Forum
 

Magiera: Burza mózgu

Rozmowa z Mariuszem Magierą, obrońcą Górnika Zabrze.
› Jak wygląda dziś pańska sytuacja?
Mariusz Magiera: - Władze klubu przedstawiły mi ofertę nowego kontraktu, a ja poprosiłem o kilka dni do namysłu. Odpowiedź mam dać w poniedziałek. W weekend czeka mnie zatem prawdziwa burza mózgu. 

› Jakie warunki proponują panu w Zabrzu?
- Dobre. Nazwałbym tę propozycję konkretną.

› Trudno byłoby odejść?
- Zdecydowanie. Na Roosevelta spędziłem cztery lata, poznałem tu fantastycznych ludzi. Atmosfera w szatni zawsze była super, więc nawiązały się przyjaźnie. Poza tym jestem tu podstawowym zawodnikiem. To wszystko naprawdę daje mi do myślenia... Z drugiej strony - zmiany klubów wpisane są w życie piłkarza. Jeśli człowiek chce się rozwijać, czasem trzeba się na taki krok zdecydować.

› Sugeruje pan, że na ten moment bardziej realny jest scenariusz z pożegnaniem?
- Tego nie powiedziałem. W ogóle nie chcę na raczej szerzej komentować tej sprawy. Na 70-80 procent wiem już, co postanowię, ale prezes dowie się o tym jaki pierwszy. Pogłoski o Cracovii? Nic mi o tym nie wiadomo. Nie otrzymałem żadnej konkretnej oferty i to nie tylko z Cracovii, ale też z żadnego innego klubu.

› Z Widzewem pan jeszcze na pewno zagra. I jest chyba co udowadniać...
- Będąc w ŁKS-ie Łódź i teraz - w Górniku, grałem przeciwko temu zespołowi już parokrotnie, ale jeszcze nie wygrałem. Ba, zremisować udało się tylko raz. Jutro liczę więc na przełamanie. A że w tym sezonie udaje się nam łamać rożne bariery...

› Dla pana - z racji występów w ŁKS-ie - to takie "półderby"?
- W ŁKS-ie byłem tylko rok, ale dobrze poznałem klimat tamtych spotkań. Porównałbym je z rywalizacją Górnika z Ruchem Chorzów. To wojna odwiecznych wrogów. Łukasz Madej na przykład już na miesiąc przed derbami nie myślał o niczym innymi. Tym większy był nasz zawód, gdy to Widzew wyszedł z tego dwumeczu zwycięsko. Pamiętam, jak kibicom ŁKS trudno było się z tym pogodzić. Nie przesiąkłem jednak tym klimatem aż tak, by powiedzieć, że w Widzewie to ja na pewno nigdy nie zagram.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online