Forum
 

Podobny cel

Wysokie miejsca w tabeli, a w perspektywie seria trudnych meczów z faworytami ligi - gospodarzy i zabrzan dzieli tylko jeden punkt.
- Słabym punktem rywala będzie nasza dobra dyspozycja - straszy górników z Zabrza trener GKS Bełchatów - Maciej Bartoszek. - Przeanalizowaliśmy styl gry rywala w ostatnich czterech meczach i nie ma on dla mnie tajemnic. Najważniejsze jednak, by to moja drużyna w piątek zaprezentowała się z jak najlepszej strony. 

Pechowiec Popek
Faktycznie, Bartoszek musi bardzo pilnie przyglądać się swojej drużynie, by wybrać na piątkowy mecz najlepszy skład. Wiadomo, że nie zagra Jacek Popek, największy pechowiec w tym sezonie. Wyleczył kontuzję stawu skokowego, jakiej doznał podczas zimowego zgrupowania na Cyprze, ale już w drugim meczu po powrocie drużyny doznał urazu mięśnia uda i znów wyłączony jest na trzy tygodnie z treningów. W Gdańsku w meczu z Lechią zastąpił go Wojciech Jarmuż i mimo że grał dopiero po raz drugi w sezonie 2010/11, spisał się na tyle dobrze, że prawdopodobny jest jego występ także dzisiaj.
Górnik wciąż ma długą listę piłkarzy niezdolnych do gry, ale nastroje w klubie zdecydowanie się poprawiły. Co prawda pieniądze na konta piłkarzy wciąż nie wpływają, ale sportowy spadek Górnikowi pewnie już nie grozi. Co więcej, zabrzanie od 1994 roku, kiedy ostatni raz stanęli na podium ligi, nie mieli po 2/3 sezonu tylko dwóch punktów straty do drugiego miejsca. - W tym sezonie byliśmy już na trzecim miejscu. Jesienią, po meczu z Bełchatowem. Też zaczęły do nas dochodzić sygnały o grze w pucharach, ale szybko sprowadzono nas na ziemię - mówi Adam Nawałka, trener zabrzan. - Teraz? Zachowujemy czujność i pokorę - dodaje trener, który w osiemnastce na mecz dokonał tylko jednej roszady w porównaniu z meczem z Cracovią. Nie ma w niej Macieja Mańki, a pojawił się Mateusz Zachara.

Miejsce dla Sikorskiego
Pytanie o skład zabrzan na dzisiejszy mecz dotyczy przede wszystkim Daniela Sikorskiego, "ojca" wygranej z Cracovią. O ile jednak grając z ostatnim zespołem ligi przed własną publicznością trener Nawałka zdecydował się wystawić dwóch napastników (Sikorski grał nieco za plecami Zahorskiego) to nie wiadomo, czy podobnie odważnie zagra w Bełchatowie. Czy też zdecyduje się na wystawienie dwóch defensywnych pomocników, bo zazwyczaj tak Górnik grał na wyjazdach. - Czuję się bardzo dobrze. Na pewno jest więcej korzyści i wariantów rozegrania piłki dla całej drużyny w grze ofensywnej - twierdzi Sikorski.
- Jesteśmy w takiej sytuacji, że zwycięstwo daje nam miejsce w czołówce i przedłuża szanse na walkę o wysokie lokaty, a porażka może zepchnąć do tyłu. Nie możemy pozwolić sobie na stratę punktów, bo nie będzie ich gdzie później odrobić. Następne mecze rozegramy na wyjazdach z Wisłą i z Lechem - analizuje sytuację swojego zespołu Grzegorz Baran. Rzecz w tym, że Górnik, który ma obecnie jeden punkt więcej, jest dokładnie w takiej samej sytuacji.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online