Forum
 

Sport: Niedzielan zatrzymał zabrzan

Czwarty mecz i czwarta porażka - to bilans zabrzan w Kielcach. Taki wynik oznacza pożegnanie z szansami na walkę o puchary. W porównaniu z poprzednimi meczami najwięcej zmian w obu zespołach zaszło na bokach defensywy. Z czterech nominalnych "bocznych" na boisko wyszedł tylko Mariusz Magiera. W Koronie Paweł Golański i Tomasz Lisowski powrócili po kartkach i kontuzjach. Kartki "odpokutował" też Michał Pazdan i zmienił na prawej obronie Michała Bembna.

Początek dla Korony
Lepiej zaczęli mecz gospodarze, którzy wiosną nie rozpieszczali swoich kibiców. Stąd pewnie frekwencja na kolana nie powaliła, a była to przecież ostatnia okazja, by zobaczyć na boisku Ediego Andradinę, żegnającego się wczorajszym meczem z Koroną. Pierwsze minuty to przewaga kielczan. Generalnie, poza krótkimi fragmentami, to gospodarze częściej "prowadzili" w pierwszych 45 minutach grę. Kilka razy dobrymi zagraniami błysnął Sobolewski, ale to Górnik oddał pierwszy groźny strzał, kiedy w 9. minucie piłka minęła poprzeczkę po silnym uderzeniu Sikorskiego z 25 metrów. Częściej zatrudniany był Adam Stachowiak, na którego bramkę strzelali Edi, a wcześniej Lech, jednak bramkarz gości bez większego problemu bronił te strzały.
Górnik powinien prowadzić w 25. minucie, kiedy Sikorski nie trafił czysto w piłkę z pięciu metrów. Mecz stał na dobrym poziomie, nikt, kto siadł na trybunach na pewno nie mógł się nudzić, a w 41. minucie Korona była o centymetry od strzelenia bramki. Strzał Sobolewskiego trafił w słupek. Była jeszcze poprzeczka po dobitce Lecha, ale w tym momencie gracz Korony był na spalonym.

Dwie "setki" zabrzan
Drugą połowę zdecydowanie lepiej zaczęli piłkarze Górnika. Zabrzanie praktycznie z pierwszym gwizdkiem sędziego natarli na bramkę Małkowskiego, który wrócił do bramki Korony po czterech bramkach, puszczonych kilka dni temu przez Grzegorza Szamotulskiego w Białymstoku.
I to Małkowski dwa razy poradził sobie z doskonałymi sytuacjami zabrzan w 47. i 49. minucie. Najpierw instynktownie obronił techniczny strzał Jeża. Kilkadziesiąt sekund później miał swoją szansę Grzegorz Bonin, który trzy lata temu przechodził z Kielc do Zabrza. Zamiast strzelać technicznie zdecydował się na silne uderzenie. Wprost w bramkarza Korony.
Sporo działo się w tym fragmencie meczu, a w 49. minucie wszyscy kibice na kieleckim stadionie wstali z miejsc. Nie z powodu gola, a zmiany dokonanej przez Włodzimierza Gąsiora. Kontuzji doznał wspomniany Edi i musiał pójść do szatni. Po raz ostatni. Zmiana wymuszona, ale spowodowała, że gospodarze zaczęli grać coraz lepiej.

Faul Bonina, gol "Wtorka"
Sporo było rzutów wolnych, głównie dla Korony, a w 65. minucie - po faulu Bonina na Lechu - Andrzej Niedzielan ustawił piłkę na jedenastym metrze. Uderzył technicznie, tuż przy słupku, a Stachowiak rzucił się w drugi róg.
Górnik - co zrozumiałe - zaatakował, ale cofnięta na własną połowę Korona nie dopuszczała gości zbyt blisko pola karnego. Nawałka zareagował zresztą szybko, wprowadzając na boisko Tomasza Zahorskiego i Gabriela Nowaka. Pięć minut później bramkową okazję miał Michal Gasparik. Słowak nie trafił jednak czysto w piłkę.
Bohaterem meczu okazał się Niedzielan. Napastnik Korony jeszcze nie złożył broni w wyścigu z Tomaszem Frankowskim po koronę króla strzelców. Przed ostatnią kolejką piłkarz Jagiellonii ma 13 bramek, Niedzielan jedną mniej.
Był to pewnie ostatni mecz w roli trenera Korony w Kielcach Włodzimierza Gąsiora. Ma go zmienić Libor Pala. Oprócz trenera w Kielcach szukają również dyrektora sportowego. Dotychczasowy, Jarosław Niebudek nie uratuje swojego stanowiska. Prezesi Korony zastanawiają się nad zatrudnieniem Jacka Bąka. Były reprezentant Polski zgłosił się do klubu jako asystent starającego się o pracę w Kielcach Austriaka Georga Zellhofera. Działacze widzą go jednak w innej roli, jako dyrektora klubu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online