Forum
 

Liczenie pieniędzy

W sobotę piłkarze i trenerzy z Roosevelta zdominowali Bal Sportowca w mieście. Dziś - powrót do rzeczywistości. Na początek posiedzenie rady nadzorczej i... szukanie źródeł finansowania.
Dziś w Warszawie odbędzie się ostatnie przed inauguracją ligi posiedzenie rady nadzorczej Górnika. Temat spotkania? Między innymi szukanie pieniędzy na pokrycie zaległości wobec zawodników. Nieuchronnie bowiem zbliża się moment, w którym kluby będą musiały przedstawić komisji licencyjnej dokumenty potwierdzające spłacenie zaległości, bądź dojście do porozumienia z wierzycielami.

Misja prezesa
Prezes Górnika, Łukasz Mazur, przed tygodniem był kilka dni na zgrupowaniu zabrzan w Turcji, ale nie piękne słońce, ani nawet sparingi rozgrywane przez Górnika, były powodem jego wyjazdu. Na zgrupowaniu mógł w spokoju rozmawiać z piłkarzami o rozłożeniu na raty zaległych premii za awans do ekstraklasy. Kwota jest spora, bo wynosi ponad dwa miliony złotych. I nie ma takiej możliwości, by została w całości wypłacona w ciągu najbliższych tygodni. Ponoć misja się powiodła.
Kto wie, czy trudniejszym zadaniem nie będzie dojście do porozumienia z piłkarzami, którzy w połowie ubiegłego roku zostali przesunięci do rezerwy. Trudno bowiem przypuszczać, by Damian Gorawski, Michał Karwan czy Paweł Strąk chcieli pójść z klubem na jakikolwiek kompromis. Najbardziej skomplikowana jest sprawa "Gory". Górnik chciał rozwiązać z nim kontrakt z winy piłkarza. Odpowiedzią Gorawskiego było pismo o rozwiązanie umowy z winy Górnika. Gra toczy się o setki tysięcy złotych, które zawodnik może dostać - lub nie. Jakby tego było mało, trzeba pamiętać o karze ponad 100 tysięcy złotych, nałożonej na piłkarza przez klub za wypowiedzi udzielane przed telewizyjnymi kamerami. Gorawski odwołał się od tej decyzji, ale formalnie zrobił to po terminie. W minionym tygodniu z kolei pojawiły się sygnały, że Gorawski przebywa w Wenecji, mimo, że jest na L-4. Górnik zastanawia się, jak odnieść się do tej sytuacji.
Na odkręcenie kurka z Allianz Polska nie ma co liczyć. Ale kolejna pożyczka, którą z oprocentowaniem trzeba będzie spłacać? Być może uda się ją dostać.

Wygrane Bonina i Nawałki
Tymczasem w sobotę silna reprezentacja klubu pojawiła się na tradycyjnym Balu Sportowca w Zabrzu. Zresztą Górnik zdominował tę imprezę. Najlepszym trenerem został Adam Nawałka, a trzeci był Andrzej Orzeszek. Dziś już dyrektor sportowy, ale jeszcze jesienią - opiekun zespołu Młodej Ekstraklasy, który stworzył go praktycznie od zera. W czołowej dziesiątce plebiscytu na najlepszego sportowca miasta było też trzech piłkarzy. Pierwszy - Grzegorz Bonin, za nim Tomasz Zahorski, a na siódmym miejscu - Mariusz Magiera. Drugi z nich na balu pojawił się z żoną i malutkim dzieckiem. Daleko od rodzinnego domu trudno było znaleźć opiekę... Grzegorz Bonin z kolei siedział jak na "szpilkach" bo lada dzień (a może lada godzina...) spodziewa się powiększenia rodziny. W każdym razie terminy wskazują na to, że kołyskę będzie mógł wykonać - teoretycznie - już w Warszawie. - Kontuzja "przywieziona" z Turcji - mam nadzieję - nie jest groźna. Wierzę, że te pół roku, które przede mną w Górniku, to będzie mój najlepszy okres w klubie - powiedział odchodzący latem z Zabrza Bonin, dziękując za ponad 13 tysięcy głosów czytelnikom "Głosu Zabrza".
Czy Bonin zagra w niedzielę na Konwiktorskiej? Pewnie tak, choć trener Adam Nawałka na razie ostrożnie wypowiada się na temat składu na pierwszy mecz. - Byłoby mniej znaków zapytania, gdyby nie kontuzje. Dziś jednak stawiam znaki zapytania przy nazwiskach Pazdana, Bonina, Przybylskiego i Bębenka. Mądrzejsi będziemy po 2-3 dniach treningów w tym tygodniu - mówił trener zabrzan, który dziękował przede wszystkim piłkarzom. - Wykonali w minionym roku ciężką pracę. Wolę jednak mniej mówić, a więcej pracować. Nawet przez moment nie możemy uwierzyć, że jest już bardzo dobrze... Nawałka plebiscyt wygrał z wielką przewagą, ale też progres Górnika za jego kadencji był naprawdę spory. Trener obejmował zespół, kiedy był na piątym miejscu w pierwszej lidze, a skończył - na siódmym w ekstraklasie.

Gasparik 88
Ciekawostką jest fakt, że w ostatnich pięciu latach wśród sportowców piłkarze wygrywali plebiscyt cztery razy. Kiedy obecna prezydent Małgorzata Mańka-Szulik pierwszy raz wręczała nagrody, odbierał ją... Mateusz Sławik, który dzień przed ogłoszeniem wyników wrócił na pół roku do Zabrza. Dostał bluzę z numerem 28, którą wcześniej miał Łukasz Skorupski. Mateusz Zachara przejął numer 14 po Tomaszu Chałasie, a Michal Gasparik, który po sparingach w Turcji zebrał bardzo wysokie noty i pewnie będzie grał na lewej pomocy, założy koszulkę z numerem 88. Pewnie nie ma pojęcia, że ta liczba kojarzy się w Zabrzu z ostatnim zdobytym mistrzostwem Polski (1988). Na razie nie zwolni się numer po Sebastianie Leszczaku, który jak szybko pojechał na sparing do Radzionkowa, tak szybko z niego wrócił.
Ten tydzień od pocczątku będzie dla zabrzan mocno napięty. Dziś rada nadzorcza, jutro prezentacja (19:00 w zabrzańskim Multikinie), a w środę - klubowa msza (17:00, kościół św. Józefa). I oczywiście przygotowania do niedzielnego meczu z Polonią w Warszawie. Premiera ligi w Zabrzu nastąpi 5 marca meczem z Lubinem, a potem przyjedzie na Roosevelta Arka (piątek, 11.03., godz. 20:00) i pewnie dopiero po tych meczach będzie można zweryfikować prace wykonaną zimą.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online