Forum
 

Czas na zakupy

Miłosz Przybecki jest blisko Górnika. Podobnie jak Arkadiusz Milik. Zabrzanie rozmawiają też z Janem Kozakiem, który grał w Lidze Mistrzów z Artmedią Petżałka i myślą o sięgnięciu po Francuza z ligi czeskiej.
Czas sprzedaży w Zabrzu prawdopodobnie mija końca. Choć wciąż nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Tomasza Zahorskiego oraz zawodników wystawionych na listę transferową. Wspominany Zahorski już kilkanaście dni temu ustnie uzgodnił warunki odejścia z Roosevelta. „Parafki" wciąż jednak nie ma. Jedną z informacji prawdopodobnie już dziś wypada jednak uznać za nieważną. - Zahorski w Jagiellonii? Takiego tematu nie było i nie ma - mówi trener Jagiellonii Białystok, Michał Probierz. Swego czasu pojawiły się informacje, że „Zahor" jest na liście życzeń trzeciej drużyny ligi minionego sezonu. Wciąż jednak nie dał sygnału, czy ostatecznie zgadza się na uznanie warunków ustalonych wcześniej z Górnikiem.

Dziś rozmowy o Olkowskim

Sebastian Nowak propozycje ponoć ma, jednak strony rozmawiają o finansach. Górnik ma dziś spotkać się z Bartłomiejem Bolkiem, menedżerem Nowaka i rozmawiać - to temat dla zabrzan bardziej aktualny - przede wszystkim o przyszłości Pawła Olkowskiego. Prawo pierwokupu Olkowskiego miał GKS Katowice, jednak nie dotrzymał warunków umowy wypożyczenia prawego obrońcy z Gwarka Zabrze. Z kolei zabrzanie - jeszcze za kadencji prezesa Łukasza Mazura - podpisali w świetle kamer umowę z Gwarkiem o współpracy. Mieli płacić miesięcznie sąsiadom zza miedzy określoną sumę, a w zamian, na bardzo korzystnych warunkach, sprowadzać na Roosevelta najzdolniejszych piłkarzy z Gwarka (Górnik chce jeszcze trzech piłkarzy z tego klubu). Przykład Olkowskiego pokaże, ile umowa jest warta. Zawodnik w Zabrzu na pewno miałby szansę na regularną grę, bowiem jest nominalnym, prawym obrońcą, gdzie dziś monopol na grę ma 35-letni Michał Bemben.
Menedżer Olkowskiego pośredniczył w transferze Adriana Mierzejewskiego z Polonii Warszawa do Trabzonsporu, który okazał się hitem dekady w polskiej piłce, ale dla Górnika ma dziś znaleźć czas.

Przybecki bardzo blisko

Blisko zabrzan jest Miłosz Przybecki. Rozmowy między klubami - nie tylko Górnikiem i Radzionkowem - trwały w środę do późnych godzin nocnych. I kiedy wydawało się, że Przybecki trafi do Jagiellonii, rozmowy między Białymstokiem i Radzionkowem zostały zerwane i około 24.00 Przybecki znalazł się bardzo blisko Górnika. - Wiele się wyjaśniło, ale nie wszystko. Jeszcze rozmawiamy, na konkrety musimy kilkadziesiąt godzin poczekać - mówi Tomasz Młynarczyk, prezes Górnika. - Piłkarz na pewno musi przejść dokładne badania, bo swego czasu miał problemy ze zdrowiem - dodaje prezes. Jest podejrzenie, że Przybecki na kłopoty z dyskopatią.
Kiedy zostały przerwane rozmowy na linii Ruch - Jagiellonia, Górnik stał się najpoważniejszym kandydatem do sprowadzenia Przybeckiego. Tym bardziej, że sam piłkarz nie chciał skorzystać z zaproszenia na testy na Ukrainę. Górnik potrzebuje prawego pomocnika po odejściu Grzegorza Bonina (Maciej Bębenek i Michał Jończyk po poważnych kontuzjach potrzebują czasu, by wrócić do formy), a Przybecki zdaniem fachowców, sportowo jest już gotowy do gry na poziomie ekstraklasy.
Zabrzanom pozostają do odbycia rozmowy z piłkarzem i jego menedżerem oraz wspomniane badania lekarskie. Poza tym Ruch jest winien zabrzanom sporo pieniędzy. Alternatywa? Górnik może zatrudnić prawego pomocnika Górnika Łęczna, Brazylijczyka Ricardinho. 23-latek na polskich boiskach pojawił się zimą tego roku, a jego menedżerem jest Ryszard Szuster, były prezes Górnika. Ricardinho, choć nie trenował z Łęczną w okresie zimowym, strzelił pięć goli i zaliczył dziesięć asyst. Wszystko będzie zapewne kwestią ceny. Przybeckiego Górnik może kupić definitywnie - w grę wchodzi także rozliczenie zaległości finansowych Ruchu wobec zabrzan i wypożyczenie kilku kolejnych piłkarzy do „Cidrów" - a Ricardionho na rok wypożyczyć.

Rozmowy z Kozakiem, dogadani z Milikiem

Aktualny jest też temat zastąpienia w zespole Roberta Jeża, sprzedanego do Polonii Warszawa. Kandydat numer jeden to Jan Kozak, 31-letni piłkarz ze Słowacki, którego ojciec grał swego czasu w reprezentacji Czechosłowacji. Sam Kozak też ma bogatą przeszłość. Miał 5-6 lat temu świetny okres w Artmedii, z którą grał i strzelał gole w Lidze Mistrzów. Grał w Lokeren, Slavii Praga, West Bromwich i Slovanie Bratysława, ale... Przeszłość świetna, jednak Kozak rok temu nie przeszedł testów w Ruchu Chorzów i Bełchatowie, gdzie wciąż żywa jest filozofia przygotowania fizycznego doktora Jerzego Wielkoszyńskiego. Kozak, który ostatni rok spędził w Grecji, rok temu testów w tych klubach nie przeszedł. Kozak grał jednak na mistrzostwach świata w RPA (0-2 z Paragwajem), gdzie Słowacy przeszli do drugiej rundy. Zabrzanie interesują się też Francuzem. To Alexandre Noel Mendy, 28-letni pomocnik, który ostatnio grał w Mlada Boleslav. Zarówno Kozak jak i Mendy byliby do wzięcia „za darmo". Obu piłkarzom kontrakty kończą się z końcem czerwca.
Górnik jest też bardzo blisko finalizacji kontraktu z Arkadiuszem Milikiem, jednym z najzdolniejszych nastolatków, jaki w ostatnich 2-3 latach pojawił się nie tylko w śląskiej piłce. - Rozmowy wziąć trwają, ale mam nadzieję, że najważniejsze szczegóły zostały już dograne. Wiele wskazuje na to, że Milik będzie naszym piłkarzem - mówi Tomasz Młynarczyk, prezes Górnika o nastolatku z Rozwoju Katowice.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online