Wirus przetrzebił szatnię Górnika

Rano "rozłożył" się Aleksander Kwiek, a po południu Michał Pazdan. W czwartek zabrzanie drżeli, czy w piątek rano lista nieobecnych jeszcze się nie wydłuży.
Dzień po meczu z Zagłębiem Lubin piłkarze Młodej Ekstraklasy Górnika pojechali na ligowy mecz do Lubina. Wracali w doskonałych nastrojach. Górnik, prowadzony już przez Józefa Dankowskiego, był pierwszym zespołem, który po miesiącach sięgnął na stadionie w Lubinie po trzy punkty (2:0 dla Górnika). Okazuje się jednak, że ta wizyta długo może odbijać się zabrzanom czkawką...

Najpierw Kwiek

Z Lubina kilku piłkarzy wróciło poważnie chorych. Temperatura, problemy żołądkowe... W tym gronie znaleźli się piłkarze kadry pierwszego zespołu, oddelegowani do gry w ME przez Adama Nawałkę. - Na razie nikt inny na problemy nie narzeka, ale dmuchamy na zimne - nie krył zmartwienia już we wtorek Andrzej Orzeszek, dyrektor sportowy Górnika. Niewiele z tego dmuchania jednak wyszło. Kiedy wczoraj o 14.00 na przedmeczowej konferencji prasowej pojawił się Aleksander Kwiek, padło zdanie, że jego występ w dzisiejszym meczu jest bardzo wątpliwy. Decyzja miała zapaść wieczorem. Nie dość, że Kwiek ostatecznie wypadł ze składu, to dołączył do niego Michał Pazdan, który z wielkim problemem, mocno osłabiony kończył trening.
- Wygląda to źle. Chorych oddzieliliśmy oczywiście od reszty drużyny, ale z niepokojem czekamy na piątkowy poranek. Do meczu zostało jeszcze kilkanaście godzin - usłyszeliśmy wczoraj wieczorem na Roosevelta.

Bezboleśnie?

W tej sytuacji do meczowej kadry zostali dołączeni Piotr Gierczak i Gabriel Nowak, bo wśród chorych, którzy „rozłożyli" się wcześniej byli inni kandydaci do osiemnastki. Między innymi Mańka, Pietrzak i Kopacz.

Co oznaczają te absencje? - W sporcie zawsze tak jest, że pech i nieszczęście jednego piłkarza są szansą jego kolegi z zespołu. Po to kadrę mamy szeroką, a w zespole duża konkurencję, by mogli zagrać inni - mówi Jarosław Tkocz, trener zabrzańskich bramkarzy. O ile dziś do nieobecnych nie dołączą kolejni piłkarze, trener Adam Nawałka powinien w miarę bezboleśnie wypełnić luki po Kwieku i Pazdanie, którzy zaczęli wysoko wygrany mecz z Zagłębiem Lubin.
Naturalnym zmiennikiem Pazdana jest Michał Bemben, choć słowo „zmiennik" w tym wypadku jest lekko naciągane. Jesienią to Bemben był pewniakiem na prawej obronie. W sobotę zresztą zmienił Pazdana w trakcie drugiej połowy. Brak na boisku Kwieka otwiera z kolei szansę dla innych piłkarzy drugiej linii. Mogą wyjść na boisko Adam Danch lub Mariusz Przybylski, jeżeli trener będzie chciał mieć na boisku dwóch bardziej defensywnych pomocników. Przede wszystkim jednak na grę od początku powinien liczyć Robert Jeż, sprowadzony do Zabrza po to, by stać się liderem zespołu w drugiej linii. Jeż dał w sobotę dobrą zmianę w meczu z Lubinem i strzelił piękną bramkę.

Jeszcze 50 procent

Nie można też wykluczyć, że zagra na pozycji przesuniętego do ataku Daniela Sikorskiego, który kapitalnie zaczął 2011 rok i w sobotę był zdecydowanie najlepszym piłkarzem Górnika. Takie ustawienie mogłoby oznaczać ławkę dla Tomasz Zahorskiego i miejsce dla drugiego defensywnego pomocnika obok Adama Marciniaka. To wszystko jednak tylko spekulacje.
- Mówienie, że czeka nas trudny mecz jest truizmem. Arka jest zagrożona, potrzebuje punktów. Widziałem jej ostatnie mecze i grali dobrze. Lepiej niż wskazywały na to wyniki - mówi Andrzej Orzzeszek, dyrektor sportowy Górnika. - W dwóch meczach granych w Zabrzu założyliśmy jednak zdobycie kompletu punktów. Inny wynik niż wygrana będzie dla nas rozczarowaniem. Od razu dodam, że może być skromnie, 1:0. Taki mecz jak z Lubinem nie zdarza się co tydzień - dodaje Orzeszek.
Choć Arka ma najgorszą ofensywę w lidze, Górnik na pewno nie zaryzykuje otwartej gry, a trener Nawałka nie poświęci jednego gracza formacji defensywnych kosztem napastnika, wychodząc z założenia, że kluczem do sukcesu nie jest radosny futbol tylko dyscyplina taktyczna.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online