Forum
 

Młodzież zaatakuje?

Tak "młodej" drużyny, jaka zagrała ze Śląskiem, Górnik nie miał od dawna. Kto z tej grupy zagra przeciwko Widzewowi?
Zabrzanie wrócili wczoraj do treningu po wolnym wtorku. Na zajęciach pojawił się trzeci już w tym tygodniu testowany zawodnik. To 18-letni Jakub Zolech, bramkarz pochodzący z Puław, a ostatnio trenujący w Stadionie Śląskim Chorzów. Przypomnijmy, że na początku tygodnia do Zabrza przyjechali 23-letni pomocnik Robert Chwastek (Wisła Płock) i o rok młodszy Jacek Pietrzak (Limanovia). O ile przed ostatnim meczem ze Śląskiem sytuacja kadrowa Górnika była nie do pozazdroszczenia, to w perspektywie ostatniego w tym roku meczu z Widzewem w Łodzi jest niemal komfortowa. Co prawda wolne ma już Tomasz Zahorski, który doznał kontuzji łydki, ale wszyscy pozostali piłkarze są do dyspozycji Adama Nawałki. Wraca do gry trzech "kartkowiczów", wczoraj w treningu z zespołem uczestniczyli też, kontuzjowany w niedzielę Aleksander Kwiek i chory na grypę, żołądkową Adam Banaś.

Kartkowicze wracają
Górnik z liderem co prawda przegrał 0:2, ale młodzież, którą trener Nawałka wstawił, zagrała co najmniej poprawny mecz. - Zobaczyli, że muszą się jeszcze wiele uczyć i wylać na treningach mnóstwo potu, by zostać klasowymi piłkarzami, ale pokazali, że mają potencjał - ocenił młodzież trener Adam Nawałka. Pytanie, czy ktoś z tej grupy jest na tyle dobry, by na kolejne spotkanie też wyjść w podstawowym składzie. Raczej nie. Pauzujący za kartki piłkarze w komplecie powinni wrócić do gry, czyli Michał Bemben na prawą obronę, Michał Pazdan na jej środek, choć dobrze wypadł absolutny debiutant Kamil Szymura, a Mariusz Przybylski na pozycję defensywnego pomocnika. Michał Jonczyk bardzo solidnie zagrał na prawej pomocy, ale po długiej przerwie spowodowanej kontuzją nie jest jeszcze przygotowany na 90 minut gry. Można więc przypuszczać, że trener Nawałka wróci do sprawdzonego już schematu, czyli zacznie mecz z Pawłem Olkowskim na tej pozycji, a Jonczyk ewentualnie będzie jego zmiennikiem.

Pochwały Szarmacha
- Adam ma w kadrze sporo młodych i zdolnych chłopaków. Ze Śląskiem przegrali, ale nie dali "plamy". Może na boisku było ich zbyt dużo, ale taka była potrzeba chwili - mówi Andrzej Szarmach, była gwiazda Górnika, który w niedzielę siadł na trybunach przy Roosevelta. - Myślę, że gdyby w tyłach był jeden bardziej doświadczony zawodnik, jak choćby Pazdan, to Górnik w najgorszym razie by zremisował. Skorupski, Jonczyk, Olkowski... Mają papiery na granie. Podobnie Milik, a przecież jest jeszcze młody Król. Dla Górnika byłoby dobrze, by w miarę szybko miał w miarę bezpieczną sytuacje w tabeli. Wtedy na tych "dzieciaków" można jeszcze odważniej stawiać. Klub jest w takiej sytuacji, że promowanie młodzieży to dla niego wielka szansa - dodaje Szarmach.

Kto za "Zahora"?
Duży znak zapytania wypada postawić przy Aleksandrze Kwieku. Ostatnio dwa dobre mecze zagrał Krzysztof Mączyński i mało prawdopodobne, by Kwiek wygrał z nim po urazie rywalizację o pierwszą jedenastkę. Tym bardziej, że także kiedy był zdrowy - mecz z Wisłą w Krakowie - wszedł na boisko z ławki. Kto zastąpi z kolei Zahorskiego? Tutaj możliwości są tak naprawdę dwie - Daniel Gołębiewski lub Arkadiusz Milik. Dla pierwszego z nich może to być ostatni mecz w Górniku. Już wiadomo, że wypożyczony z Polonii Warszawa piłkarz nie zagrał określonej w umowie liczby spotkań i na życzenie Polonii może zimą wrócić na Konwiktorską. Nawet jeżeli w Polonii też miałby problem z grą w wyjściowej jedenastce, to może trafić na pół roku do innego klubu, gdzie być może grałby częściej niż w Zabrzu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online