Przegląd Sportowy: Znów będzie wielki bój z Romą

Milion złotych chce zapłacić Górnik Zabrze za mecz z AS Romą na Stadionie Śląskim. Szykuje się rewanż za półfinał Pucharu Zdobywców Pucharów z 1970 roku.
Ślązacy liczą, że suma ta zwróci się, bo chorzowski „Kocioł Czarownic" będzie wypełniony do ostatniego miejsca. A zysk z biletów i wpływy z reklam szacowane są na około 2 miliony złotych. Milion zostanie więc w klubowej kasie. 

Oczywiście to wszystko pod warunkiem, że uda się wynegocjować zakładaną cenę. Warto pamiętać, że kiedy w 2008 roku Górnik robił przymiarkę do podobnego spotkania, rzymianie zażyczyli sobie 5-gwiazdkowego hotelu, klimatyzowanego autokaru, luksusowego samolotu i gaży liczonej w tysiącach euro dla każdego zawodnika. Lech Poznań negocjując przyjazd Borussii Dortmund, musiał spuścić 0,5 mln euro z ceny za transfer Roberta Lewandowskiego. Identycznie rzecz się miała w przypadku przejścia Łukasza Fabiańskiego z Legii do Arsenalu. Kanonierzy pojawili się na otwarciu nowego stadionu przy Łazienkowskiej w zamian za znaczne zejście z kosztów transferu.

W Zabrzu zapewniają jednak, że cena za mecz z Romą nie przekroczy miliona złotych, a szanse na to, że spotkanie się odbędzie, obecnie szacowane są prawie na sto procent. - Włosi chcieli do nas przyjechać już rok temu, ale wówczas musielibyśmy grać na naszym obiekcie z ograniczoną pojemnością. Do takiej imprezy musielibyśmy dopłacić, a na to nie byłoby nas stać - mówią przy Roosevelta.

Organizacją rewanżu za słynny półfinałowy trójmecz w Pucharze Zdobywców Pucharów z 1970 roku ma się zająć firma 4Biznes. Pomóc ma również Zbigniew Boniek.

- Ściskałem kciuki za wielkiego Górnika, więc zrobię to bezinteresownie i z wielką przyjemnością - mówi „Zibi". - Obecnie Roma jest w fazie przekształceń własnościowych, ale będę trzymał rękę na pulsie. Jak tylko sprawy się wyklarują, będę lobbował za spotkaniem z Górnikiem.

Potyczka z Włochami nie będzie jednak meczem otwarcia modernizowanego właśnie obiektu. - Proszę napisać, że moim marzeniem jest, by pierwszym spotkaniem na tym stadionie były Wielkie Derby Śląska - mówi prezes Górnika Łukasz Mazur.

- Wspólnie z Ruchem chcemy poprosić PZPN, by terminarz został tak ustalony, żebyśmy wiosną mogli się spotkać z naszym sąsiadem w Chorzowie. Mam nadzieję, że dyrekcja stadionu będzie znała termin zakończenia prac przed ustaleniem kalendarza rozgrywek na kolejny sezon.
Wiadomo, że z Romą Górnik zagra w 2012 roku. Dokładnej daty nie ma i pewnie jeszcze długo nie będzie. - Najkorzystniejszym terminem wydaje się jesień - mówi Mazur, a Boniek dodaje: - W rachubę wchodzą terminy przeznaczone na mecze reprezentacji.

Bez obaw

To drugie rozwiązanie oznaczałoby jednak, że w Chorzowie może zabraknąć największych gwiazd Romy. Boniek jednak przekonuje, że Roma ma powody, by akurat Górnika potraktować wyjątkowo.
- W końcu ten półfinał był także jednym z większych osiągnięć ich klubu. Zresztą lubię przypominać im o tym spotkaniu. Naśladując głos Janka Ciszewskiego, powtarzam: „Górnik, Polska w finale. Sprawiedliwości stało się zadość". A jak widzę byłego gracza Francesco Scarattiego, to rzucam monetą, mówiąc mu, zobaczymy czy znowu wygramy mecz - śmieje się Boniek.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online