Forum
 

Sport: Z Gołosiem do Zakopanego

Osiem goli strzelili piłkarze Górnika w Lubomii. Trzy z nich były autorstwa sprowadzonych latem piłkarzy. Wczoraj ekipa pojechała na zgrupowanie pod Tatry.
Trzy lata temu Konrad Gołoś był przez rok piłkarzem Górnika. Zawodnik pojawił się wtedy na Roosevelta wypożyczony z Wisły Kraków. Po świetnej jesieni, kiedy trafił nawet do szerokiej kadry Leo Beenhakkera, wiosną grał rzadziej z powodu kontuzji kolana. 

Mecz na trzy tercje
Jakby tego było mało, podczas rehabilitacji Gołoś został ugryziony przez kleszcza i zachorował na boreliozę. Miał bardzo długą przerwę w grze. W ekstraklasie od tego czasu nie zagrał nawet minuty. Dziś Gołoś jest "wolnym" piłkarzem i podczas zgrupowania zabrzan w Zakopanem okaże się na ile poważne są jego zaległości treningowe. Gołoś ma 28 lat i gra jako prawy, ewentualnie środkowy pomocnik. Rozegrał trzy mecze w reprezentacji Polski.
Górnik wyjechał w Tatry wczoraj o 14:30. Do końca pod znakiem zapytania stał wyjazd Mariusza Gancarczyka, Roberta Trznadla i Mateusza Kantora, którzy mają zostać wypożyczeni do innych klubów.
Dzień przed wyjazdem zawodnicy Górnika rozegrali pierwszy sparing. Górnik został zaproszony do Lubomii, gdzie miejscowa Silesia obchodziła 85. urodziny. Spotkanie było częścią przygotowanego przez gospodarzy pikniku i elementem rocznicowych uroczystości. Kadra Górnika jest tak liczna, że trener Adam Nawałka chciał, by spotkanie podzielić na trzy tercje. Grano więc trzy razy po trzydzieści minut. Jak Nawałka podzielił liczną kadrę? Na mecz zabrał ponad trzydziestu piłkarzy.

Dwa gole Sikorskiego
Zaczęła mecz "młodzież", a więc piłkarze, którzy dopiero skończyli wiek juniora, lub mają póki co niewielkie szanse na grę. Oczywiście poza Sebastianem Nowakiem, który miał z bramki dyrygować młodszymi kolegami. Wyjątkiem może być także najbardziej doświadczony w tym gronie z zawodników pola, Adam Danch. Akurat w tej grupie zagrał tylko jeden piłkarz, którego Górnik sprowadził latem. Był to środkowy obrońca Bartosz Kopacz, były gracz GKS Jastrzębie. Gol padł szybko, ale kolejnego trafienia Górnik doczekał się dopiero w drugiej tercji. Tym razem trener Nawałka "wypuścił" niemal wyłącznie nowych graczy Górnika. Jedynie Skorupski w bramce i Marciniak w obronie byli w Zabrzu w poprzednim sezonie. Cała druga linia i atak to zestaw zawodników, którzy w meczu po raz pierwszy założyli koszulki Górnika. Oczywiście poza Piotrem Gierczakiem, który wrócił do Zabrza po dwóch latach przerwy.
Dwa gole strzelił Daniel Sikorski, były gracz rezerw Bayernu Monachium. Drugą z rzutu karnego za zagranie piłki ręką w polu karnym, za to pierwsza bramka, poprzedzona świetną akcją kilku piłkarzy zebrała najwięcej braw kibiców.
Najwięcej goli padło jednak w trzeciej tercji, w której grał tak naprawdę "stary" Górnik. Skład niewiele różnił się w tych 30 minutach od tego, jaki grał w pierwszej lidze. Jedynie Adam Stachowiak w bramce - jako jedyny puścił z zabrzańskich bramkarzy w sobotę gola - oraz Michał Bemben nie pozwalali zapomnieć, że to jednak przygotowania do nowego sezonu, a nie poprzednie rozgrywki.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online