minut

Zabrzanie uzyskali prowadzenie po samobójczej bramce Wojnarowicza. Piłkarze z Wałbrzycha strzelili jedną bramkę, ale za to najładniejszą, jeżeli to dla nich jakieś pocieszenie. Daniel Zinke pokonał Łukasza Skorupskiego strzałem z rzutu wolnego w samo "okno".
Mecz trwał aż 100 minut i rozegrano go w czterech kwartach. Trener Adam Nawałka często w styczniu rozgrywa podobne sparingi, co można tłumaczyć sporą liczba piłkarzy, których ma do sprawdzenia. Wczoraj po raz pierwszy w barwach Górnika wybiegli na boisko Słowak Jakub Planicka (Tatran Presov), Mateusz Słodowy (Victoria Żiżkow), Rafał Darda (Wigry Suwałki), Łotysz Antons Jemelins (Liepajas Metalurgs) i Niemiec Edgar Bernhardt (Vaasan Palloseura). Nikt z tej grupy nie zawiódł, ale też nikt nie pokazał czegoś, co szczególnie zapadłoby w pamięć. Można to generalnie powiedzieć o wczorajszej grze.

Mączyński nie trenuje, Nakoulma w kadrze na PNA

Nie grało trzech piłkarzy. Paweł Olkowski ma uraz i zamiast na boisku był na basenie, a Krzysztof Mączyński i Błażej Telichowski biegali wokół boiska. Tym samym Telichowski - na razie pierwszy tej zimy formalnie sfinalizowany transfer zabrzan - na swój debiut w Górniku poczeka przynajmniej do soboty, kiedy zabrzanie zagrają z Miedzią Legnica. Mączyński z kolei miał w grudniu zabieg. Lekarze usunęli mu brodawkę na stopie, więc o normalnych zajęciach i grze nie ma jeszcze mowy. - Trochę czasu minie, zanim wrócę do normalnych treningów. Już w rundzie jesiennej stopa mi doskwierała, więc po jej zakończeniu poddałem się zabiegowi - przyznaje Mączyński.
Wiadomo już, że sporą część okresu przygotowawczego spędzi poza zespołem Prejuce Nakoulma. Najlepszy jesienią piłkarz Górnika podczas zgrupowania przed Pucharem Afryki przekonał do siebie trenera reprezentacji i ostatecznie znalazł się w kadrze swojego kraju na najważniejszą imprezę w afrykańskim futbolu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online