Forum
 

Sport: Dzień wychowanka

Górnik bardzo dobrym meczem zakończył sezon, a kibice skandowali pod adresem duetu Sikorski - Jeż: "zostańcie w Zabrzu".
To było wyjątkowo udane zakończenie sezonu na Roosevelta. Kiedy dwa lata temu zabrzanie grali ostatni mecz w ekstraklasie, przegrali 0:1 z Polonią Warszawa i spadli do pierwszej ligi. Wczoraj - jako beniaminek - byli o dwie klasy lepsi od Widzewa, w którego cieniu rok temu wrócili do ekstraklasy. Robert Jeż potwierdził, że jest dziś jednym z najlepszych piłkarzy polskiej ligi, ale bohaterem meczu z Widzewem był Michał Bemben. Wychowanek Górnika, który kilkanaście lat czekał na debiut w seniorskim zespole zabrzan, zdobył dwie piękne bramki. - Radość z gry i wyniku jest wielka, ale do pełni szczęścia poczekamy jeszcze kilkadziesiąt godzin, czyli do ostatecznej decyzji w sprawie licencji - przyznał prezes Tomasz Młynarczyk, który po meczu poszedł do szatni pogratulować piłkarzom sukcesu. - W poniedziałek na piśmie przygotujemy wszystko, czego oczekuje od nas komisja odwoławcza. Jestem dobrej myśli - dodał.
Adam Nawałka na ostatni mecz sezonu wystawił nieco inny skład niż ostatnio. Kontuzja wyeliminowała z gry Michala Gasparika, na prawą obronę wrócił Bemben, w bramce stanął Sebastian Nowak, zamiast przesuniętego do ME Adama Stachowiaka. W drugiej linii od początku wyszedł Gabriel Nowak i potwierdził, że Górnik może mieć z jego gry bardzo dużo korzyści. Inna rzecz, że akurat za wczorajszy mecz wypada pochwalić niemal cały zespół, bo gospodarze zdominowali gości w każdym elemencie gry. - Nie graliśmy dziś dobrze, "górnicy" byli zdecydowanie lepsi. Szkoda, bo końcówkę sezonu mieliśmy bardzo dobrą, ale tym razem nie mieliśmy wiele do zaoferowania - to słowa Jarosława Bleniuka.
Pierwszy gol strzelony przez gospodarzy został skomentowany na trybunach jednym, wiele znaczącym zdaniem. "Jakbym wczoraj widział to w Londynie..." - przyznał jeden z kibiców, ale też Górnik rozegrał fantastyczną akcję. Pięć podań na jeden kontakt, zagranie Bonina do Jeża, techniczny strzał Słowaka i Kaniecki wyciągał piłkę z siatki.
Tylko dla tej akcji warto było przyjść na stadion, ale Górnik podobnych przeprowadził o wiele więcej. I strzelał kolejne piękne gole. Już po przerwie, kiedy przez 30 minut jej trwania robił na boisku, co chciał. Widzew przed przerwą raz poważnie zagroził bramce Nowaka, który świetną paradą obronił potężny strzał Dudu z 30 metrów.
Gol na 2:0 to zasługa Zahorskiego i Jeża. Ten pierwszy, wychodząc sam na sam z Kanieckim, był faulowany 20 metrów przed bramką. Jeż "przymierzył" przy słupku i nie było wątpliwości, że to Górnik sięgnie po trzy punkty. Tym bardziej, że zabrzanie nie zwolnili i mieli w swoich szeregach Michała Bembna. Dwie bramki bocznego obrońcy to rzadkość. I to jakie bramki! Gol na 3:0 poprzedziła indywidualna akcja wychowanka Górnika, który w zespołach juniorskich grał jeszcze z Markiem Szemońskim. Rok temu doczekał się w końcu debiutu na Roosevelta, a wczoraj zdobył dla seniorskiej drużyny pierwsze gole. 35-latek dostał podanie od Bonina i wpadł z piłką w pole karne. Minął trzech rywali, strzelił, a potem z radości wyciągnął z narożnika chorągiewkę w barwach Górnika. - W tym wieku też spełnia się jeszcze marzenia - mówił po meczu.
Kilka minut później padł gol na 4:0, ale węgierski arbiter odgwizdał spalonego Sikorskiego. Górnikowi, dyrygowanemu przez Jeża wychodziło niemal wszystko i dopiero około 70. minuty zabrzanie nieco zwolnili, co nie przeszkodziło Bembnowi zdobyć jeszcze jednego gola. Z rzutu wolnego, niemal z tej pozycji co wcześniej Jeż, pod którego adresem kibice w końcówce skandowali "Sikorski i Jeż, zostańcie w Zabrzu"...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online