Forum
 

Lista zamknięta

- Pamiętam, że przed laty w czasie zimowej przerwy wszyscy liczyli ile bramek strzeli duet napastników Górnika, Cyroń-Kraus. "Posypali" się i grał Orzeszek z młodym Heńkiem Bałuszyńskim - mówi dyrektor sportowy Górnika, Andrzej Orzeszek. 

Wybiera się pan do Turcji?
- Nie. Lecą prezes i lekarz. Ja mam na miejscu kilka spraw do dogrania.

Mariusz Magiera i Adam Danch wrócą do Zabrza z nowymi kontraktami?
- Czy zostaną one podpisane w Turcji czy zaraz po powrocie to sprawa techniczna i raczej drugorzędna. Wszystko jest od dłuższego czasu dogadane i obaj zostaną w Zabrzu na kolejnych kilka lat.

Co w minionym miesiącu było najważniejsze?
- Zawsze najważniejszy jest pierwszy zespół i stworzenie mu dobrych warunków do przygotowania. Za kilkanaście dni to oni wyjdą na boisko i będą tworzyli wizerunek Górnika. Myślę, że udało się to zrobić, choć na pewno szkoda dwóch dobrych sparingpartnerów, z którymi ostatecznie nie udało nam się zagrać w Turcji. Takie rzeczy jednak się zdarzają.

W grudniu ułożyliście listę piłkarzy, których Górnik chce wypożyczyć. Można ją dziś zweryfikować?
- Można. Łukasz Skorupski jest w Ruchu Radzionków. Mam nadzieję, że trafi tam Vlado Balat. Na razie ma za sobą jeden sparing, wypadł dobrze. Daliśmy sobie czas do wtorku przyszłego tygodnia, ale jestem dobrej myśli. Od początku chcieliśmy by nasi piłkarze grali nie niżej niż na poziomie pierwszej ligi. W wypadku Ruchu jest dodatkowy plus - są blisko Zabrza, w każdej chwili można zobaczyć w jakiej są dyspozycji.

Tomasz Chałas?
- Jego przypadek pokazuje, że najlepiej czekać z ostatecznym sądami. Pratycznie był już w Pogoni Szczecin i nic z tego nie wyszło.

Chcieliście wypożyczyć kontuzjowanego piłkarza...
- Nie. Miał kiedyś zabieg kolana i kiedy był w Szczecinie, zebrał się w nim płyn. Pojechał do Warszawy, wystarczyło, że miał kilka dni przerwy w treningu i wszystko było w porządku. Trenuje z Dolcanem i do końca tygodnia też powinno się wszystko rozstrzygnąć. Mam nadzieję, że będzie grał w Ząbkach.

Nie jest tak, że poza Skorupskim wszyscy ci piłkarze dla Górnika są już
"straceni"?

- Zgodzę się, że ze Skorupskim wiążemy wielkie nadzieje. Nie są odosobnione opinie, że już dziś jest bramkarzem na ekstraklasę. Dobrze, że będzie regularnie grał. Tylko na tym skorzysta. Pozostali? Nie mogę wykluczyć, że Chałas strzeli wiosną kilkanaście goli, a Balat nie będzie liderem solidnej drużyny pierwszej ligi. Po to ich wypożyczamy, by się o tym przekonać. U nas mają niewielką szansę na grę, a Młoda Ekstraklasa do wydania wiążącej opinii nie wystarczy. Dlatego wypożyczamy. A jeżeli w pierwszej lidze sobie nie poradzą to pewnie w Górniku szansa na to będzie jeszcze mniejsza.

Jest jeszcze jedno nazwisko - Adrian Świątek. On mówi, że w Radzionkowie nie zagra, a prezes Ruchu twierdzi, że szansa na to jest duża.
- Nie słyszałem tego co powiedział Adrian, ale jeżeli tak powiedział to zrobił źle. Temat wróci po powrocie drużyny z Turcji, a na dziś Świątek jest do wypożyczenia. Podobnie jak Sebastian Leszczak. Tym nazwiskiem bym tę listę zamknął.

Bez Chałasa i Świątka zostałoby wam trzech napastników. Nie mało?
- Górnik gra praktycznie jednym wysuniętym zawodnikiem z przodu. Mamy Sikorskiego, Zahorskiego i Zacharę. Myślę, że wystarczy. Pamiętajmy, że swego czasu napastnikiem był Marcin Wodecki.

Przybył mu konkurent.
- To dobrze. Obaj powinni być przez to lepsi, czyli skorzysta... Górnik. Michal Gasparik zbiera w sparingach dobre oceny, a wartość Wodeckiego znamy. Oni są w Turcji, a my w Polsce, ale wydaje mi się, że dziś dylemat wyjściowej jedenastki dotyczy dwóch pozycji. Lewej pomocy i środka defensywy. Czyli Wodecki albo Gasparik, a w defensywie kto z trójki Banaś - Jop - Danch.

Pana faworyci?
- Teraz nie ma to znaczenia. Trener widzi każdy trening i każdy sparing. On wybierze skład na Polonię. Ja mogę tylko trzymać kciuki, by nie było kontuzji. Świetnie zapowiadała się rywalizacja Bonina z Bębnekiem. I co? Ten drugi traci trzy tygodnie. Zawsze boję się tych zimowych sparingów.

Czego najlepszym dowodem Mariusz Przybylski.
- Ponoć to tylko silne stłuczenie, ale do Turcji leci lekarz, wiec w piątek wieczorem będziemy o wiele mądrzejsi. To jednak dobry przykład na to, że trzeba być przygotowanym na każdy wariant. Pamiętam, że przed laty w czasie zimowej przerwy wszyscy liczyli ile bramek strzeli duet napastników Górnika, Cyroń-Kraus. "Posypali" się i grał Orzeszek z młodym Heńkiem Bałuszyńskim.

Mówił pan o Boninie? Wiecie, gdzie zagra w nowym sezonie?
- Nie. I myślę, że Grzegorz też nie wie. To nie jest komfortowa sytuacja, kiedy zaczyna się rundę bez gwarancji pracy w nowym sezonie. Tym bardziej, że życie sportowca jest nieprzewidywalne.

Brak Roberta Jeża w Górniku od "już" to porażka?
- Tego słowa w ogóle bym nie wypowiadał. Sukcesem jest, że Robert trafi do nas w lipcu, bo mówimy o bardzo dobrym piłkarzu. Styczeń? Zdecydowała ekonomia. Mamy nadzieję, że będzie regularnie grał i przyjedzie do nas jako mistrz Słowacji.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online