Jeden i drugi

Legia chce sprowadzić latem dwóch najlepszych piłkarzy Górnika w rundzie wiosennej.
Kiedy upadł pomysł przejęcia Legii Warszawa przez Vladimira Weissa, wydawało się, że klub z Łazienkowskiej nie będzie zainteresowany sprowadzeniem z Zabrza Roberta Jeża. Wczoraj pojawiła się wiadomość, że zdobywca Pucharu Polski chce sprowadzić latem reprezentanta Słowacji. Co więcej, Legia chętnie widziałaby u siebie także Daniela Sikorskiego, który w minionym sezonie strzelił jej dwa gole. - Żadnej oficjalnej oferty Górnik jeszcze nie dostał, ale pytania o tych piłkarzy są - mówi prezes Górnika, Tomasz Młynarczyk.

W przyszłym tygodniu
W Zabrzu można usłyszeć bardziej nieoficjalnie - że trudno będzie zatrzymać na Roosevelta Sikorskiego. Mimo tego, że w kontrakcie ma wpisaną kwotę odstępnego w wysokości miliona euro.
Uzyskanie takiej kwoty przez Górnika jest mało prawdopodobne, ale... zabrzanie mogą - dostając na przykład 60 procent tej sumy - zastrzec sobie w kontrakcie spory procent od ewentualnego, zagranicznego transferu Sikorskiego. - To jest jakiś pomysł, bo łatwiej za dobre pieniądze sprzedać na zachód piłkarza z Legii niż Górnika. Dziś jednak żadnych oficjalnych ofert jeszcze nie ma - mówi Paweł Zimończyk, reprezentujący interesy obu piłkarzy.
Pakiet? Jeż ma kontrakt ważny jeszcze trzy lata, ale Górnik zdaje sobie sprawę, że przy bardzo dobrej ofercie, z klubu grającego w pucharach i za większy kontrakt, 31-letniego Słowaka będzie zatrzymać trudno. - To jest jeden z naszych priorytetów. Chyba łatwiej byłoby zastąpić Sikorskiego niż Jeża, wokół którego można budować zespół. Wiem jednak, że może być taki moment, kiedy Jeż przyjdzie i powie, że ma fantastyczną ofertę... Przez szacunek do tego, jak grał wiosną i jak nam pomógł, na pewno ją rozważymy - dodaje Andrzej Orzeszek, dyrektor sportowy Górnika. Ponoć oficjalne oferty mają pojawić się w przyszłym tygodniu.

Gdyby trafili wcześniej...
Decyzja nie będzie prosta. Z jednej strony obliczono, że dzięki duetowi Sikorski-Jeż Górnik zdobył kilkanaście goli i punktów, pozwalając zarobić tylko za miejsca ponad milion złotych. Z drugiej, nie ma pewności, czy za rok oferty ponownie się pojawią, jaki będzie stan zdrowia piłkarzy, a szczególnie Jeż mocno obciąża budżet klubu i... nie dostaje regularnie pieniędzy, jak wszyscy piłkarze z Zabrza. Dlatego tak ceniony jest jego profesjonalizm w grze. Słowak ma swoje lata, pewnie podpisze w karierze jeszcze jeden "duży" kontrakt i chce grać o najwyższe cele. W Górniku raczej mu to nie grozi. Z kolei Sikorski marzy o Euro 2012, na które z Legii, a tym bardziej z Legii z Jeżem miałby bliżej. Kwota 6 milionów za obu pewnie zadowoliłaby zabrzan, choć trudno cokolwiek przesądzać przed rozpoczęciem rozmów. Szczególnie, jeżeli Legia ma dostać 2 miliony euro (8 mln złotych) za Ariela Borysiuka. W Zabrzu tylko żałują, że tacy piłkarze nie trafili do klubu zimą 2009 roku, kiedy zabrzanie walczyli o utrzymanie. Pewnie inna byłaby dziś sytuacja finansowa i sportowa klubu z Roosevelta.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online