Forum
 

Bębenek: Czeka nas ciężkie spotkanie z Ruchem

- Ruch prezentuje techniczną, poukładaną taktycznie piłkę, stwarza sobie wiele sytuacji podbramkowych. Czeka nas ciężkie spotkanie - mówi pomocnik Górnika Zabrze, Maciej Bębenek.
Nawet biorąc pod uwagę fakt, że przeciwnicy grają dwie klasy niżej, to Górnikowi Zabrze należą się pochwały za środowe spotkanie z Wisłą w Płocku i bezdyskusyjny awans do kolejnej fazy pucharowych zmagań. Trener Adam Nawałka więc ich nie szczędził. – Od pierwszej minuty zagraliśmy konsekwentnie, wysokim pressingiem, zmuszając przeciwników do błędów. Strzeliliśmy trzy bramki, nie dopuszczając do niespodzianki - mówił.

Piłkarze również nie kryli zadowolenia z dobrego występu, choć na przykład najlepszy na boisku Piotr Gierczak, zdobywca dwóch z trzech bramek, bardzo żałował, że nie był to mecz ligowy. Z kolei Aleksander Kwiek podkreślał, że jeśli „górnicy” podejdą do meczu z Ruchem z takim samym nastawieniem jak w Płocku, to w derbach musi być dobrze. Pod nieobecność kontuzjowanych Adama Banasia i Grzegorza Bonina, w spotkaniu pucharowym z Wisłą szanse dostali zawodnicy drugiego planu. Jeden z nich swym występem przekonał trenera Nawałkę, że warto na niego stawiać. – Przede wszystkim, to jestem zadowolony z wyniku tego meczu i awansu do kolejnej rundy. To był główny cel w tym meczu – mówi Maciej Bębenek, który do Zabrza trafił z Sandecji Nowy Sącz. – A czy ja wykorzystałem szansę? Ocena należy do trenera. Ja wiem, ile jeszcze pracy przede mną. Sezon jest jednak długi i na pewno wszyscy prędzej czy później dostaniemy okazję pokazania się.

- Rozmawialiście, na kogo chcielibyście trafić w kolejnej fazie pucharowych zmagań?
- Jeszcze nie było okazji ku temu. Prosto po meczu wsiedliśmy do autokaru, a w Zabrzu byliśmy o wpół do trzeciej w nocy. Potem krótki sen i stawiliśmy się na treningu. Jedni mieli tlenówkę, inni zajęcia regenerujące, trening indywidualny po podróży. Niewiele było czasu na rozmowy. Nieważne jednak, na kogo trafimy i czy znów czekać nas będzie daleka podróż. Chcemy mocno zaistnieć w Pucharze Polski, więc nie będziemy narzekać na przeciwnika, jakiego wskaże nam los.

- Przed wami Wielkie Derby Śląska. Co pan wie o rywalach z Chorzowa?
- Zawsze spotykałem się z opinią, że w Chorzowie grają typowo śląską piłkę. Twardą, fizyczną, waleczną. Moim zdaniem to się teraz zmieniło, bo Ruch prezentuje bardzo techniczną piłkę, poukładaną taktycznie, stwarza sobie wiele sytuacji podbramkowych. To groźny zespół, czeka nas ciężkie spotkanie, w którym o wyniku zadecyduje dyspozycja dnia.

- Którego zawodnika szczególnie trzeba się obawiać?
- Ruch ma atuty z przodu, w pomocy, silną obronę, na wszystkich trzeba uważać. Ja znam się dobrze z Rafałem Grodzickim, jeszcze z czasów, gdy on grał w Górniku Wieliczka, a ja w Kmicie Zabierzów. To bardzo sympatyczny gość ze środowiska krakowskiego.

- W pana rywalizacji z Ruchem statystyki są na plusie?
- Jeszcze w II lidze w Zabierzowie chyba wygraliśmy, w Chorzowie przegraliśmy. Przegrałem też z „Niebieskimi” w barwach Polonii. Ruch ograł nas wtedy 3-0. Po tym meczu zdymisjonowany został w Bytomiu trener Marek Motyka. Więc różnie na boisku bywało.

- Zatem pytanie, kto wygra w niedzielę, będzie nie na miejscu?
- Musimy wygrać. W Gdyni przegraliśmy z Arką nie będąc zespołem gorszym, a koledzy przypomnieli, że w sezonie, gdy spadali z ekstraklasy, mieli 8-10 takich meczów, w których posiadali optyczną przewagę. W tym sezonie jest to jednak już zupełnie inny Górnik.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online