Forum
 

Przegląd Sportowy: Długi blokują budowę silnej drużyny

Firma Allianz, kupując w 2007 roku pierwszy pakiet akcji Górnika Zabrze, ogłosiła plan 5-letni działania. Zakładał on, że w sezonie 2011/12 drużyna będzie walczyć o tytuł mistrza Polski. Dziś już można napisać, że wejście na szczyt za dwa lata jest nierealne - uważa "Przegląd Sportowy". 

I nie chodzi wyłącznie o słabą grę Ślązaków i wysoką porażkę z Lechią (1:5). Największym problemem jest brak w klubowej kasie wielkich środków finansowych na sportowe inwestycje. Górnik ciągle płaci za finansowe grzechy ostatnich 2 lat. Niedawno zabrzanie musieli przelać 300 tysięcy zł na konto Jagiellonii - ostatnią ratę za ubiegłoroczny transfer Roberta Szczota (cała suma to 1,7 milionów. zł), którego już nie ma na Roosevelta. Zostały jeszcze do uregulowania finansowe roszczenia Jerzego Kowalika i Antoniego Szymanowskiego, do czerwca 2009 roku asystentów ówczesnego trenera Henryka Kasperczaka. Obaj, choć dostali duże odszkodowanie, domagają się po 20 tysięcy. zł tytułem zwrotu kosztów sądowych.

Wkrótce do kasy może też zapukać Michał Karwan, który nie otrzymał zapisanej w kontrakcie premii za awans do ekstraklasy w wysokości 100 tys. zł. Ponadto Górnik musi płacić wysokie pensje niechcianym w kadrze I zespołu Pawłowi Strąkowi, Damianowi Gorawskiemu i Karwanowi, szacunkowo miesięcznie wynosi 150 tysięcy zł.

W tej chwili Górnika nie stać na kupno klasowych piłkarzy, którzy podnieśliby poziom drużyny. - Na razie wszystko co dobre wiąże się z osobą trenera Adama Nawałki - mówi Andrzej Iwan. - Z zawodników, którzy mają spore braki techniczne udało się mu stworzyć solidny zespół. Pracuje z nimi indywidualnie i to daje niezłe efekty. To jednak nie zmienia faktu, że w Górniku jest ekipa co najwyżej na środek tabeli ekstraklasy.

Z wielu wypowiedzi trenera można wywnioskować, że i on jest sceptyczny w ocenie wartości zawodników, których ma do dyspozycji. Dotyczy to zwłaszcza rezerwowych, którzy powinni naciskać na kolegów z pierwszego składu. - Czeka ich jeszcze kilka miesięcy ciężkiej pracy, zanim osiągną odpowiednią klasę - ocenia Nawałka. Wiadomo jednak, że lepszych prędko miał nie będzie. Nie pozostaje mu więc nic innego niż wycisnąc z nich ile można i czekać aż Górnik wyjdzie na finansową prostą. To jednak nastąpi nie wcześniej niż za rok.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online