Forum
 

Sport: Drogie rozstanie

Kilka milionów złotych mogą kosztować klub z Zabrza Damian Gorawski i Paweł Strąk. Wczoraj obaj się spotkali z prezesem Tomaszem Młynarczykiem.
To pewnie najdrożsi piłkarze w historii Górnika, przeliczając ich wkład w grę drużyny na miesięczne pensje. Sprowadzeni zimą 2009 roku do Zabrza przez trenera Henryka Kasperczaka, mieli pomóc budować w Zabrzu silną drużynę. Dziś nie ma trenera, nie ma ówczesnego prezesa, Jędrzeja Jędrycha, a Paweł Strąk i Damian Gorawski od miesięcy trenują ze "zbieraniną" grającą w B-klasie. Wczoraj - zgodnie z zapowiedziami - obaj na temat ewentualnego odejścia z Zabrza rozmawiali z prezesem Tomaszem Młynarczykiem. Gorawski być może z Zabrza odejdzie w czerwcu. Strąk? Wiele wskazuje na to, że spędzi w Zabrzu jeszcze 2,5 roku.

Porozumienie z Karwanem
- Rozmawiałem nie tylko z tą dwójką, ale też Michałem Karwanem. Ta ostatnia sprawa jest zdecydowanie najprostsza. Praktycznie dograliśmy warunki odejścia tego piłkarza z Zabrza - dodaje prezes klubu. - Sprawa była o tyle czytelna, że kontrakt Karwana obowiązuje do końca tego sezonu. Wypłacamy zawodnikowi zaległości i ostatecznie się żegnamy. Pozostałe dwa przypadki? Są o wiele bardziej skomplikowane... Trudno mi pojąć, jak można było podpisać z nimi takie kontrakty.
Te przypadki są bardziej skomplikowane, ale przede wszystkim są o wiele droższe. Można zaryzykować twierdzenie, że pomysł Kasperczaka na silnego Górnika może kosztować klub jeszcze kilka milionów złotych. W sytuacji, kiedy obaj wciąż są poza kadrą pierwszej drużyny. Gorawski i Karwan trafili do Zabrza, kiedy po słabej rundzie jesiennej drużyna była zagrożona spadkiem. Trener przedstawił listę życzeń i nikomu nie przyszło nawet do głowy, by z nią polemizować. Choć wątpliwości pojawiły się od razu. Ze Strąkiem, który w austriackim Ried zagrał jesienią dziewięć spotkań i najczęściej nie mieścił się w składzie, podpisano pięcioletni kontrakt. Właśnie mija jego połowa. Gorawski w całym 2007 roku zagrał w Rosji sześć meczów. Najczęściej leczył kontuzje. Niewiele lepiej było rok później w Szinniku Jarosław. Kasperczak obu trenował jednak w Wiśle i uznał, że w Zabrzu odbudują formę. - Nie wiem, jakie badania wykonał wtedy Górnik. Sam jednak ostrzegałem klub, że sprowadzają piłkarza, który na dobrą sprawę nie powinien uprawiać zawodowo sportu. Podpisanie kontraktu z Damianem Gorawskim od początku było dla mnie nieporozumieniem - wiele razy mówił docent Zygfryd Wawrzynek, honorowy prezes Górnika. Podobnych słów nikt jednak na Roosevelta nie słuchał. Dziś Górnik chce w PZPN rozwiązania kontraktów obu zawodników z winy piłkarzy. Strąk miał ustnie przyjąć i zaakceptować warunki odejścia, a Gorawski - zdaniem klubu - zataił wyniki lekarskich badań.

1,4 miliona dla Gorawskiego
Wiosną, kiedy Górnik spadał z ligi, Strąk strzelił jedną bramkę. Samobójczą w meczu z Lechem (1:1). Gorawski też jedną. Do bramki rywala trafił w meczu z Arką Gdynia (2:2). Zagrał tylko w sześciu meczach. Latem Górnik spadł z ekstraklasy. Niewiele lepiej było w pierwszej lidze. Dwanaście meczów w sezonie, w tym jeden od 1 do 90 minuty (!) i jeden gol... Na tym tle bilans Strąka jest imponujący. 31 meczów i trzy gole... Latem obaj usłyszeli z ust Łukasza Mazura i Tomasza Wałdocha, że nie ma dla nich miejsca w pierwszym zespole. - Uważam, że była to słuszna decyzja. Gra zespołu i wyniki pokazują, że zrobiliśmy dobrze - mówi dziś Wałdoch. Piłkarze trafili pod skrzydła trenera Marka Kostrzewy, grali w B-klasie, a Górnik przestał im płacić. Dziś tylko zaległości z tego tytułu sięgają blisko miliona złotych. Gorawski jest bardziej zdeterminowany, by odejść. Najlepiej już w czerwcu, czyli wraz z otwarciem "letniego" okienka transferowego. Nie można wykluczyć, że ma nawet propozycję gry. Najpewniej nie za takie pieniądze, jakie może zarobić w Zabrzu, ale uznał, że lepsze to niż bieganie po łąkach, gdzie zresztą rezerwy Górnika ostatnio przegrywają. Tym bardziej, że w zamian za rezygnację z półrocznych zarobków chce odzyskać zaległości. Ile? Blisko 1,5 miliona złotych.

30 miesięcy Strąka
Okazuje się bowiem, że zaległości - czyli ponad 600 tysięcy - to jedno, a kwota 800 tysięcy złotych, zapisana w aneksie do umowy jeszcze przez prezesa Jędrycha, to drugie. Gorawski trafił do Zabrza jako "wolny" piłkarz. Zapisano więc blisko milion złotych prowizji dla jego menedżera, który nigdy specjalnie się o te pieniądze nie upominał. Dlaczego? Bowiem suma ta przeznaczona była na zasadzie cesji dla piłkarza, który oczywiście nie ma zamiaru z niej rezygnować. Dokumenty przemawiają na jego korzyść. W sumie Gorawski chce za wcześniejsze odejście z Zabrza około 1,4 miliona i jest w stanie pójść na ustępstwa, czyli rezygnuje z odsetek i zgadza się na rozłożenie tej kwoty na raty. Taki scenariusz oznaczałby rezygnację z 400 tysięcy złotych (kontrakt od lipca do grudnia). Strąk? - W tym wypadku o jakikolwiek kompromis będzie o wiele trudniej - nie wchodząc w szczegóły mówi prezes Młynarczyk, który jeszcze dwa tygodnie temu był większym optymistą. - Piłkarz jest zadowolony, że chcemy z nim rozmawiać. Obie strony chcą się dogadać.
Z informacji "Sportu" wynika, że Strąk pogodził się z grą w B-klasie, gdzie sumiennie - jeżeli jest zdrowy - wykonuje wszystkie ćwiczenia. Piłkarz już kilka razy miał problem z kręgosłupem, zawodowo nie gra od blisko roku i raczej nigdzie nie znajdzie klubu. Dlatego chce wypełnić w Zabrzu umowę do końca, czyli jeszcze przez... 30 miesięcy. Zarobi około 2 miliony złotych. Szansa na jakikolwiek kompromis jest na ten moment bliska zeru. W przyszłym tygodniu zapadnie werdykt PZPN, czy można rozwiązać kontrakty i z czyjej winy Zapadną też decyzje o licencjach na grę w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Sprawy Gorawskiego i Strąka nie powinny mieć wpływu na jej ewentualne nieprzyznanie Górnikowi, ale będzie to tylko odłożenie problemu w czasie. Chyba, że decyzje PZPN będą korzystne dla Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online