Forum
 

Tajemnice trenera Nawałki

Adam Nawałka, szkoleniowiec Górnika Zabrze, zarządził zamknięty sparing, a zawodnicy wyłączyli telefony komórkowe. Nie chce ujawnić zmian, które zamierza wprowadzić w poniedziałkowym składzie.
Trener Adam Nawałka szykuje małe trzęsienie ziemi w składzie. Nowe rozwiązania zostały przetestowane w spotkaniu kontrolnym z Rozwojem Katowice (2:3). Zagrało w nim aż 25 zawodników. Wnioski? W porównaniu z poprzednim pojedynkiem z Cracovią (0:1), od pierwszych minut powinni zagrać Adam Banaś i Michał Bemben. Zmiany szykują się też w ofensywnym trójkącie. Z ataku na prawą pomoc ma być przesunięty Prejuce Nakoulma, na szpicy zagra Tomasz Zahorski, a na lewą flankę wróci dawno nie widziany w podstawowym składzie Marcin Wodecki. W poprzednim sezonie grał on bardzo często, ale w ostatnich meczach był jedynie zmiennikiem.

Trener musi zamieszać
Na Roosevelta głośno mówi się też o tym, że opiekun może wrócić do pary skrzydłowych: Wodecki, Michal Gasparik. Przypomnijmy, że ten duet rozmontował wiosną krakowską Wisłę (2:0). - Nie dziwię się, że po strasznym meczu z Cracovią, trener chce troszkę zamieszać - mówi Zygmunt Anczok, były obrońca Górnika. - Powrót Banasia na pewno wzmocni drużynę. Wpuszczenie Wodeckiego też powinno dać pozytywny impuls, bo ten chłopak ma ciąg na bramkę. Zdaniem Stanisława Oślizły, innego legendarnego piłkarza Górnika, roszady personalne nie przyniosą jednak zasadniczej zmiany. - Według mnie chodzi bowiem o to, by dokonać modyfikacji sposobu grania - zauważa Oślizło. - Drużyna musi się nauczyć odpowiednio sterować poziomem obciążenia. Nie może atakować do utraty tchu i grać całe dziewięćdziesiąt minut, na pełnym gazie. Piłkarze muszą nauczyć się zwalniać tempo, potem brakuje im świeżości i tracą głupie bramki. Przydałby się teraz ktoś taki, jak Robert Jeż. On idealnie zaciągał hamulec, aby po chwili wytchnienia wrzucić drugi bieg. Tego obecnie brakuje. W zamian są stany dziwnej zapaści w ostatnich dwudziestu minutach - podsumowuje Oślizło.

Będą grać inaczej
Roszady planowane przez Nawałkę mogą jednak wymusić zmianę sposobu grania. Zahorski, który potrafi przytrzymać piłkę i zagrać kombinacyjnie, może stać się takim moderatorem tempa gry w ofensywie. Natomiast agresywnie grający Wodecki powinien zwiększyć skuteczność gry w odbiorze. Wreszcie Nakoulma na prawym skrzydle, asekurowany przez Bembna, będzie mógł indywidualną akcją rozerwać linię obronną rywala. - Do mądrego planu zawodnicy muszą jednak dołożyć determinację, walkę i wysoki, agresywny pressing, bo bez tego ani rusz - twierdzi Oślizło. Ciekawe, czy Górnikowi uda się wyjść w Kielcach z kryzysu? Trener Korony Leszek Ojrzyński nieco obawia się tego meczu: - Zabrzanie będą chcieli się na nas odegrać po porażce z Cracovią. Ale trzeba też pamiętać o tym, że Korona zabrzanom nie leży. W ośmiu dotychczasowych spotkaniach Górnik zanotował tylko jedną wygraną.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online