Forum
 

Transfer ratunkowy Górnika

Sprzedaż Daniela Sikorskiego będzie dla działaczy Górnika Zabrze celem numer 1 w letnim oknie transferowym. Transfer Sikorskiego pozwoli Górnikowi załatać dziurę budżetową.
- Na razie nie ma listy transferowej, ale wszyscy widzimy, że zainteresowanie tym zawodnikiem jest duże i stale rośnie. Jak pojawi się oficjalnie jakaś interesująca oferta, to na pewno się jej uważnie przyjrzymy. Zresztą ja nigdy nie mówiłem, że jakiś piłkarz nie jest na sprzedaż - stwierdza prezes Tomasz Młynarczyk.
Górnik długo na propozycje czekał nie będzie. Coraz głośniej mówi się o tym, że Sikorskiego widzą u siebie zarówno Legia Warszawa (trener Maciej Skorża komplementował zawodnika na konferencji prasowej po ostatnim spotkaniu Legii z Górnikiem, 1:1), jak i Lech Poznań.
Na Roosevelta przyjeżdżają też skauci zagranicznych klubów. Podczas ostatniego meczu na trybunach zasiedli przedstawiciele angielskiego Fulham i niemieckiego Hamburger SV. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że akurat w tym przypadku, to nie wiadomo, czy oglądali Sikorskiego, czy może innych zawodników. - Żaden z zagranicznych obserwatorów nam się nie spowiadał, a my nie dopytywaliśmy o kogo im chodzi - mówią w klubie.
Jakby jednak na sprawę nie spojrzeć, to Sikorski musi w lecie odejść, by ratować finanse Górnika. Decyzja komisji licencyjnej, która odrzuciła wniosek śląskiego klubu powinna tylko przyspieszyć działania w tym względzie. Zabrzanie muszą bowiem przekonać działaczy z PZPN, że w najbliższych rozgrywkach nie będą mieli kłopotów z zapewnieniem finansowej płynności.
Miesięczny koszt utrzymania drużyny wynosi 1,5 mln zł, co daje 18 mln zł na sezon. Tych pieniędzy w kasie nie ma. Środki z Canal + oraz wsparcie Allianz to za mało. W budżecie koniecznie muszą się pojawić dochody z transferów. Dziś najbardziej łakomym kąskiem jest Sikorski. W jego kontrakcie znajduje się klauzula odstępnego w wysokości miliona euro. Wydaje się jednak, że suma transferowa nie przekroczy 1,5 mln zł. Górnik nie może blokować Sikorskiego z dwóch powodów. Po pierwsze zawodnik przenosząc się do polskiej ligi zrezygnował z 10000 euro miesięcznie w rezerwach Bayernu Monachium, na rzecz 20000 zł. Poza tym piłkarz już teraz, gdyby się uparł, mógłby ubiegać się o rozwiązanie kontraktu z winy klubu, bo w Zabrzu nie płacą od 4 miesięcy.

Zadecydował Gilewicz
Ze spodziewanego transferu Sikorskiego bardzo cieszy się były prezes Łukasz Mazur. - Kiedy rok temu sprowadzaliśmy tego gracza, to mieliśmy negatywne opinie na jego temat z Wisły Kraków, Śląska Wrocław i Lechii Gdańsk. Entuzjastyczne oceny otrzymał z Austrii, a zróżnicowane z Niemiec. Szalę przeważyły słowa Radka Gilewicza i kilku znajomych Tomka Wałdocha. Dziś Górnik może na nim całkiem nieźle zarobić. To dobrze, bo już od trzech lat nie było znaczących transferów, a zmiana tego stanu rzeczy postawi klub na nogi - ocenia Mazur.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online