Górnik - Śląsk: Pojedynek napastników

Daniel Sikorski chce pokazać Śląskowi, że pomylił się nie podpisując z nim kontraktu. Cristian Omar Diaz udowodnić, że jest dobrym graczem.
Mecz w Zabrzu będzie miał dodatkowy podtekst z uwagi na występujących w nim napastników. Najlepszy strzelec gospodarzy Daniel Sikorski był przed podpisaniem kontraktu z Górnikiem na testach przy Oporowskiej. W Śląsku gracz rezerw Bayernu Monachium nie przekonał trenerów. Natomiast wydali 200 tys. dolarów na Cristiana Omara Diaza z ligi boliwijskiej.

O obu zawodnikach jest obecnie głośno. Sikorski strzelił w ostatnich czterech kolejkach dwa ważne gole. Jednym przyczynił się do sensacyjnej wyjazdowej wygranej zabrzan z Wisłą (2:0). Drugim wyrwał w ostatnich sekundach meczu zwycięstwo Legii (1:1). A Diaz? Dwa razy pokonał bramkarza PGE GKS Bełchatów w meczu, który awansował Śląsk na drugie miejsce w tabeli.

- Z Sikorskim mieliśmy pewien problem, bo pojawił się u nas w takim „martwym" okresie lata, kiedy żaden szanujący się zawodnik nawet nie powinien jeździć na testy. Nawet nie mieliśmy możliwości porządnie go sprawdzić - wspomina Paweł Barylski, rok temu asystent Ryszarda Tarasiewicza, a dziś pracujący w sztabie Oresta Lenczyka.

Co ciekawe, kiedy Diaz doznał poważnej kontuzji stawu skokowego, a w zimie Orest Lenczyk z hukiem wyrzucił z drużyny Vuka Sotirovicia, Śląsk wykonał kolejne podejście pod napastnika zabrzan. Ale już nie pod Sikorskiego, a Tomasza Zahorskiego. Górnik zażądał jednak za byłego reprezentanta Polski 1,2 mln zł i rozmowy zostały przerwane praktycznie na starcie.

Wrocławianie jesienią rozbili zabrzan w drobny mak (4:0), jednak Lenczyk przed wczorajszym wyjazdem na mecz zdecydowanie przestrzegał przed nadmiernym optymizmem.

- Biorąc pod uwagę wyniki Górnika na własnym stadionie oraz ostatnie rezultaty tej drużyny, to nie my będziemy w piątek faworytem. W tej chwili absolutnie nie wspominałbym ostatniego meczu pomiędzy Śląskiem a Górnikiem. Tamten wysoki wynik nie ma teraz zupełnie znaczenia. Głównie dlatego, że z różnych powodów nie mogę wystawić takiej samej jedenastki jak jesienią - zaznacza szkoleniowiec Śląska.

Może natomiast ustawić „betonową" obronę i grać długie piłki na Diaza. Argentyńczyk wielokrotnie podkreślał, że taki styl preferował boliwijski klub San Jose Oruro, w barwach którego dwukrotnie sięgnął po koronę króla strzelców tamtejszej ligi.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online