Forum
 

Wrócą do łask?

W sparingowym meczu z Rozwojem Katowice, który Górnik przegrał w środę 2:3, bramki dla zabrzan strzelili Michal Gasparik oraz Marcin Wodecki. Obaj ostatnio nie mieli zbyt wysokich notowań u trenera Adama Nawałki.
Kiedy Słowak pojawił się w Zabrzu w trakcie zimowej przerwy w rozgrywkach, wszystko wskazywało na to, że to właśnie on stoczy z Wodeckim ciekawą walkę o grę w wyjściowej jedenastce zabrzan. Już pierwszy wspólny sparing zaostrzył apetyty kibiców i pewnie także trenerów. 28 stycznia zabrzanie zagrali z Hutnikiem Kraków i wygrali 4:1. Wodecki zaliczył trzy asysty. Tego samego dnia zadebiutował w Górniku Gasparik, a trener po spotkaniu mówił, że rywalizacja na lewej stronie zapowiada się wyjątkowo interesująco.

Wiosną zagrali razem
Wiosną na boisko wychodzili obaj piłkarze, ze wskazaniem na Słowaka, który zaczął rundę w wyjściowej jedenastce, a w drugim meczu strzelił swoją pierwszą bramkę dla Górnika. Nie zdominował jednak gry na tej pozycji na pół roku. Czasami grał też Wodecki. Obaj razem od pierwszej minuty? Takie mecze też były, w tym najlepszy mecz zabrzan na wyjeździe od lat (2:0 z Wisłą) i zdecydowanie słabszy kolejny z Lechem w Poznaniu (0:2). Piłkarze zmieniali się wtedy stronami, w Krakowie z doskonałym skutkiem. Od tego czasu szczególnie Wodecki rzadko pojawiał się na boisko.
Ten sezon dla obu jest nieudany. Gasparik i Wodecki stracili miejsce w jedenastce, grają epizody lub w ogóle nie pojawiają się na boisku. Minęło osiem kolejek, a Słowak cały mecz zagrał tylko raz 0 z Legią w Warszawie. Dobry w ofensywie, słabszy w grze obronnej. O ten element gry szkoleniowiec zabrzan miał do piłkarza po meczu sporo uwag. Zagrał jeszcze 76 minut kolejnego meczu z Bełchatowem i od tego czasu w ekstraklasie nawet nie "powąchał" piłki. - To piłkarz o wysokich umiejętnościach indywidualnych, ale na boisku musimy mieć jedenastu ludzi, którzy rozumieją naszą filozofię gry i realizują meczowe założenia. Tylko wtedy Górnik ma szansę na sukces - mówił nam trener zabrzan dzień po wyjeździe Gasparika na testy do Izraela.

Wrócił z Izraela
Sam piłkarz, widząc, że nie ma szans na grę, prosił o danie mu szansy na wyjazd, a tylko w Izraelu było wtedy otwarte „okienko” transferowe. - Nie blokowałem tego wyjazdu, bo mamy pięciu kandydatów do gry na tej pozycji - dodawał trener. Gasparik wrócił jednak już po kilku dniach. Pieniądze były podobne, jednak z Zabrza ma zdecydowanie bliżej do rodzinnej Słowacji. - Jeszcze raz podejmę rywalizację o miejsce w drużynie - mówi Słowak, który wiosną tworzył udany duet z Robertem Jeżem. Dziś obu - z różnych powodów - nie ma na boisku w drużynie Górnika. Gasparik nie znajdował miejsca nawet w meczowej osiemnastce, a ostatnio do niej wrócił dzięki... urazom innych piłkarzy. Ktoś na ławce musiał usiąść. Mimo niekorzystnego wyniku na boisko jednak nie wszedł.
Wodecki? Wyjazd Gasparika nie okazał się dla niego szansą. 90 minut zagrał raz - w Pucharze Polski. W lidze wchodził jako zmiennik. Na 2, 10, 15 minut... Mało jak na piłkarza, który rok temu był jednym z ciekawszych zawodników Górnika, a Lechowi - wtedy mistrzowi Polski - potrafił strzelić dwa gole. W klubie słychać opinie, że zwykle najweselszy w ekipie Wodecki, dostaje skrzydeł, gdy się na niego stawia, a ma problem, gdy pojawia się konkurencja. Może zbliżyłby się do składu, gdyby w meczu z ŁKS trafił do siatki, a nie w słupek. W ostatniej akcji meczu. Wszedł na boisko ledwie pięć minut wcześniej.

Bramki nadziei?
Skoro nie ta dwójka, to kto? Jesienią zdecydowanie najczęściej trener Nawałka stawia na lewej stronie na Tomasza Zahorskiego. Działo się tak od pierwszego meczu we Wrocławiu do meczu w Gdańsku, kiedy ten ostatni w drugiej połowie zwolnił miejsce na lewej stronie, ale dla... Prejuca Nakoulmy. W podobnym ustawieniu zabrzanie wychodzili na kolejne mecze. Czy to znaczy, że czas Gasparika i Wodeckiego na Roosevelta powoli mija? W końcu treningi wznowił już Michał Jonczyk. Fakt, miał ponad pół roku przerwy w grze i jeszcze nie wróci na ligowe boiska, ale ten 19-latek wciąż jest uznawany za wielki talent. W „tajnym” meczu z Rozwojem obaj piłkarze dostali swoją szansę i strzelili po golu. Ustawienie zabrzan było wielką tajemnicą, trener szukał pomysłu na poniedziałkowy mecz z Koroną.
Po serii udanych i dobrych, choć rzadko wygrywanych meczów, spotkanie z Cracovią było najgorszym w wykonaniu Górnika tej jesieni. Jeżeli trener Nawałka będzie szukał poprawy poprzez roszady w składzie, to kto wie...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online