Na nowych warunkach

Po transferze "last minute", czyli sprowadzeniu Prejuce Nakoulmy, Górnik może wystawić jedenastkę złożoną w komplecie z nowych zawodników. Warunek? Jeden z bramkarzy musiałby zagrać w polu.
Jeszcze w środę o 16:00 na Roosevelta zapewniano, że "okienko transferowe" zostało definitywnie zamknięte. Tymczasem kilka godzin później finalizowano już roczne wypożyczenie do Górnika Prejuce Nakoulmy. 

Koszulka z numerem 14
- Po południu byłem przekonany, że nie ma już tematu. Tak naprawdę, to w poniedziałek pogodziłem się z tym, że Nakoulma do nas nie trafi - zdradza prezes zabrzańskiego klubu, Tomasz Młynarczyk. - Skoro nikt w ostatnich dniach sierpnia od nas nie odszedł, to nie było środków na zatrudnienie nowego zawodnika. Tymczasem wszystko zmieniło się po jednym telefonie...
Z Górnikiem skontaktował się menedżer piłkarza i po krótkiej rozmowie znacząco spadły oczekiwania finansowe piłkarza z Burkina Faso. Podobnie jak kwota, którą Górnik musiałby zapłacić za jego wypożyczenie z Bogdanki Łęczna. - Zapewniam, że na poprzednich warunkach Nakoulma tego lata nie trafiłby do Zabrza. Po tej rozmowie sytuacja wyglądała zupełnie inaczej - dodaje prezes Górnika.
Nieco wcześniej długą rozmowę z piłkarzem i jego dziewczyną odbył Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. - Tak naprawdę żegnaliśmy się, a jednak od słowa do słowa... I jeszcze zmiana stanowiska Łęcznej. Mamy bardzo dobrego piłkarza, którego chciał między innymi Lech. I to na bardzo dobrych dla klubu warunkach. Nakoulma dostał koszulkę z numerem 14 - mówi Krzysztof Maj.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni. Zależało nam na tym zawodniku - mówi dyrektor sportowy zabrzan, Andrzej Orzeszek. Temat ściągnięcia Nakoulmy pojawił się już kilka miesięcy temu, ale wtedy oczekiwania Łęcznej i samego zawodnika były dla Górnika trudne do zaakceptowania. Im bliżej końca transferów tym oferta była dla klubu lepsza. Łęcznej zależało, by "zejść" z kosztów, a sam piłkarz ponoć bardzo chciał grać w ekstraklasie.

Wynajął już mieszkanie
- Nakoulma zdążył już wynająć na Śląsku mieszkanie. Osoby, które miały z nim kontakt, zapewniają, że dawno nie spotkały zawodnika, który tak bardzo chciał grać w Zabrzu. To też był argument za doprowadzeniem do tego transferu do końca - mówi Tomasz Młynarczyk.
Nakoulma powinien już dziś założyć koszulkę Górnika - w sparingowym meczu z GKS Bełchatów. Spotkanie odbędzie się w Bełchatowie o 13:30. Na sprowadzeniu tego zawodnika zależało też trenerowi Adamowi Nawałce, który zdaje sobie sprawę, że akurat obsadzenie pozycji numer "9", czyli wysuniętego napastnika, jest tej jesieni w Górniku problemem. Kandydat najlepszy, czyli Tomasz Zahorski, jest przez trenera wystawiany na skraju pomocy. Przeciętnie wypadł w ligowym meczu Daniel Gołębiewski, a 17-letni Arkadiusz Milik to raczej zmiennik niż piłkarz przygotowany do gry w ekstraklasie od pierwszej minuty. Pozostaje Idan Shriky, piłkarz sprowadzony latem z Izraela, który na razie nie dostał jeszcze w Górniku szansy. Błysnął przed tygodniem w meczu ME, kiedy strzelił dwa gole i wywalczył rzut karny. Prawdopodobnie dziś też dostanie swoją szansę w meczu nieco poważniejszym niż rozgrywki Młodej Ekstraklasy. W każdym razie rywalizacja o miano napastnika numer jeden w Zabrzu zapowiada się ciekawie. Skoro czyniono takie zabiegi w celu sprowadzenia Nakoulmy, to można założyć, że szybko dostanie swoją szansę. Tym bardziej, że już ponad tydzień trenuje z Górnikiem i ponoć prezentuje się bardzo dobrze.

Czas weryfikacji
Inna rzecz, że dopiero regularna gra zweryfikuje jego przydatność na poziomie ekstraklasy. Nakoulma bramki strzelał przede wszystkim w pierwszej lidze. Najpierw przez dwa sezony w Łęcznej, odpowiednio cztery i osiem. Potem trafił do ekstraklasy, ale nie podbił jej jako zawodnik Widzewa - osiem meczów i jedno trafienie. Piłkarz miał problemy zdrowotne i wrócił do Łęcznej. Miał jednak bardzo pozytywną opinię w środowisku. Latem kilka klubów, między innymi Legia, brało pod uwagę sprowadzenie tego zawodnika do ekstraklasy. Sezon Nakoulma zaczął dobrze. W pięciu meczach tej rundy trzy razy wpisał się na listę strzelców. Czas pokaże, czy będzie trafiał do bramki w Zabrzu. Co ciekawe, jeszcze kilkanaście dni temu był wariant jego wyjazdu do Francji.
To jedenasty zawodnik ściągnięty tego lata do Zabrza. Łącznie z Łukaszem Skorupskim i Kamilem Szymurą, którzy wrócili z wypożyczenia do Radzionkowa. Jest w tej grupie dwóch bramkarzy, więc gdyby jednego przekwalifikować do gry w polu, z tej grupy można wystawić pełny skład. - Myślę, że dokonaliśmy wartościowych transferów. Takie jak Milik czy Olkowski były planowane wcześniej. Wpisują się w naszą długoletnią strategię budowy Górnika w oparciu o młodych graczy ze Śląska. Są też transfery, które nazwałbym "okazją". W tych kategoriach traktujemy przyjście choćby Nakoulmy - kończy prezes Górnika. Nakoulma został na rok wypożyczony z prawem pierwokupu. Kwota ostatecznego transferu nie jest ponoć bardzo wysoka.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online