Sport: Namieszali bramkarzowi

Górnik rządzi na Górnym Śląsku. Zabrzanie wygrali drugie z rzędu Wielkie Derby po kapitalnym uderzeniu Mariusza Magiery z rzutu wolnego.
Górnik wygrał drugie z rzędu Wielkie Derby Śląska. I jak ostatnio, wiosną 2009 roku, o wyniku rozstrzygnął strzał z rzutu wolnego. Wtedy, na Stadionie Śląskim idealnie przymierzył Adam Banaś. Teraz gola na wagę trzech punktów strzelił inny obrońca, Mariusz Magiera. Przy komplecie publiczności Górnik świętował cenny sukces, a Ruch na gola przy Roosevelta czeka już dziesięć lat.
W składzie Górnika pojawili się, leczący w minionym tygodniu lekkie urazy, Grzegorz Bonin i Adam Banaś, a jedyną niespodzianką przygotowaną przez trenera Adama Nawałka na niedzielne derby była roszada w bramce. „Etatowego” dotąd Sebastiana Nowaka zastąpił Adam Stachowiak. „Niebiescy” wyszli w ulubionym dla siebie systemie 4-4-2. W ataku Sebastianowi Olszarowi partnerował Arkadiusz Piech, a w wyjściowej jedenastce tym razem zabrakło miejsca dla Marcina Zająca.
Odwieczni rywale zaczęli jednak spotkanie bardzo ostrożnie, schowani „za podwójnymi gardami” i widać było, że mają do siebie duży respekt. Dlatego przez pierwsze 20 minut niewiele na boisku się działo. Godny odnotowania był tylko strzał z dystansu Grzegorza Bronowickiego, który Stachowiak skierował na róg.
Górnik pierwszy celny strzał oddał dopiero w 27 minucie – Mariusz Magiera z rzutu wolnego. Był to sygnał do oblężenia pola karnego „Niebieskich”. Kolejną akcję zabrzan zakończył soczystym uderzeniem Marcin Wodecki. Pilarz „wypluł” piłkę przed siebie, na szczęście dla niego, koledzy z obrony wyekspediowali ją na róg. W 30 minucie z kolei Bonin miał przed sobą tylko Pilarza, ale kąt był bardzo ostry, więc jego strzał na rzut rożny wybił kolanami Pilarz. Zapamiętali w atakowaniu „górnicy” zapomnieli o obronie i w 40 minucie nadziali się na kontrę gości. Po kilkudziesięciometrowym rajdzie „oko w oko” ze Stachowiakiem stanął Bronowicki, ale w finałowym momencie nieczysto trafił w piłkę i Stachowiak bez problemów opanował sytuację.
Mimo tych kilku sytuacji, pierwsza połowa generalnie rozczarowała swym poziomem. Było sporo walki, dużo chęci, ale dobrej piłki niewiele. Pierwsze minuty drugiej połowy do złudzenia przypominały początek spotkania. W 55 minucie Zahorski dograł piłkę w pole „piątki” do Bonina, ale pomocnikowi Górnika nie wyszła sztuczka techniczna. Najlepszą okazję do strzelenia gola miał jednak Piotr Gierczak, który po akcji partnerów z najbliższej odległości nie trafił do pustej już bramki. W odpowiedzi rozgrywający dobre spotkanie Maciej Sadlok z dystansu sprawdził czujność Stachowiaka. Po godzinie gry trener Waldemar Fornalik ściągnął z boiska Olszara i Ruch, chyba ukontentowany wynikiem, przeszedł do wariantu gry z piątką pomocników i jednym napastnikiem. Trener Nawałka desygnował na boisko Adriana Świątka, ale dla jakości widowiska nie miało to żadnego wpływu. W 82 minucie padło jednak rozstrzygnięcie. Sędzia odgwizdał faul w okolicach 20 metra przed bramką Ruchu. Chorzowianie ostro protestowali, a „górnicy” zaczęli celebrowanie wykonanie rzutu wolnego. Banaś coś tłumaczył kolegom, ustawiał Gierczaka, wziął rozbieg, ale wykonawcą stałego fragmentu gry był Mariusz Magiera, który lewą nogą praktycznie z miejsca tak przymierzył, że Pilarz nie miał szans na skuteczną interwencję. – Chcieliśmy namieszać bramkarzowi, dlatego tak długo ustawialiśmy się do wolnego. Uderzenie rzeczywiście wyszło mi fantastycznie, choć nawet nie widziałem gdzie piłka wpadła, bo jej lot zasłonił mi mur Ruchu – tak widział okoliczności zdobycia złotej bramki bohater Zabrza.
Końcówka była emocjonująca, Ruch mógł doprowadzić do remisu, ale ostatecznie punkty zainkasowali zabrzanie. Wypełniony po brzegi stadion na Roosevelta odleciał ze szczęścia.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online